Gry imprezowe są bardzo potrzebne w domowej kolekcji. W końcu nigdy nie wiadomo jacy goście do nas zawitają i na jaką grę uda się ich namówić. Do niedawna byłam też przekonana, że jeśli tego typu gra została wydana przez cenione przeze mnie wydawnictwo, to taki produkt jest wart choćby poznania. Tak też, na warsztat recenzencki trafiły do mnie dwie gry wydawnictwa Gigamic, znanego z ciekawych i pięknie wydanych gier logicznych.
Read More »Katalog gier – recenzje, rzuty oka i relacje z rozgrywek
Wazabi – grill game part 1 [Współpraca reklamowa z G3] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Basia – Łap kolory! [Współpraca reklamowa z Egmont] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut
Godzina 17.30. Zasiadam na całkiem wygodnym dywanie u sąsiadów. W co dziś gramy? W Basię. W co? W Łap kolory! Ale mama mówi, ze mam dziurawe ręce. Basia to bohaterka serii książek dla dzieci w wieku przedszkolnym, stworzonej przez Zofię Stanecką i Mariannę Oklejak. Basia stała się również bohaterką gry o tytule „Colora go”, stworzonej przez Francuzów – Valery Fourcade i Jean-Philippe Mars, a zaadoptowanej na potrzeby rodzimego rynku przez wydawnictwo Egmont.
Read More »Zamki na piasku [Współpraca reklamowa z Familiaris.pl] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut
Dzieci uwielbiają zabawy w piasku. Nie ważne gdzie go znajdą – czy w piaskownicy, na nadmorskiej plaży, czy na Pustyni Błędowskiej. Ma się sypać, a w wersji mokrej przybierać pożądane kształty. Z zaciekawieniem sięgnęłam więc po grę „Zand Kastelen” (Sandcastles) czyli „Zamki na piasku”. Jest to kooperacyjna gra planszowa dla 1-8 dzieci, w wieku od 5 lat, choć z powodzeniem można grać z młodszymi dziećmi. Zaprojektował ją Jim Deacove, znany już czytelnikom z gier „Kocur Max” i „Królewna”
Read More »Pan tu nie stał! – Knizia a sprawa polska [Współpraca reklamowa z Egmont] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Dziś będzie nietypowo. Będzie o miłości. O miłości, która powoli dojrzewała i kryła się, czekając na właściwą iskrę. O miłości, która wybuchła w kolejce, tak nagle i niespodziewanie. O miłości, która jest całkowicie nieodwzajemniona, ale wzbudza pozytywne emocje. O miłości, która… Wreszcie to muszę z siebie wydusić – Kocham Cię dr Knizia!
Read More »Kupcy i Korsarze [Współpraca reklamowa z Rebel] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 11 minut
Są gry, które już od pierwszego wejrzenia przykuwają uwagę. Patrzymy na okładkę, czytamy tytuł i od razu krew żywiej krąży nam w żyłach, a w głowie pojawia się świdrująca myśl: „Muszę to mieć!”. Temat. Tak, temat to jest to, co może dobrze sprzedać grę. „Kupcy i Korsarze? Gra o piratach? Muszę to mieć!”. No co? Nie mam racji? Jest tak, prawda? Nie tam jakieś „Die Burgen von Burgund” albo inne „Im Jahr des Drachen”. No chyba, że kogoś ekscytuje brzmienie języka Goethego… KUPCY I KORSARZE! Ha! Czarna piracka bandera, bitwy morskie, przygody, skrzeczące papugi…Tak, budzi się w nas wszystkich mały ...
Read More »Duchy – nie takie straszne, jak je malują [Współpraca reklamowa z Granna] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Moja pierwsza partia była nieszczęśliwa. Współgracz powiedział mi, że nie będzie w tę grę więcej ze mną grać, bo przypomina warcaby, których nie znosi. Posypały się inne epitety. Minęły 2 tygodnie. Nacisnęłam – gramy i już! Było ostro. Na tyle ostro, że plansza zamieszkała na biurku, pilnowana przez armię duchów. Nie o to chodzi, że się coś uszkodziło. To ciągła chęć rewanżu wymusiła tę strategiczną pozycję.
Read More »Incan Gold – Ze starej półki cz.16 Ten tekst przeczytasz w 4 minut
Incan Gold to jedna z tych małych, szybkich gierek, w których główną rolę odgrywa psychologia, a nie strategia. Obecny w niej element równoczesnego zagrywania kart wywołuje dreszczyk emocji i każe nam się domyślać, co planują inni. Dotychczas moją ulubioną grą zawierającą tę mechanikę było Hoity Toity, ale Incan Gold też przeżyło okres świetności na moim stole, tym bardziej, że jest w obsłudze prostsze od świetnej gry Taubera i grę zabierałam także na zajęcia w szkole. Podejrzewam, że w wesołym towarzystwie, podczas swobodnego wieczoru, można się zabawić nawet kilka razy pod rząd, jakkolwiek to teraz zabrzmiało…
Read More »Mother Lode Ten tekst przeczytasz w 3 minut
Kosmos, asteroidy, planety – to nie moje klimaty. Mimo wszystko Mother Lode zaskoczyło mnie bardzo pozytywnie. Mother Lode to jedna z niewielu pełnoprawnych wirtualnych planszówek w Appstore, która nie ma fizycznego odpowiednika. Została w pełni zaprojektowana i przygotowana pod wydanie na iPada. Oczywiście można zauważyć podobieństwa w mechanice do innych tytułów (Survive!), ale przecież wszystko miało już swojego prekursora.
Read More »Z drogi śledzie, pociąg jedzie [Współpraca reklamowa z G3] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Nie tylko chłopcy lubią pociągi. Pamiętam z dzieciństwa stalową lokomotywę nakręcaną na kluczyk. Ciągle się nią bawiliśmy. Dziś wraz z córką, z ogromnym zaciekawieniem oglądamy przygody pociągów w bajce „Tomek i przyjaciele”, albo bawimy się drewnianym pociągiem. Jako gracz czekam na chwilę, by móc z moją latoroślą zagrać w „Ticket to Ride”, a później w „Age of Steam” lub „Steam”. Ten odległy czas przybliżamy sobie grą dla dzieci „Z drogi śledzie, pociąg jedzie” wydaną w polskiej wersji językowej przez wydawnictwo G3.
Read More »Nightfall Ten tekst przeczytasz w 3 minut
Ascension: Chronicles of the Godslayer z dodatkiem Return of the Fallen to jedna z tych gier na moim iPadzie, w które gram zawsze. Abstrahując od miodności samej karcianki, jej wykonanie na iOS jest pierwszorzędne. Od kiedy pamiętam, ja i moi znajomi, w każdej wolnej chwili na zasadzie asynchronicznej gry wieloosobowej wykonujemy swoje ruchy. Długo czekałem na premierę Nightfall’a, bo nie dość, że jest dziełem tego samego dewelopera, to prezentuje zbliżoną mechanikę budowania talii, co Ascension. Czy Playdek’owi udało się stworzyć godnego następcę swojego mistrzowskiego produktu?
Read More »