Michael Schacht był bohaterem Starej Półki już kilkakrotnie. Nie tyle jednak ze względu na geniusz swoich gier, ile na ich lekką wagę i przyjemną otoczkę, która zazwyczaj bardzo dobrze nadaje się do grania rodzinnego lub z graczami okazjonalnymi. Dzisiejsza bohaterka jest dostępna w naszym rodzimym języku i pomimo abstrakcyjności tematu najbardziej z dotychczasowych kolorowa. Przyciąga oko, nie da się ukryć. Ale czy resztę ciał graczy także przyciagnie do planszy?
Read More »Rzut oka
Złote Miasto – Ze starej półki cz.17
Deukalion – Ze starej półki cz.15 Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Tak wiem, są Święta. Ale ja mam dużo wolnego czasu. I lubię pisać. No i ile można jeść? ;) Nie, nieprawda. Wcale dużo w Święta nie jem. I wcale dużo nie gram. Dziś (czyli wczoraj) u rodziców pokłóciliśmy się przy Scrabblu. Stwierdzam, że ta gra jest bardzo streso- i sporogenna. Ale nie o Scrabblu dzisiaj. A właściwie: o Scrabblu nie dzisiaj… Jeśli opisywany wcześniej Stefan Dorra ma pecha, to co powiedzieć o autorach Deukaliona? Zerknijmy na BGG. Jeden fan, jedna 10tka, jedna 9tka, ponad 4000 miejsce w rankingu. Co prawda Wilfried Lepuschitz i Arno Steinwender nie mogą pochwalić się listą ...
Read More »Salamanca – Ze starej półki cz.14 Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Stefan Dorra ma pecha. Pisałam już o tym autorze przy okazji Piratów (oprócz tego, że to ten gość, co prawdopodobnie spędził urlop na wyspach Tonga ;), że po pierwsze, mimo sporego dorobku, nominacji i rekomendacji, nagrody SDJ nigdy nie dostał. Po drugie, podobnie jak w przypadku Piratów, tak i dzisiejsza bohaterka została przez społeczeństwo grające potraktowana trochę marginalnie. Patrząc na BGG: garstka fanów, okruchy zdjęć, namiastki komentarzy, słabiuchna średnia ocen (żadnej 10tki, ba – żadnej 9tki!) i odległe miejsce w rankingu. Czy zatem Salamanca to zła gra?
Read More »Condottiere – Ze starej półki cz.13 Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Grę Condottiere chyba większość z Was zna chociażby ze słyszenia. Ja znam takżę z autopsji i chyba wiem, dlaczego większość zna ją właśnie tylko ze słyszenia. Ale nie chodzi o to, że gra jest zła, niegrywalna, brzydka, czy jeszcze coś innego niepochlebnego. Po pierwsze, jest to jedna z najładniejszych – jeśli nie NAJ – karcianek, jakie znam. Po drugie, mechanika jest prosta, ale bazuje na jednym elemencie, który trzeba wyczuć. I jeśli nie starczy na to wyczucie cierpliwości, pozostaje po grze jedynie wspomnienie. A dla znajomych właśnie „zasłyszenie”.
Read More »Hawaii – rzut okiem Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Na miniPionku miałam szczęście spędzić trochę czasu z Wojtkiem WC Chuchlą, który znany jest z tego, że przywozi mało znane i najczęściej trudno dostępne rarytasy, którymi, jak to się mówi, robi wszystkim na smak. A że mamy z Wojtkiem przynajmniej częściowo zbieżny gust to się ochoczo podpięłam do ekipy, która w niedzielny poranek rozkładała kolorowe cuś z hołdą dupereli… Tak. Tym razem nie było inaczej. Wojtek przywiózł krótkie sprytne gierki, a wśród nich prawdziwą perełkę – Hawaii.
Read More »Turniej Złotorożca – wojna wojnie nierówna Ten tekst przeczytasz w 3 minut
Jedną z najpopularniejszych dziecięcych gier karcianych na świecie jest „Wojna”. Do dziś pamiętam jak do upadłego przerzucaliśmy się z ojcem kartami, licząc na odrobinę szczęścia. Tamte czasy odeszły w zapomnienie i dziś, z perspektywy czasu, żałuję, że nie miałam lepszego zamiennika. Gry karcianej, u podwalin której leży „Wojna”, ale która jest milion razy ciekawsza niż pierwowzór.
Read More »The Adventurers: the Pyramid of Horus – rzut okiem Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Gdy stary dobry Wujek Al wręczał mi pudełko z grą z prośbą o rozdziewiczenie byłam nastawiona… tak sobie. To najwłaściwsze określenie. Piramida Horusa to druga bowiem część Awanturników, gry pseudo przygodowej, gry ameritrashowej, czyli gry, która raczej nie powinna mi się spodobać. Pierwsza część spodobała mi się bardziej niż myślałam, ale i tak za mało, aby odczuwać parcie na powtórną rozgrywkę. Bo była tylko jedna.
Read More »Nowości z Essen na festiwalu Gramy, część 2 Ten tekst przeczytasz w 9 minut
Oto druga część relacji z testów nowości Essen na festiwalu Gramy, a w niej garść opinii na temat następujących gier: Shitenno, Terra Evolution, The New Era, Ticket to Ride: Team Asia, The New Era, Trajan, Undermining, Upon a Salty Ocean, Ouga Bouga.
Read More »Famiglia – rzut okiem Ten tekst przeczytasz w 3 minut
„Pięć minut drogi konikiem garbuskiem od chatki Kopciuszka mieszkał książę na zamku. Książę był kawalerem i szukał żony – Nie ma, nie ma, no nigdzie nie ma…”. A ja jestem graczem i szukam świeżej dobrej karcianki. Jeden z najlepszych kabaretowych numerów w historii (link na końcu tekstu) idealnie oddaje moje nastroje temu towarzyszące. Nie ma, nie ma, nigdzie nie ma… A konkretnie nigdzie nie ma karcianki, która nie byłaby zbyt złożona (Race for the Galaxy), zbyt obfita na dwójkę graczy (Na Chwałę Rzymu) i zbyt trywialna (cała reszta)… Niestety, wychodzi na to, że dobre karcianki to tylko te skomplikowane, a ...
Read More »Maraton z grami z Essen Ten tekst przeczytasz w 22 minut
Pierwszy tydzień po Essen to moment prawdy dla dziesiątek tytułów. Wydawcy i autorzy przez wiele poprzednich miesięcy rozpalali nadzieje graczy, publikując pamiętniki, raporty, wizualizacje, filmy promocyjne itp. Apogeum tych oczekiwań przypada na moment otwarcia bram targów – stosy pudełek znikają w mgnieniu oka, nie ma czasu na testy i rozsądne decyzje. Nie ma też miejsca na złe słowa czy gesty rozczarowania. Uśmiechy są jednym z wielu dodatków do wystawianych gier. Postanowiliśmy poddać wybrane tytuły najtrudniejszemu z możliwych testów. 12 gier. 12 osób. 27 rozgrywek. 26 godzin maratonu, z kilkugodzinną przerwą na sen, ciasto marchewkowe i litry napojów utrzymujących świadomość lub ...
Read More »