Recenzje

Newton – jabłko jabłkiem, ale to biblioteka ma znaczenie [Współpraca reklamowa z Lucrum Games] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Nestore Mangone nie jest zbyt znanym projektantem, ale na dźwięk nazwiska Simone Luciani powinno zabić niejedno serce. Współtworzył takie tytuły jak Tzolk'in, Lorenzo il Magnifico, Council of 4, Grand Austria Hotel, czy Podróże Marco Polo. Newton dobrze wpisuje się w tę galerię eurosucharków. Bardzo dobrze działająca mechanika, wiele dróg do zwycięstwa i klimat na doczepkę - to cechy charakterystyczne tej gry.

Read More »

Hadara – ucywilizuj sobie pasjansa [Współpraca reklamowa z Bard] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

W założeniu swoim Hadara to gra o rozwoju cywilizacji ("przemierzając trzy epoki rozwiniesz swój nowy świat od małej osady do wysoko rozwiniętej cywilizacji") niemniej nie dajcie się zwieść - równie dobrze mogłaby to być gra o sadzeniu kapusty i zbieraniu marchewek.

Read More »

Brzdęk! Nie drażnij smoka [Współpraca reklamowa z Lucrum Games] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

O Brzdęku pisaliśmy już dwa lata temu, gdy był nań wielki hype, wiele się mówiło, a jeszcze bardziej czekało. Premiera jednak opóźniła się znacząco. Dziś nadszedł moment na chłodną ocenę: czy Brzdęk! wytrzymał konfrontację z czasem i czy warto było czekać?

Read More »

Between Two Cities – miasta, które wyprzedziły zamki Recenzja •••
Ten tekst przeczytasz w 3 minut

W zeszłym roku Phalanx Games wypuściło na polski rynek grę Pomiędzy Dwoma Zamkami Szalonego Króla Ludwika (recenzje gry znajdziecie TUTAJ). Zapewne wielu z Was wie, że gra ta stanowi kontynuację takich tytułów jak Zamki Szalonego Króla Ludwika i Pałac Szalonego Króla Ludwika. Zakładam jednak, że nie wszyscy wiedzą, że mechanicznie Pomiędzy Zamkami jest sequelem gry Between Two Cities – tytułu wydanego oryginalnie przez Stonemaier Games (Scythe, Charterstone, Na skrzydłach, Viticulture), który – niestety – do tej pory polskiej edycji się nie doczekał.

Read More »

Dice city – kostki zostały rzucone [Współpraca reklamowa z Bard] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Moje zamiłowanie do zabawy kostkami bywa niekiedy zdradliwe. Uwielbiam kiedy mogę nimi w łatwy sposób manipulować (Zamki Burgundii, Wyrocznia Delficka), uwielbiam draft kości (Marco Polo, Grand Austria Hotel, Santa Maria, Pulsar 2849), lubię kiedy kości są wykorzystane w niekonwencjonalny sposób  (Coimbra). Czasami jednak możliwości manipulacji jest zbyt mało, draftu nie ma, a na dodatek jedne wyniki zdają się być lepsze od innych (Troyes, Ganges, Dice Brewing) i wtedy gra kościana zaczyna mnie irytować. Zarządzanie kośćmi cenię jednak na tyle mocno, że mimo kilku rozczarowań, do gry z mechaniką dice drafting lub dice manipulation siądę z chęcią. Tak też było w ...

Read More »

Seikatsu – najważniejsza jest perspektywa! [Współpraca reklamowa z Funiverse] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut

O Seikatsu pisałam już trzy tygodnie temu, jak tylko do mnie przyszła. Wtedy miałam za sobą głównie tryb solo. Dziś jestem już po wielu partiach 2 i 3 osobowych (w 4 osoby dalej nie zagrałam, ale też jakoś kompletnie mnie do tego drużynowego trybu nie ciągnie) i w zasadzie w moim postrzeganiu Seikatsu wiele się nie zmieniło. Nadal jest to pozycja, w którą gram z przyjemnością - lekka, niezobowiązująca i piękna w swoim wykonaniu.

Read More »

Najeźdźcy z Północy, czyli czy lepiej zginąć na Polach Chwały czy zasiąść w Hali Bohaterów? Dodatki •••
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Na koniec tego dość przypadkowego cyklu „dodatki do moich ulubionych planszówek” przyszło mi zrecenzować dwa rozszerzenia do Najeźdźców z Północy wydane (po niemałych tarapatach) przez upadające Games Factory. Przyznam, że na dodatki te czekałem chyba najbardziej (pewnie dlatego, że i najdłużej). W końcu zarówno Pola chwały jak i Hala bohaterów trafiły na moją półkę, a pod koniec lutego wylądowały również na stole. Pograłem najpierw z jednym dodatkiem, potem z drugim, w końcu z oboma naraz i … no cóż – uczucia mam nieco mieszane. Przekonajcie się jednak sami.

Read More »