Są słowa, które wywołują pewne skojarzenia. I tak gdy usłyszałem o kompetetywnej, napędzanej historią grze eksploracji w mojej głowie automatycznie wybrzmiało RPG. Nie było to skojarzenie do końca nietrafione, niemniej do Destinies trzeba nastawić się trochę inaczej. Jak właściwie?
Read More »Wiadomości
Destinies-opowieści aplikacji. [Współpraca reklamowa z Lucky Duck Games] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Kroniki zbrodni: 1900 – przeprowadź śledztwo i napisz artykuł [Współpraca reklamowa z Lucky Duck Games] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 3 minut
Po pozytywnych odczuciach po spotkaniu z Kronikami zbrodni: 1400 nie miałam wątpliwości, że kolejne części też muszę wypróbować. Czy przeniesienie się 500 lat w przyszłość dostarczy lepszych czy gorszych wrażeń?
Read More »Nanty papier vs. plastik Narking Felieton?
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
W tym miejscu teoretycznie powinna znajdować się recenzja nowego, papierowego wydania Nanty Narking. Czyli nowa wersja starego, plastikowego Nanty Narking. Czyli nowa wersja nowej wersji jeszcze starszego, drewnianego wydania Świata Dysku: Ankh-Morpork. Pomyślałem sobie jednak, że spróbujemy podejść do tematu w odrobinę inny sposób, a pudełko przysłane z wydawnictwa Phalanx niech będzie przyczynkiem do rozważań.
Read More »Decipher – rozkosze łamania głowy [Współpraca reklamowa z FoxGames] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Czy da się stworzyć grę słowną, w której w zasadzie nie liczą się słowa, tylko ich graficzne reprezentacje, a bardziej niż leksykalna elastyczność przyda się w niej umiejętność dedukcji? Jak pokazuje przykład Decipher – najwyraźniej tak! Dziś sprawdzimy, czy polscy recenzenci poradzą sobie z łamaniem szyfrów tak, jak nasi przodkowie poradzili sobie ze złamaniem kodu Enigmy. Zapraszamy do naszego programu „Jak Oni Szyfrują”!
Read More »To ja go tnę – następca Odjechanych jednorożców [Współpraca reklamowa z Rebel] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut
Jeśli urzekły Was Odjechane jednorożce, to na pewno zwróciliście również uwagę na To ja go tnę. Autorem, a zarazem ilustratorem, jest ta sama osoba – Ramy Badie. Przedstawione postaci są równie urocze co wspomniane koniowate, ale tym razem wydają się bardziej wojownicze. Czy rozgrywka również taka jest?
Read More »5-Minute Dungeon – czyli loch, ale nie za długi Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Jeśli jesteś jak ja i podczas ostatniej wizyty w lochu nabawiłeś się strasznego kokluszu i odparzeń od sandałów, to z pewnością nie chcesz do niego prędko wracać. A jeśli już to nie na długo. Dzisiaj proponuję – wraz z wydawnictwem Spin Master – krótką wyprawę do lochu, dosłownie na pięć minut. Przed wyruszeniem w drogę zbierz więc drużynę, przygotuj odporny na ciosy minutnik i podążąj za mną. Nie zapomnij miecza. I kart. Mówiłem już o minutniku?
Read More »Gigaton-Madmaxa nie ma, ale i tak jest spoko. [Współpraca reklamowa z Sinonis] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 3 minut
Gdy otrzymywałem Gigaton do opisania nie wiedzieć czemu połączenie haseł: wyścigi, wertepy, pustynia wytworzyło we mnie oczekiwania: spluwy i psucie krwi oponentom. Niczym nie poparte spodziewania zostały jednak spełnione w ciekawy sposób. Zapraszam do czytania.
Read More »Imperial Struggle – Trudna znajomość [Współpraca reklamowa z Phalanx] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 10 minut
Preambuła. Spisując swoje wrażenia i spostrzeżenia będę stosował uproszczenia i skróty myślowe, bo chciałbym żeby recenzję Imperial Struggle czytało się trochę lepiej niż instrukcję do Imperial Struggle. Z umieszczenia powyższego zdania na wstępie recenzji można wysnuć wniosek, że skomplikowanie reguł będzie osią, wokół której obracać się będzie moja krytyka. Taki wniosek jest słuszny. Jednak sednem tego tekstu nie ma być udowadnianie, że nowa gra autorów Zimnej Wojny jest zła, bo jest przekombinowana i otoczona wałem zasad i wyjątków i nie przebycia, a wręcz przeciwnie. Wydaje mi się, że Imperial Struggle to dobra gra, pomimo wywoływania nieodpartej chęci wydrapania sobie oczu ...
Read More »Port Royal – czy szczęście sprzyja piratom? Ten tekst przeczytasz w 8 minut
Ponownie zaglądamy do Kącika Gier Najwyraźniej Nieznanych. W kącie tym znajdujemy dziś przepaskę na oko (lewe), szablę, trójkątną czapkę, czarną bandanę, kilka map i worek na złoto – wszystkie akcesoria szanującego się pirata. Brakuje tylko wesoło brzęczących monet… skąd wziąć takie skarby? Czas użyć zdobytej na szkoleniu dla piratów wiedzy i ruszyć w świat, by grabić, plądrować i deprawować, przy odrobinie szczęścia unikając szkorbutu i innych popularnych, pirackich przypadłości. Ahoj, przygodo!
Read More »7 złotych miast [Współpraca reklamowa z Nasza Księgarnia] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 2 minut
Są momenty (raczej długie) gdy potrzebujemy gier o czasie godzina+. Są takie gdy pragniemy połamać nasz mózg gąszczem zasad, by lepszym zrozumieniem luk w nich zawartych zmiażdzyć nieogarniających przeciwników. A są też chwile, gdy koło kwadransa chcemy pograć coś z poziomu kamień-papier-nożyce na sterydach. I wtedy 7 Złotych Miast czeka na nas w pełnej gotowości.
Read More »