Recenzje

Uboot: The Board Game
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

„Kontakt 4, kurs 170, namiar 300, odległość 3 kilometry i maleje.” „Ustawić TDC na kontakty od 2 do 4, po jednej torpedzie.” „TDC ustawiony.” „Zalać wyrzutnie od 1 do 3.” „Wyrzutnie zalane.” „Odpalić torpedy 1, 2 i 3.” „Torpedy w wodzie!” „Dwa statki trafione! Atakuje nas niszczyciel!!!” „Peryskop w dół! Manewr unikowy na kurs 90! Załoga zająć pozycje do zmiany głębokości! Zanurzenie głębokość 80m!”

Read More »

L’Arbre – o rosnącym drzewie
Ten tekst przeczytasz w 4 minut

Moda na ekologię już od jakiegoś czasu zawładnęła naszym życiem. Na sklepowych półkach roi się od produktów bio i eko. Szeroko pojęta tematyka ekologiczna nie omija również świata gier planszowych.  Świetnym przykładem jest Photosynthesis, które zachwyciło graczy swoim urokiem, piękną oprawą graficzną i właśnie owym nietuzinkowym tematem. Dziś natomiast przedstawiam grę nieco inną, choć też z Essen i też o drzewach, a właściwie o jednym drzewie – L’Arbre.

Read More »

Misja: Czerwona Planeta – caballeros w cytadeli na Marsie
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Misja: Czerwona Planeta to gra, której polska premiera przebiegła dość cicho. W naszych mediach planszówkowych znalazłem zaledwie trzy jej pisane recenzje i żadnego materiału video. To niewiele, zważywszy, że autorami Misji są Bruno Cathala (Cyklady, Pięć Klanów, Yamatai, Abyss) i Bruno Faidutti (Cytadela, Diamenty, Maskarada), a gra całkiem dzielnie trzyma się w pierwszej dwudziestce gier familijnych rankingu BGG, wyprzedzając w tej chwili tak utytułowane produkcje jak np. Kingdomino (nagroda SdJ), Small World, Potwory w Tokio (obie zdobyły polską nagrodę Planszowa Gra Roku). Pachniało to fajna grą, postanowiłem więc sprawdzić.

Read More »

Divinity Derby – czyli mitologiczne stworzenia opanowują arenę
Ten tekst przeczytasz w 4 minut

Divinity Derby to gra, która zwraca na siebie uwagę przede wszystkim kolorystyką – intensywny błękit na okładce nie daje o sobie zapomnieć! Wsparło ją na Kickstarterze prawie 1000 osób, a ja postanowiłam się z nią zmierzyć po tegorocznych targach w Essen. Nie jest to do końca typ należący do lubianych przeze mnie gier, ale zachęcił mnie fakt, że można w nią zagrać do 6 osób – to grono, w którym najczęściej spotykamy się na wieczorkach planszówkowych, więc jest to dla mnie magiczna liczba. Niestety niewiele jest dobrych gier, które sprawdzają się na właśnie tyle osób, dlatego zawsze sięgam po takie ...

Read More »

Istambuł: gra kościana, czyli bezpardonowa walka o rubiny [Współpraca reklamowa z 2 Pionki] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Choć na BGG znajdziemy zapis, że Istambuł kościany to reimplementacja Istambułu (planszowego) to jednak trudno to nazwać reimplementacją w dosłownym znaczeniu. Zwykle w takiej sytuacji kojarzymy zmianę tematu, drobne zmiany w mechanice, jakieś poprawki. W przypadku gry kościanej mamy do czynienia z reimplementacją umowną - podstawa gry, czyli mechanika jest kompletnie (no, prawie kompletnie) inna, został natomiast klimat i cel gry.

Read More »

Bronze – przenosiny do czasów prehistorii [Współpraca reklamowa z Hobby World] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut

Gra Bronze zaciekawiła mnie swoim tematem dotykającym prehistorii oraz piękną, kolorową grafiką. Nie wydawała się też przesadnie skomplikowana, a wręcz po pierwszym rzucie okiem na zasady z chęcią zasiadłam do rozgrywki. Czy wizualna otoczka to tylko dodatek do świetnego tytułu, czy może jedyne, co gra ma do zaoferowania? Sprawdźcie w poniższej recenzji.

Read More »

Inspektor Tusz – kalambury z twistem [Współpraca reklamowa z Egmont] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 3 minut

Kalambury – chyba jedna z najbardziej znanych gier, często goszcząca na imprezach i spotkaniach rodzinnych. Pokazywanie, rysowanie, zgadywanie, wszystkie te elementy angażują graczy – jedni ją kochają, inni nienawidzą. Wydawałoby się, że jest ona na tyle powszechna, żeby nie powiedzieć wyeksploatowana, że niewiele można już w niej nowego wymyślić. Okazuje się jednak, że Martin Nedergaard Andersen autor gry Inspektor Tusz miał na ten temat zupełnie inne zdanie.

Read More »