Recenzje

Nova Luna – jak księżyc radzi sobie z zagadkami [Współpraca reklamowa z Lucky Duck Games] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Kiedyś zobaczenie na pudełku nazwiska Rosenberg oznaczało, że będziemy mieli do czynienia z czymś naprawdę fajnym. Porządną grą bez prądu, w której prostota zasad przełoży się na wiele godzin przyjemnej rozkminy. Tytuł, gdzie z partii na partię będziemy stawać się coraz lepsi, a nasze wyniki punktowe będą powodem do dumy. Obecnie to… na dwoje babka wróżyła. Czasami mu się uda, a czasami nie. Nie ma już pewności, pozostało liczyć, że tym razem dana pozycja będzie bliżej  Agricoli niż Reykholta. W przypadku Novej Luny nadzieję dawał jej rozmiar. Cóż Uwemu ostatnio  lepiej wychodziły mniejsze pudełka. Jak poszło tym razem?

Read More »

Ubongo Extreme – heksagonalna układanka, która rozgrzeje Twój mózg do czerwoności [Współpraca reklamowa z Egmont] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 3 minut

Bardzo lubię rozrywki, które pobudzają moje szare komórki. Łamigłówki, układanki i szarady od lat goszczą w moim domu pod różnymi postaciami. Mimo to na mojej półce nie ma zbyt wielu gier logicznych. Żaden z tytułów, które miałam okazję wypróbować, nie zachwycił mnie na tyle, by zagrzać na dłużej miejsca na regale. Teraz w moje ręce wpadło Ubongo Extreme. Choć nie miałam okazji poznać poprzednich wersji tej bestsellerowej gry, słyszałam o serii same pozytywne opinie. Postanowiłam więc wypróbować najdzikszą z nich.

Read More »

Honeycombs – co tam w ulu bzyczy? [Współpraca reklamowa z Piatnik] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 3 minut

Kto nigdy nie kupił gry tylko na podstawie okładki, niech pierwszy rzuci we mnie kostką. Wśród wielu nowych tytułów na sklepowych półkach coraz trudniej przyciągnąć uwagę i zainteresować potencjalnego gracza. Poza tym najczęściej widać tylko wycinek grafiki i nazwę. Dlatego z dużym prawdopodobieństwem zainteresowanie wzbudzi ul stojący obok standardowych pudełek. A co w środku? Oczywiście – plastry miodu. 

Read More »

Digit, czyli gra w przekładanie patyczków [Współpraca reklamowa z Piatnik] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 3 minut

Kojarzycie zadania matematyczne, polegające na przekładaniu zapałek tak, by równanie było prawdziwe? Choć dawno już nie chodzę do szkoły, nadal chętnie rozwiązuję tego typu łamigłówki. Gdy usłyszałam o grze, która polega na przekładaniu patyczków tak, żeby otrzymać konkretny wzór, wiedziałam, że muszę ją wypróbować. Tak trafiła do mnie maleńka karcianka wydawnictwa Piatnik, czyli Digit. 

Read More »

Wsiąść do Pociągu: Amsterdam – skompresowany klasyk [Współpraca reklamowa z Rebel] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 3 minut

Amsterdam to kolejna, po Londynie i Nowym Jorku, miniaturowa wersja gry z rodziny Wsiąść do Pociągu. Tym razem przenosimy się do XVII wieku, a zamiast znanych wszystkim wagoników na trasach rozstawiać będziemy wozy kupieckie.

Read More »

Chicken out! – liczysz czy tchórzysz? [Współpraca reklamowa z Piatnik] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 3 minut

Małych karcianek nigdy za wiele. Z takim założeniem na moim stole wylądowała gra wydawnictwa Piatnik Chicken out! Czy liczenie niesfornych kurczaków zakłócane przez podstępne lisy może być zabawne?  

Read More »

Robin z Locksley – dobra gra na dobry początek [Współpraca reklamowa z Moria Games] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Nie czyniąc zbędnych podchodów powiem wprost: nowe wydawnictwo na polskim rynku (jakim jest Moria Games) dokonało dobrego wyboru. Uwe Rosenberg jest co prawda marką sam w sobie, niemniej zdarzały się w jego karierze pewne potknięcia (nie wytykając mu palcami takiego np. Hengist). Robin z Locksley jest stosunkowo młodą grą wiec wielu z nas oczywiście wyglądało go z zainteresowaniem i zastanawiało się jaki też będzie ten najnowszy Uwe. Otóż - strzał w 10. Najnowszy Uwe jest bardzo przyjemną grą wartą z każdej strony spróbowania a może nawet zainwestowania w nią.

Read More »

Wstęp do gier tradycyjnych. Remigiusz Kopoczek. Recenzja książki
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

1 października to tradycyjnie początek roku akademickiego. Myślę, że to właściwy moment, by napisać o publikacji, która ukazała się w serii „Prace Naukowe Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach”. Chodzi o książkę Remigiusza Kopoczka „Wstęp do wiedzy o grach tradycyjnych”, którą tak przestawia wydawca:

Read More »

Smoki – trzecia część sennej trylogii [Współpraca reklamowa z Nasza Księgarnia] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Czytając instrukcję zastanawiałam się czy to w ogóle ma szansę bawić. Losowość jak stąd do Raciborza, weź kartę, podmień u siebie, odrzuć kartę. No dobrze, możesz wziąć kartę z któregoś z dwóch stosów kart odrzuconych i na takowyż kartę odrzucasz podając ją tym samym na tacy twoim przeciwnikom, ale to i tak mało. Dotarłszy jednak do końca instrukcji pewną nadzieją napełniło mnie istnieniee kart specjalnych, czyli kruków, które coś-tam w naszych snach mieszają a nawet wprowadzają interakcję między graczami wykraczającą ponad to co można zabrać z discardu. I tym sposobem Smoki okazały się w moim przypadku grą z cyklu zamieniającego wielkie obawy na wielką frajdę.

Read More »