Recenzje

Glastonbury. Na brodę Merlina! O tym, co jest w kotle się nie zapomina! [Współpraca reklamowa z Franjos] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Harry Potter najbardziej ze wszystkich przedmiotów nie lubił lekcji eliksirów. Dlaczego? Pierwszy powód to prowadzący zajęcia profesor Snape, drugi – przygotowanie wywaru wymaga od czarodzieja doskonałej umiejętności zapamiętywania składników. Z reguły czarodziejskie kociołki nie wzbudzają zaufania, ponieważ unoszą się z nich podejrzanie wyglądające opary. Podobnie rzecz ma się z siwobrodym gościem w spiczastym kapeluszu, który wrzuca do owego kotła wiele magicznych ingrediencji, po czym natychmiast zapomina o tym, co właśnie przed chwilą dodał. Antidotum na ten odwieczny problem zaproponował Günter Burkhardt – autor sympatycznej gry o nazwie Glastonbury.  Myślę, że powinna ona stanowić podstawowy element edukacji wszystkich adeptów magii. Może ...

Read More »

Trains – pociągające pociągi
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Hisashi Hayashi jest autorem kilku gier, ale najbardziej znaną z nich są właśnie Pociągi. To gra oparta na mechanice Dominiona, ale wzbogacona o kilka nowinek. Odświeżają one pierwotny pomysł, ale też i powinny zaintrygować fanów nieco innych gier. W trakcie rozgrywki gracze rozbudowują swoją sieć kolejową oraz inwestują w nieruchomości. Sieć kolejowa powstaje faktycznie na planszy (mapa jest dwustronna, a dostępnych jest już kilka dodatków), natomiast budynki to karty (podobnie jak w Dominionie).

Read More »

Sekigahara, czyli Friedrich der Grosse maszeruje na Osakę
Ten tekst przeczytasz w 10 minut

Mam wrażenie, że gry wojenne funkcjonują w swoistej niszy, do której rzadko kto z planszówkowiczów zagląda. Bo za trudne, bo za żmudne, bo takie szaro-bure, bo kostki, bo negatywna interakcja… Powody są różne – grunt, że wielu z nas, szukając dobrych gier dwuosobowych, zakładki „Wojenne” omija szerokim łukiem. Owszem, są nieliczne tytuły ‘pomostowe’, które potrafią wybić się i zdobyć popularność poza światkiem miłośników wargamingu, jak choćby Twilight Struggle/Zimna Wojna, i może jeszcze seria Conflict of Heroes. Z mniejszym lub większym powodzeniem funkcjonują też hybrydy, w rodzaju znakomitego Friedricha czy gier Martina Wallace’a (Gettysburg, Waterloo). Do tej drugiej grupy zdecydowanie aspiruje ...

Read More »

Relic Runners – W pogoni za błyskotkami
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

  Kiedy biorę do ręki pudełko od Days of Wonder, dwie rzeczy graniczą niemal z pewnością, a jedna – dużo ważniejsza – pozostaje zawsze niewiadomą. Pewne jest to, że gra będzie wydana przepięknie, na najwyższym możliwym poziomie. Pewne jest też to, że będzie mniej lub bardziej wpisywać się w kategorię lekkich gier rodzinnych. Żadnej pewności nie ma natomiast co do jakości samej rozgrywki. Czy najnowszemu dziełu Amerykanów bliżej jest do genialnej prostoty Small Worlda, czy może wtórnego i piekielnie nudnego Cargo Noir? Odpowiedź na te pytania znajdziecie poniżej.

Read More »

Kto z kim? – i na dodatek „po co”? [Współpraca reklamowa z Bard] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Przychodzi baba do doktora: – Doktorze Knizia, niech mi pan coś zapisze. Sąsiadki przychodzą na herbatkę, plotą głupoty, wyżerają ciastka i od tego wszystkiego boli mnie już głowa. Doktor chwilę pomyślał, poprzygryzał ołówek tu i ówdzie, po czym nasmarował na recepcie trzy słowa Kto z Kim. – Proszę rozpylić w mieszkaniu, gdy przyjdą sąsiadki. To je przyklei do stołu, z dala od słodkości, herbatki i innych  napojów gazowanych. – A co z tym ich wiecznym paplaniem? – To niestety jest efekt uboczny i obawiam się, że nawet się zwiększy… Kto z Kim, wydane w Polsce przez Bard Centrum Gier, to gra ...

