Gry kalamburowe i quizowe od pokoleń cieszą się niezwykłą popularnością oraz sympatią u ludzi w różnym wieku. Dostarczają przede wszystkim świetnej rozrywki, ale pokątnie przemycają również ciekawą wiedzę, którą można zabłysnąć w szkole, przed kumplami z podwórka, albo nawet w teleturnieju! Tym razem do moich rąk trafiła gra polskiego wydawnictwa Albi, której nazwa brzmi Polski film. Jako że sam tytuł samoistnie wskazuje na tematykę, bez zbędnego narracyjnego wdrażania, zapraszam do zapoznania się z zasadami i moimi wrażeniami. Nie mogę się jednak powstrzymać od tego, by od razu napisać, że naprawdę WARTO mieć tego typu grę w swojej kolekcji.
Read More »Recenzje
Polski film – sprawdź swoją wiedzę o kinematografii [Współpraca reklamowa z AlbiPolska] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Utrata posady – dodatkowa klauzula w testamencie wuja Stefana Ten tekst przeczytasz w 5 minut
W zdecydowanej większości gier, w których jednym z komponentów są pieniądze, chodzi o to, by posiadać ich jak najwięcej. Swego czasu Vladimir Suchy zaproponował odwrócenie tego schematu i przedstawił bardzo dobrze skonstruowaną grę, w której zamiast zbierać kasę, należy się jej jak najszybciej pozbyć. Ostatnia wola to planszówka wprost idealna dla damskiej społeczności graczy. Być może daję się tu zwieść stereotypom, jednakże kto jak nie kobieta, potrafi w niebywale misterny sposób sprawić, że gotówka rozpływa się w bezdennym oceanie galerii handlowych. Na ostatnich targach w Essen, Czech Games Edition zaprezentowało dodatek do gry zatytułowany: Utrata posady. Moim zdaniem jest to ...
Read More »7 Ronin – Kurosawa na planszy? Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Jako wielki fan azjatyckiej kultury i kinematografii najzwyczajniej w świecie nie mogłem odpuścić tego tytułu. Już w momencie pojawienia się pierwszych zapowiedzi wiedziałem, że na pewno trafi na stół. Jeśli bowiem ktoś obiecuje mi grę w klimacie „Siedmiu Samurajów” Kurosawy i dodatkowo czyni z niej asymetryczną, dwuosobową planszówkę – które uwielbiam – to z miejsca ma u mnie ogromny kredyt zaufania i bardzo pozytywne nastawienie, jeszcze przed pierwszą rozgrywką. Czy twórcom 7 Ronin udało się tego zaufania nie zawieść? O tym przeczytacie poniżej…
Read More »Agenci, czyli ucieczka z ringu [Współpraca reklamowa z Egmont] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 8 minut
W tym miejscu miała znaleźć się recenzja porównawcza dwóch tytułów, które na pierwszy rzut oka znakomicie się do takowej nadają. Agenci (czyli nowa wersja słynnego Heimlich& Co autorstwa Wofganga Kramera, zdobywca Spiel des Jahre z 1986 r.) mierzyć powinni się z Inkognito (odświeżone wydanie innego hitu z lat 80tych, laureat SdJ z 1988 roku w specjalnej kategorii „Najpiękniejsza gra”). Miałem już nawet przygotowany odpowiedni tytuł: „Inkognito vs Agenci – pojedynek gier dedukcyjnych o mistrzostwo wagi piórkowej”. Prawda, że chwytliwy? Jako miłośnik dedukcji poszukiwałem czegoś, co wypełniłoby lukę między Letters from Whitechapel (mistrz dedukcyjnej wagi ciężkiej, nadający się przede wszystkim do ...
Read More »Kragmortha – kolejne starcie z Rigorem Mortisem [Współpraca reklamowa z Black Monk] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Nazywam się Mortis. Rigor Mortis. Mam świetne łacińskie imię i nazwisko. Po polsku mówicie na mnie Stężenie Pośmiertne. Brzmi naprawdę arcymrocznie, ale niezbyt elegancko. Dlaczego o tym wspominam? Ponieważ chcę Was ostrzec. Zasiadając do Kragmorthy możecie spodziewać się również swego rodzaju stężenia. Stężenia śmiechu. Poza tym warto poćwiczyć umiejętność przesuwania pionków po planszy w sytuacjach, w których poszczególne części Waszego ciała są, delikatne mówiąc, nieczynne. Z poważaniem. Władca Pandemonium.
