Recenzje

Groovy pips – Kinderpoker + alea iacta est [Współpraca reklamowa z Drei Hasen in der Abendsonne] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut

Na rozgrzewkę przed cięższym tytułem kilkanaście razy postanowiłam rozłożyć na stole Groovy pips.  Gra, jako trening dla szarych komórek tudzież wprawka do podjęcia większego planszowego wyzwania, sprawdziła się dość dobrze. Dlaczego Kinderpoker? Ano dlatego, że reguły do złudzenia przypominają zasady amatorskiego pokera, w którego grywałam jeszcze przed przygodą z planszowym światem. Jeśli zatem kogoś najdzie ochota na tego rodzaju klimat, może śmiało sięgnąć po tę karciankę. Nie trzeba ustawić twarzy w tryb pokerface ani mieć sporej gotówki.

Read More »

Zero, czyli 5+5=9 [Współpraca reklamowa z Trefl Kraków] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 3 minut

Zero jest to klasyczna abstrakcyjna gra karciana autorstwa Rainera Knizii z 1998 roku,  nowocześnie wydana przez Trefl Kraków. Niewielkie i poręczne pudełko zawiera instrukcję i bardzo dobrze wykonane karty. W talii jest 56 kart, w 7 kolorach o wartościach od 1 do 8. Każdemu graczowi na początku gry rozdaje się po 9 kart. 5 odkrytych kart tworzy pulę. Gracz w swojej rundzie może zamienić kartę z ręki na kartę z puli ( starając się obniżyć wartość reki) lub spasować. Po drugim pasie w rozdaniu, pozostali gracze mogą rozegrać jeszcze jedna zamianę i podlicza się punkty.

Read More »

Szkoła Alchemii – najważniejszy egzamin w „Szkole alchemii”
Ten tekst przeczytasz w 4 minut

Kończy się Wasz pobyt na niezwykłej uczelni. Czas przystąpić do ostatecznego egzaminu. Każdy z Was może zostać najlepszym adeptem magicznej sztuki warzenia eliksirów, tworzenia talizmanów i przyzywania niezwykłych istot. Być może niektórym uda się trudna sztuka stworzenia Najwyższego Eliksiru lub Najwyższego Talizmanu Magii. Niestety tylko jedno z Was otrzyma laur zwycięstwa i wyjdzie ze szkoły jako Wielki Alchemik, najlepszy uczeń “Szkoły Alchemii”.

Read More »

Pentos – remik nie tylko dla magów [Współpraca reklamowa z Trefl Kraków] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut

Pentos to gra Bruno Cathali o uczestnikach turnieju magów starających się zebrać składniki do mikstur umożliwiających im rzucenie czarów. Mówiąc wprost, gra polega na tworzeniu na ręku układów z kart dobranych ze stołu i odpowiednim ich zagrywaniu.

Read More »

Pięć ogórków – dla orzeźwienia [Współpraca reklamowa z Lacerta] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut

Lacerta do tej pory kojarzyła się jako wydawnictwo oferujące polskim graczom tytuły zaawansowane, wymagające raczej poważnego podejścia. Tymczasem w najnowszej ofercie pojawiły się i takie gry jak mała karcianka Pięć ogórków. Jest to autorska modyfikacja klasycznej gry karcianej Ogórek zaproponowana przez Friedemanna Friesego. Po niemiecku nazywa się na F (Die Fünf Gurken) i ma w sobie pełno zieleni, stąd pewnie zainteresowanie nią autora (całego w zieleni) tak znanych gier jak seria Wysokie Napięcie, Fürstenfeld czy Fauna. Jak wpisuje się w dotychczasową linię wydawniczą Lacerty ta mała karcianka?

Read More »

World of Tanks – internetowy przebój przeobrażony w karciankę [Współpraca reklamowa z rebel.pl] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Od kilku lat w świecie fanów masowych gier online święci tryumfy gra o walkach czołgów. Mnóstwo serwerów, dodatkowych czołgów i pojazdów, klanów walczących przez wiele sezonów i rekordy ustanawiane przez grę świadczą o jej popularności. Pojawiły się także jej mutacje przenoszące graczy w świat okrętów i samolotów bojowych. Nas jednak interesuje próba wejścia z tym konceptem w nowoczesne planszówki, a właściwie karcianki. World of Tanks: Rush został wydany przez Wydawnictwo Rebel.pl. Przedwstępne opinie graczy były mieszane. Planszówkowi wyjadacze raczej sceptycznie nastawili się do kolejnej konwersji gry komputerowej.

Read More »

Krwiopijca – zabawna mechanika wzajemnego zniszczenia [Współpraca reklamowa z Lacerta] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Całkiem niedawno przeczytałam felieton poruszający tematykę dotyczącą dydaktyzmu jaki niosą z sobą gry planszowe. I tak w dość obszernym panteonie argumentów znalazło się m.in. to, że uczą zdrowej rywalizacji, poszerzają horyzonty, kształcą umiejętność strategicznego myślenia, bla, bla, bla…jak w ustawie o celach edukacji. Piękno, dobro i prawda. Wszystko prawda, ale…czyż nie jest również tak, że dzięki niektórym grom, można po prostu się wyżyć, wyładować, zemścić, dokopać przeciwnikowi i na końcu przy salwach złowieszczego śmiechu, odtańczyć taniec zwycięstwa? Jasne, że tak. Fundamentem tego rodzaju demonicznych gier jest mechanika wzajemnego zniszczenia, a grono planszówek/karcianek opartych na tym pomyśle, właśnie zasiliło dziecko Lacerty. ...

Read More »

Tokaido – Rozdroża wypełnione przygodami [Współpraca reklamowa z Hobbity.eu] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Droga z Kioto do Edo za każdym razem jest ciekawą przygodą. Nigdy nie wiadomo kogo się na niej spotka, jak często uda się odwiedzić Sklep z Pamiątkami, Świątynię czy Gorące Źródła. Tokaido to tytuł doskonale wpisujący się w kategorię gier, dzięki którym można wciągnąć do świata planszówek nowe osoby. Do tej pory stanowił dość urozmaiconą, ale nie obarczoną wielkimi wyborami wędrówkę ze startu do mety. Dodatek Rozdroża (skądinąd niebywale adekwatna nazwa) to przede wszystkim pakiet kart oferujących nowe akcje, jeszcze ciekawsze postaci i możliwości podrasowania gry, poprzez nadanie jej strategicznego kolorytu.

Read More »

Nauticus – wciągające koło akcji [Współpraca reklamowa z Kosmos] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Navigare necesse est, vivere non est necesse |Żeglowanie jest konieczne, życie nie jest konieczne| – rzekł Pompejusz w chwili, w której załadowany zbożem okręt miał odpływać do Rzymu, a wokół rozpętała się wichura i załoga nie chciała odbić od brzegu. Pompejusz chciał przekonać podwładnych do wypłynięcia w morze, podkreślając że w tych okolicznościach ich obowiązkiem jest dostarczyć żywność do Rzymu, nie zważając na niebezpieczeństwa. Ja tymczasem spróbuję przekonać Was do tego, że bardziej niż navigare, konieczne jest gravigare (mój fantazyjny neologizm) w kolejne cudowne dziecko Kramera i Kieslinga, jakim jest Nauticus. Zatem w rytmie szantów morskich opowieści: Hej ha! Kolejkę ...

Read More »