Na tegorocznym Essen Óscar Arévalo (autor m.in. gry Stalag 17) zaprezentował dwuosobową, pełną samurajskiego klimatu grę Seven Swords. Być może jakieś inne przyczyny spowodowały rezygnację z tytułu Siedmiu samurajów, ale gra niemal odtwarza bitwę z kultowego filmu Akiro Kurosawy (zresztą później wielokrotnie przerabianemu – m.in. jako western Siedmiu wspaniałych). Obrona wioski, której zdesperowani mieszkańcy wezwali na pomoc siedmioro wojowników, przed niezliczonymi bandytami jest świetnym tematem na asymetryczną grę. Z zaciekawieniem przyjrzałem się jej dokładniej.
Read More »Katalog gier – recenzje, rzuty oka i relacje z rozgrywek
Seven Swords – siedmiu samurajów na planszy
Neuroshima Hex! 3.0 czy 2.5? Oto jest pytanie! – część II Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Wreszcie mam okazję skonfrontować ukochaną przeze mnie poprzednią edycję Neuroshimy Hex! z edycją bieżącą. Nie ukrywam – nie będzie to łatwe.
Read More »Neuroshima Hex! 3.0 czy 2.5? Oto jest pytanie! – część I [Współpraca reklamowa z Portal] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 8 minut
Jeśli kiedykolwiek graliście w Neuroshimę Hex!, chcielibyście w nią zagrać, albo myślicie o kupnie tej gry, lecz zastanawiacie się którą wersję wybrać – Neuroshimę Hex! 3.0 czy wersję 2.5, zapraszam do mojej recenzji.
Read More »Glastonbury. Na brodę Merlina! O tym, co jest w kotle się nie zapomina! [Współpraca reklamowa z Franjos] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Harry Potter najbardziej ze wszystkich przedmiotów nie lubił lekcji eliksirów. Dlaczego? Pierwszy powód to prowadzący zajęcia profesor Snape, drugi – przygotowanie wywaru wymaga od czarodzieja doskonałej umiejętności zapamiętywania składników. Z reguły czarodziejskie kociołki nie wzbudzają zaufania, ponieważ unoszą się z nich podejrzanie wyglądające opary. Podobnie rzecz ma się z siwobrodym gościem w spiczastym kapeluszu, który wrzuca do owego kotła wiele magicznych ingrediencji, po czym natychmiast zapomina o tym, co właśnie przed chwilą dodał. Antidotum na ten odwieczny problem zaproponował Günter Burkhardt – autor sympatycznej gry o nazwie Glastonbury. Myślę, że powinna ona stanowić podstawowy element edukacji wszystkich adeptów magii. Może ...
Read More »Yedo – O euro, które chciało zostać ameritrashem Ten tekst przeczytasz w 11 minut
Yedo jest częścią rosnącego ostatnio nurtu opakowywania euro gier w więcej klimatu. Gracze zostali rozpieszczeni przez tytuły takie jak Władcy Podziemi, i interesująca mechanika oraz płynna rozgrywka już nie wystarczają do odniesienia sukcesu. Wątpię, by Caylus wydany dzisiaj został takim klasykiem – dziś oczekujemy namacalnego klimatu, ma być interesujący, oryginalny i dobrze odzwierciedlony w regułach. Yedo zdecydowanie stara się spełnić te postulaty.
Read More »Trains – pociągające pociągi Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Hisashi Hayashi jest autorem kilku gier, ale najbardziej znaną z nich są właśnie Pociągi. To gra oparta na mechanice Dominiona, ale wzbogacona o kilka nowinek. Odświeżają one pierwotny pomysł, ale też i powinny zaintrygować fanów nieco innych gier. W trakcie rozgrywki gracze rozbudowują swoją sieć kolejową oraz inwestują w nieruchomości. Sieć kolejowa powstaje faktycznie na planszy (mapa jest dwustronna, a dostępnych jest już kilka dodatków), natomiast budynki to karty (podobnie jak w Dominionie).
Read More »Buccaneer Bones, czyli doturlajmy się do skarbu Ten tekst przeczytasz w 3 minut
Wydawnictwo Wattsalpoag Games wrzuciło nam do Essenowego koszyczka recenzenckiego imprezową, pubową grę kościaną Buccaneer Bones. To oparta na prostych zasadach gra, która prawdopodobnie sprawdzi się przy piwie wśród niegraczy. Graczy już teraz uprzedzę, że nie mają tu za bardzo czego szukać. Bo też i niewiele tu jest.
Read More »Sekigahara, czyli Friedrich der Grosse maszeruje na Osakę Ten tekst przeczytasz w 10 minut
Mam wrażenie, że gry wojenne funkcjonują w swoistej niszy, do której rzadko kto z planszówkowiczów zagląda. Bo za trudne, bo za żmudne, bo takie szaro-bure, bo kostki, bo negatywna interakcja… Powody są różne – grunt, że wielu z nas, szukając dobrych gier dwuosobowych, zakładki „Wojenne” omija szerokim łukiem. Owszem, są nieliczne tytuły ‘pomostowe’, które potrafią wybić się i zdobyć popularność poza światkiem miłośników wargamingu, jak choćby Twilight Struggle/Zimna Wojna, i może jeszcze seria Conflict of Heroes. Z mniejszym lub większym powodzeniem funkcjonują też hybrydy, w rodzaju znakomitego Friedricha czy gier Martina Wallace’a (Gettysburg, Waterloo). Do tej drugiej grupy zdecydowanie aspiruje ...
Read More »Relic Runners – W pogoni za błyskotkami Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Kiedy biorę do ręki pudełko od Days of Wonder, dwie rzeczy graniczą niemal z pewnością, a jedna – dużo ważniejsza – pozostaje zawsze niewiadomą. Pewne jest to, że gra będzie wydana przepięknie, na najwyższym możliwym poziomie. Pewne jest też to, że będzie mniej lub bardziej wpisywać się w kategorię lekkich gier rodzinnych. Żadnej pewności nie ma natomiast co do jakości samej rozgrywki. Czy najnowszemu dziełu Amerykanów bliżej jest do genialnej prostoty Small Worlda, czy może wtórnego i piekielnie nudnego Cargo Noir? Odpowiedź na te pytania znajdziecie poniżej.
Read More »Kto z kim? – i na dodatek „po co”? [Współpraca reklamowa z Bard] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Przychodzi baba do doktora: – Doktorze Knizia, niech mi pan coś zapisze. Sąsiadki przychodzą na herbatkę, plotą głupoty, wyżerają ciastka i od tego wszystkiego boli mnie już głowa. Doktor chwilę pomyślał, poprzygryzał ołówek tu i ówdzie, po czym nasmarował na recepcie trzy słowa Kto z Kim. – Proszę rozpylić w mieszkaniu, gdy przyjdą sąsiadki. To je przyklei do stołu, z dala od słodkości, herbatki i innych napojów gazowanych. – A co z tym ich wiecznym paplaniem? – To niestety jest efekt uboczny i obawiam się, że nawet się zwiększy… Kto z Kim, wydane w Polsce przez Bard Centrum Gier, to gra ...
Read More »