Read More »Świat Dysku Wiedźmy – rechoczące kostki [Współpraca reklamowa z Phalanx] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Noc była czarna jak wnętrze kota. Można by uwierzyć, że właśnie w taką noc bogowie przesuwają ludzi niczym pionki na szachownicy losu. (…) Kiedy zabulgotał kociołek, ktoś zajęczał przeraźliwie: – Rychłoż się zejdziem znów?(…) – Myślę, że dam radę w przyszły wtorek. Rychłoż zejdziem się również przy planszy gry Świat Dysku Wiedźmy, niekoniecznie tylko we wtorek. Uprzedzam, że jestem psychofanką książek, które wyszły spod pióra T. Pratchetta. Dam się złapać prawie na wszystko, co ma jakikolwiek związek z dyskowym uniwersum. Gdyby ktoś powiedział mi, że uliczny kot dachowiec to Grebbo, pewnie mimo braku sympatii do tych futrzaków, wzięłabym go do ...
Read More »Szachy Solo – dla naleśnikowych szachistów [Współpraca reklamowa z ThinkFun] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Ostatnimi czasy zaczytywałem się w dwóch nowych powieściach Artura Pereza-Reverte, jednego z najbardziej przeze mnie cenionych pisarzy literatury lekkiej i przyjemnej, specjalizującego się w łączeniu kryminalno-sensacyjnej tajemnicy z uwielbieniem dla wszelakich form sztuki i niezgłębionych zakamarków ludzkiego umysłu. W obu powieściach („Mężczyzna, który tańczył tango” i „Oblężenie”) interesująco zarysowany został wątek szachowy, znany poniekąd także z wcześniejszej „Szachownicy flamandzkiej”. Choć niżej podpisany do tej pory z szachami „miał wspólnego tyle co z samochodami drogimi – czyli nic”, jakąś czułą nutę musiał ten Reverte we mnie poruszyć, skoro nagle zapragnąłem samodzielnie rozwiązywać z wypiekami na twarzy szachowe łamigłówki, a nie tylko ...
Read More »Tajemnicze Domostwo – zbrodnia sprzed lat [Współpraca reklamowa z Portal] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
I znów to samo. Budzę się zlany potem. W głowie majaczą obrazy. Mnóstwo obrazów, mnóstwo wielobarwnych scen i kształtów. Początkowo pamiętam jeszcze szczegóły – samotne drzewo na polu, zakrwawiony obrus.. Później wszystko zlewa się w jedną, niezidentyfikowaną plamę. Po co to wszystko? To już czwarty dzień, czwarta doba dochodzenia, a my kręcimy się w kółko – wciąż tylko te sny… Bez przerwy, noc w noc…
Read More »Ugo! – daleko od Tichu [Współpraca reklamowa z PLAYthisONE] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut
Ta recenzja zaczyna się niczym kiepski dowcip. Jedziemy: – Ile osób potrzeba do zrobienia dobrej karcianki z braniem lew? – Na pewno nie trzech. Chyba, że Ronald Hoekstra, Thomas Jansen i Patrick Zuidhof tworząc grę Ugo! padli ofiarą przysłowia: co za dużo, to nie zdrowo.
Read More »ebbes – jakieś takieś cóś… Ten tekst przeczytasz w 4 minut
Są gry, które oczarowują mechaniką. Inne przyciągają klimatem. Jeszcze inne intrygują głębią rozgrywki. Dużo jest pomysłów na przyciągnięcie uwagi graczy. Klaus Geis – autor recenzowanej gry – postawił na regionalizm. Otóż gra wykorzystuje słownictwo z gwary palatynackiej języka niemieckiego. W tej gwarze ebbes znaczy coś. O tym co to za coś, a raczej ebbes w niniejszym tekście…
Read More »