Read More »

Wikingowie – Wojownicy Północy. Chodź kobieto, wyprawię ci ucztę, tata się nie dowie. [Współpraca reklamowa z Rebel] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego wikingowie noszą takie specyficzne nakrycia głowy? Tak, chodzi o ten masywny hełm, który sprawiał wrażenie wykutego z niezniszczalnego metalu, a cały jego majestat podkreślały groźnie wystające z niego rogi.  Humor rodem ze skandynawskich wieści niesie, iż tradycją kultywowaną przez lud Północy było przyprawianie sobie owych rogów w wypadku udowodnionej zdrady małżeńskiej. Niewierność żon stała się tak powszechnym zjawiskiem, że każdy wyruszający na wyprawę wiking profilaktycznie doczepiał do hełmu rogi. Wrogowie często nie mogli powstrzymać się od śmiechu, co osłabiało ich siłę, natomiast u wikingów potęgowało dzikość, agresję i okrucieństwo, dzięki którym odnosili wiele zwycięstw. Jak widać ...

Read More »

Mount Everest – czy ta gra jest zepsuta? [Współpraca reklamowa z Rebel.pl] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Uwielbiam gry Adama „Folko” Kałuży. To znaczy, że zawsze czekam na jego nowy tytuł z wielką nadzieją, że znów będzie to wspaniała gra. Hooop!, Kraby, Qubix, Drako oraz K2 z Broad Peakiem to te gry, które wciąż mnie zachwycają. Oczywiście każda z innego powodu, adresowana do innej grupy. Są jednak i takie gry Folka, które mnie rozczarowały – Kajko i Kokosz – Wielki Wyścig czy Jaskinia. Też z różnych powodów… Na Mt. Everest czekałem tym bardziej, że liczyłem na powrót do wielkiej formy projektanta widocznej przy K2, a nieco – jak dla mnie – obniżonej w ubiegłym roku. Miałem okazję ...

Read More »

Dobra gra w dobrej cenie – siedmiu samurajów planszówkowego świata?
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Poszukać ciasteczek, czy skarbów? Wybrać się w kosmos, a może do dżungli? A może pobawić się w malarza, małego Jana Miodka lub zakręcić wszystkim w głowie prostą geometrią? Do wyboru do koloru, a do tego w dobrej cenie. Oto seria Dobra Gra w Dobrej Cenie wydana przez Egmont, która powinna ucieszyć rodziny chcące miło i co najważniejsze, wpólnie, spędzić wolny czas. Czy wszystkie gry serii nadają się do tego równie dobrze?

Read More »

Babelo, czyli bubel, o! [Współpraca reklamowa z Trefl] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut

Bardzo Cię proszę, nie czytaj tej recenzji. Gorąco zachęcam – kliknij w któryś z ciekawych linków na Games Fanatic i spędź miło kilka chwil nad jakimś fajnym tekstem. Błagam, odpuść sobie. Po co to czytasz? Nie widzisz opisu pod ilustracją pudełka z lewej strony? Przecież wiadomo, co się wydarzy, jak klikniesz w „Zobacz więcej…”. Nie mów tylko, że nie ostrzegałem! Recenzja Babelo, gry totalnie towarzyskiej! wydawnictwa Trefl, tu się niestety zaczyna.

Read More »

Gauner- zabawa w oszukiwanie [Współpraca reklamowa z Nürnberger-Spielkarten-Verlag] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Oszust- brrr…cóż za straszliwa obelga. Już od najmłodszych lat jesteśmy przestrzegani przed konsekwencjami jakie niesie z sobą kłamstwo. Wystarczy tylko przypomnieć sobie historię drewnianego pajacyka imieniem Pinokio. Włos się na głowie jeży jak tylko pomyślę co byłoby gdyby ten nos tak naprawdę rósł. Tymczasem blef i igranie z nieprawdą stały się wiodącym mechanizmem wielu gier. Popularny idiom poker face doskonale odnajduje się w rozgrywkach, w których klucz do zwycięstwa stanowi, kolokwialnie mówiąc, umiejętność okantowania przeciwnika. To właśnie proponuje Gauner (niem. oszust, łobuz) – fascynująca gra złożona z kilkudziesięciu kart zamkniętych w małym, niepozornym pudełku.

Read More »