W Aeroplany zapragnęłam zagrać ze względu na nazwisko autora oraz… okładkę. Uproszczona grafika przedstawiajająca okres dwudziestolecia międzywojennego w przepięknych pastelach. To klimat, jaki pamiętam z dzieciństwa, gdy o poranku zasiadałam przed telewizorem i oglądałam amerykańskie filmy i seriale kryminalne pokroju Ulic San Francisco. Tak wiem, akcja działa się kilkadziesiąt lat później. Niemniej, ten drobiazg nie zmienia faktu, że do nowej eurogry Martina Wallace’a przyciągnął mnie właśnie klimat :)
Read More »