Recenzje

Timbuktu – nie Einstein, nie Caroll, a Henn [Współpraca reklamowa z G3] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

„5 ludzi różnych narodowości zamieszkuje 5 domów w 5 różnych kolorach. Wszyscy palą papierosy 5 różnych marek i piją 5 różnych napojów. Hodują zwierzęta 5 różnych gatunków. Który z nich hoduje rybki?” Niektórzy z nas kojarzą zapewne tę zagadkę niesprecyzowanego autorstwa, która doskonale bawi ucząc dedukcji. Tym, którzy jej nie znają a lubią pogłówkować – serdecznie polecam odnalezienie całości dla przećwiczenia szarych komórek. Ale co ona ma wspólnego z niniejszą recenzją? Ano magiczną zasadę piątki oraz po prostu dedukcję w czystej postaci. O ile jednak cytowaną łamigłówkę potrafi rozwiązać podobno jedynie 2% ludzkości o tyle w grę Dirka Henna powinni umieć ...

Read More »

Wroniec – pozory mylą, czyli łyżka miodu w beczce dziegciu
Ten tekst przeczytasz w 4 minut

Gra Wroniec wpadła w moje ręce zupełnie niespodziewanie. Odkąd Jacek Dukaj zadebiutował czytam – z ogromną przyjemnością – wszystko co napisał. Szukając informacji o najnowszej jego książce „Wroniec” trafiłem na konkurs, w którym jedną z nagród była gra planszowa. Tak udało się zdobyć egzemplarz.

Read More »

Chicago Express… [Współpraca reklamowa z G3] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Lubię gry ekonomiczne: dreszczyk emocji związany z przeliczaniem, inwestowaniem kasy to coś, czego w realu nigdy nie robię, więc mogę przynajmniej poszaleć w grze. Lubię gry pociągowe: dawnymi czasy sporo jeździłem koleją, w dzieciństwie bawiłem się kolejkami – jedna leży schowana, czeka na wnuka, bo z dziewczynami to nie zabawa; po prostu należę do grupy facetów, którzy lubią te wielkie, stalowe potwory… w sumie nie wiem dlaczego. Co się stanie gdy te dwie fascynacje zostaną złączone? Powstanie Chicago Express, gra ekonomiczna w której gracze inwestują w rozwój sieci kolejowych… tylko czy takie połączenie mi się spodoba?

Read More »

Korsarz – małe a cieszy
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Muszę przyznać, że tym razem nie mam pomysłu jak zacząć recenzję od „Muszę przyznać, że jestem niezwykle…”, gdyż ten tekst to właściwie przypadek związany z publikacją recenzji poprzedniej, czyli pean pochwalny na cześć Reinera K. Co tu dużo mówić, zawsze pociągali mnie faceci o posępnym wyglądzie oraz historie o awanturniczym życiu na morzu. Jeśli więc znalazło się połączenie tych dwóch magnesów to czym prędzej się w nie zaopatrzyłam. Mowa o Korsarzu (niem. „Korsar”), niektórym pewnie znanym w groteskowym amerykańskim wydaniu pod nazwą „Loot”.

Read More »

Havana [Współpraca reklamowa z Rebel] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 9 minut

Havana, gra autorstwa Reinharda Staupe (tworzył do tej pory głównie liczne party-games), zebrała bardzo pozytywne opinie podczas ostatnich targów planszówkowych Spiel’09 w Essen. Opinie w dużej mierze uzasadnione. Kilka ciekawych mechanizmów, atrakcyjne wykonanie, krótki czas rozgrywki… Zresztą – zapraszam do recenzji.

Read More »

Mali Powstańcy – Run Zosia Run! [Współpraca reklamowa z Egmont Polska] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Muszę przyznać, że jestem wyjątkowo mapo-lubną osobą. Gdy plansza przedstawia wycinek, najchętniej rzeczywistej, geografii to gęba mi się sama śmieje i pierwsza randka z grą zapowiada się już na starcie obiecująco. „Mali Powstańcy” biegający po ulicach wojennej Warszawy wzbudzili zatem moją sympatię od pierwszego wejrzenia. Czy czar prysł bo bliższym poznaniu?

Read More »

Boomtown – gra nie tylko dla bezzębnych staruszków
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Muszę przyznać, że jestem wyjątkowo zaskakującą osobą. Potrafiłam w perfidny sposób zaskoczyć nawet samą siebie. Gdy przed – z grubsza – rokiem, z grubsza też ciut chudsza zasiadałam na spotkaniu klubowym do Boomtown nie spodziewałam się, że stanie się on moją grą roku 2008(!). Co mnie w nim zaskoczyło? Przede wszystkim, że fajna rzecz ta licytacja. Przed tym rewolucyjnym doświadczeniem  mechanika oparta na licytacji wydawała mi się w teorii nudna. Żeby było śmieszniej, byłam przekonana, że to mechanizm wybierania ról jest czymś, co mi przypadnie do gustu i biustu. Chłonęłam bowiem w owym czasie pochwały odnośnie Cytadeli i w takim ...

Read More »

Ca$h 'n’ Gun$ – Baba z cojones
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Muszę się przyznać, że jestem wyjątkowo nudną osobą i nie przepadam za grami imprezowymi. Przepadam za to za grami z aspektem psychologicznym. Ca$h&Gun$ niewątpliwie grą imprezową jest. Na szczęście w jeszcze większym stopniu jest grą o psychologicznym podejściu przeciwnika. To, co w innych grach pomaga – przewidywanie ruchów innych graczy, odgadywanie ich zamysłów – tutaj ma kluczowe znaczenie. Jest rdzeniem ubranym w wesołą, acz nieco kontrowersyjną formę.

Read More »

Kahmate
Ten tekst przeczytasz w 3 minut

Nie jestem wielkim fanem rugby. Ot, czasem przypadkiem natrafię w jednym z telewizyjnych kanałów sportowych na mecz, chwilkę pooglądam i przeskakuję na kolejną stację. Kahmate, czyli planszówka w której rozgrywamy mecz rugby, zainteresowała mnie jednak z tego względu, że stanowi udaną próbę przeniesienia sportu drużynowego na planszę. Brak Wam fajnej, planszowej piłki nożnej czy koszykówki? Cóż, może warto przyjrzeć się bliżej planszowemu rugby, hm?

Read More »