Recenzje

Glory to Rome: Na Chwałę Rzymu! [Współpraca reklamowa z Boat City] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

W roku 64 naszej ery wielki pożar niszczy Rzym. Na wieść o rozmiarach katastrofy cesarz Neron powraca z Antium. Zwołuje najbardziej wpływowych patrycjuszy i przedstawia imponujące plany rekonstrukcji zniszczonego ogniem miasta. Nagrodą za solidne wykonanie zleconej pracy jest wieczna sława i... zwycięstwo w grze Glory to Rome: Na Chwałę Rzymu! Polska edycja gry ujrzała w końcu światło dzienne w lecie br. i już zyskała grono oddanych zwolenników. Szczególnie, że – jak wieść gminna niosła – edycja ta jest miła dla oka, podczas gdy jej poprzedniczka urodą ponoć nie grzeszyła.

Read More »

7 Cudów i Liderzy świata antycznego [Współpraca reklamowa z Rebel] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 11 minut

7 Cudów, jakimś – nomen omen – cudem długo nie doczekało się wpisu w almanachach GamesFanatica. Najwyższy czas to nadrobić (z Kapustką pod rękę), tym bardziej, że w tym roku ukazał się pierwszy większy dodatek do gry, po ubiegłorocznym Siusiającym Chłopcu, czyli dodatkowej planszy domniemanego cudu Manneken Pis. Tym dodatkiem są LIDERZY aka PRZYWÓDCY. Zacznę może jednak od początku, gdyż, być może, jakimś – nomen omen – cudem są ludzie, którzy w 7 Cudów nie grali i opowiem trochę o mechanice tego niewątpliwego hitu z zeszłego roku.

Read More »

Piraci: Karaibska flota vs Boomtown
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

W tym roku wydawnictwo Egmont poczęstowało nas kilkoma nowościami i dodrukami kilku swoich hitów. Wśród tych pierwszych znalazła się gra „Piraci: Karaibska flota”. Gra sama w sobie nowością jednak nie jest, gdyż w pudełku kryje się stary dobry Boomtown z 2004 roku. Nowa szata graficzna bardzo spodobała się Bruno Faiduttiemu i ma teraz szansę spodobać się polskim rodzinom.

Read More »

Mali Powstańcy: Liberator – tradycyjne dwa w jednym [Współpraca reklamowa z Egmont] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Blisko dwa lata minęły od wydania Małych Powstańców, a już możemy się cieszyć dodatkiem wydanym pod tytułem: Liberator. Ów Liberator, to amerykański ciężki samolot bombowy i patrolowy dalekiego zasięgu, który był wykorzystywany do niesienia pomocy powstańcom. Zapewne nie bez znaczenia jest fakt, że taka nazwa jest nośna dla zagranicznych planszówkowiczów.

Read More »

Proch i stal – grać czy uczyć? [Współpraca reklamowa z Polskie Gry Planszowe] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 10 minut

Mam trójkę Skarbów, takich dziwnych, że lubią się uczyć :) Stąd gry, które mają walory edukacyjne są zawsze dla mnie dodatkowo interesujące. Fauna, 303, Kolejka, Awans, Chłopska Szkoła Biznesu, Mali Powstańcy, Dixit to przykłady gier, które po weryfikacji trafiły do naszej ludoteki i przy graniu jeszcze uczą! Proch i stal to gra osadzona w realiach obrony klasztoru tynieckiego w czasach Konfederacji Barskiej. Czy w tej grze tło historyczne to tylko pretekst? Czy wymogi realizacji zlecenia na grę tematyczną nie zabiły grywalności? Czego można się nauczyć? Czy rozgrywka daje satysfakcję? Zaciekawiony zabrałem się do rozstrzygania powyższych pytań.

Read More »

Sabotażysta: rozszerzenie – Dwa grzyby w barszcz… [Współpraca reklamowa z G3] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Co się stanie, gdy do sprawdzonej mechaniki dołożymy dodatek zmieniający ją zupełnie? Czy warto robić dodatek, jeśli ma zadatki na samodzielną grę? Czy dodatek może popsuć wrażenia utrwalone w czasie rozgrywania podstawki? Powiedzenie o dwóch grzybach w barszczu niesie przestrogę, by nie łączyć ze sobą dwóch ciekawych elementów. Nie łączyć, bo zamiast czegoś lepszego częściej efektem jest zamieszanie… A jak to jest z dodatkiem do Sabotażysty?

Read More »

Abalone Offboard – Lepsze wrogiem dobrego? [Współpraca reklamowa z G3] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Czy znaną i lubianą (w kręgu miłośników abstrakcyjnych gier planszowych) grę można ulepszyć? Czy wydanie znanej gry w niemal nie zmienionej postaci (zamiast kul czarnych i białych są żółte i czerwone, a plansza nabrała niebieskiej barwy) wystarczy, by zachęcić do spróbowania nowej wersji? Czy uwagi i zastrzeżenia wysuwane przez graczy bywają uznawane przez autorów gier? O co chodzi z tymi dziwnymi wypustkami na krańcach planszy? Oto lista pytań, które i mnie nurtowały od chwili gdym przeczytał o Abalone Offboard.

Read More »

Fasolki: rozszerzenie – O sztuce przyprawiania [Współpraca reklamowa z G3] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Z dodatkami różnie bywa. Jedne są zwykłym, nie bójmy się tego słowa, dojonkiem. Inne wyczekiwanymi przez graczy poprawkami do podstawowego trybu gry. Wreszcie i takie, które – jak mądrze zastosowana przyprawa podkreśla smak i aromat potrawy – z wersji podstawowej potrafią wyciągnąć kolejne wyzwania dla graczy nie zmieniając przy tym samej gry.

Read More »

Automobile [Współpraca reklamowa z Phalanx Games Polska] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 11 minut

Na tę grę czekałem od kilku lat. Zapowiedzi Automobile zainteresowały mnie na tyle, że śledziłem informacje o nowej wówczas produkcji Martina Wallace’a juz w 2008 roku. Potem, zrażony nieco jakością grafiki wydania Treefrog Games, straciłem ją z radaru, by wreszcie śledzić z wypiekami (przesadzam tylko trochę…;]) epopeję z poprawionym wydaniem europejskim, także polskojęzycznym.  I w końcu, dzięki staraniom ekipy Phalanx Games Polska gra Martina Wallace’a w odświeżonym wizualnie wydaniu Mayfair, trafiła niedawno do polskich sklepów w rodzimej wersji językowej.  Kto powinien zainteresować się tym tytułem?

Read More »

The Resistance: Agenci Molocha – Nie o to chodzi by złowić króliczka, ale by gonić go… [Współpraca reklamowa z Portal] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Są gry, które sprawiają mi przyjemność samą rozgrywką, bez względu na wynik końcowy. Należą do nich m.in. Fauna, Ubongo, Dixit, ale także The Resistance: Agenci Molocha. I jak w przywołanej w tytule piosence Skaldów, frajdę mam z samej rozgrywki, z pomysłu zawartego w mechanice zabawy (bo zwykle do zabaw bliżej takim grom) niż z ewentualnego sukcesu.

Read More »