Jedno z moich dziecięcych marzeń, to posiadać smoka. Rodziców nie było stać na gada, więc musiałem sobie jakoś radzić. Gdy byłem małolatem mocno interesowały mnie dinozaury i historia. Czytałem też dużo fantasy. Ale dopiero gra “Ewolucja” spełniła moje marzenia ostatecznie :)
Read More »Katalog gier – recenzje, rzuty oka i relacje z rozgrywek
Evolution: Time to fly, czyli zawsze chciałem mieć swojego smoka
Pick-a-Polar Bear czyli miś na miarę imprezowych możliwości Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Na każdych targach Essen oprócz wielkich tytułów mniej lub bardziej znanych projektantów trafiają się małe gry, które stają się hitem z jakiś względów. Dwa lata temu było Uga Buga!, rok temu opisywany przeze mnie List Miłosny. Słysząc o Pick-a-Polar Bear przed targami zastanawiałem się czy przypadkiem w tym roku to nie będzie właśnie ta gra?
Read More »Blueprints, czyli nie od razu projekt zbudowano Ten tekst przeczytasz w 4 minut
Jedną z gier, na które zwróciłem uwagę przed Essen 2013 w mojej citybuildingowej liście był mały, enigmatycznie opisywany tytuł Z-Mana – Blueprints. Z przedtargowych opisów wiadomo było niewiele: Gra miała być oparta na kostkach, z których następnie budować mieliśmy jakieś konstrukcje. Mój citybuildingowy fiź nie pozwolił mi przejść obok tytułu obojętnie i gdy wypatrzyłem go na stoisku amerykańskiego wydawcy w trzeciej hali targów, nie powstrzymałem się i tak wylądował w mojej kolekcji. A co było dalej? Ano było tak…
Read More »Jää Sulaa – czy egzotyczny tytuł obiecuje egzotyczne atrakcje? [Współpraca reklamowa z Roll D6 Games] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 3 minut
Jää Sulaa, co z pewnym mozołem udało mi się przetłumaczyć jako „Już się topi” (cóż za chwytliwy tytuł dla polskiej edycji!) to gra przypominająca z okładki jak żywo Hej, to moja ryba!. Podobieństwo dotyka jeszcze charakteru rozgrywki, można powiedzieć, że bardziej kierującej się w stronę nurtów logicznych oraz odbiorcy – czyli rodzin. To, co propozycję fińską wyróżnia to fakt, że jeszcze nigdy nie miałam tylu problemów z otwarciem pudełka…
Read More »Glück Auf – czyli Szczęść Boże w pracy! Ten tekst przeczytasz w 7 minut
W połowie mijającego roku pojawiły się zapowiedzi nowej gry znamienitego duetu autorskiego Kramer i Kiesling. Zaprezentowana okładka z górnikami kopiącymi węgiel nasunęła wielu osobom pytanie o ewentualne podobieństwa do znakomitej skądinąd gry polskiego duetu Miłuński i Krupiński. Od razu mogę potwierdzić, że podobieństw jest wiele: wydobywa się cztery rodzaje węgla (jak soli w Magnum Sal z dodatkiem), realizuje się zamówienia na dostawę wydobytego surowca, używa się w grze pieniędzy, rozstawia się robotników, gra się od 2 do 4 osób (bez dodatku Muria). Na szczęście reszta jest różna i o tych różnicach postaram się jak najlepiej opowiedzieć.
Read More »S-Evolution – czyli ogórki z dżemem po francusku Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Miało być miło i przyjemnie. Najpierw pojawił się news, że powstaje gra łącząca zbieranie lew z budową cywilizacji. Potem przeczytałem instrukcję. Powiała chaosem i losowością, więc zagadnąłem autora na BGG, czy słusznie się lękam. Odpowiedział, że panikuję. OK. Odprężyłem się i oficjalnie napaliłem na grę. Ufam ludziom, niestety. Albo jestem leniwy, aby rozgryźć instrukcję na 110%. Ale bardziej to pierwsze. Potem obejrzałem relację live z Essen i… szok! Autor wyglądał jak młodszy brat Rona Wooda z Rolling Stones. Marynaro-kurtka z suwakiem, materiał dobrej jakości, na ręce bransoletka z kamieni i zegarek na niebieskim pasku, ostatni krzyk mody. To był znak: ...
Read More »Mafia City [Współpraca reklamowa z Stragoo Games] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Mafia i porachunki gangsterskie niejednej planszówce służyły już za tło. Poczynając od świetlicowej „Mafii” granej za pomocą zwykłej talii kart, kończąc na jeszcze ciepłym „Nothing Personal”, raz po raz wcielamy się w role nader nieprzyjemnych panów, którzy nielegalnymi i niemoralnymi metodami walczą o władzę nad miastem, zwycięstwo nad konkurencyjnymi organizacjami albo po prostu o awans na najwyższe szczeble własnej „rodziny”. To temat bardzo „fotogeniczny”, przybliżony nam chociażby w dziesiątkach filmów, także tych prawdziwych pereł kinematografii. To również temat dający wielkie możliwości w grach, ze względu na potencjał wielopłaszczyznowej negatywnej interakcji pomiędzy uczestnikami.
Read More »Sonne und Mond – czyli bingo w ładniejszej oprawie [Współpraca reklamowa z Drei Hasen in der Abendsonne] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut
Facet od Bamboleo i Sałatki z Karaluchami ręka w rękę z gościem, który od początku lat 80-tych stworzył dziesiątki gier, ale żadnej znanej. Co razem spłodzili? Sonne und Mond, Słońce i Księżyc, karcianą grę w małym pudełku o bardzo wąskich sztywnych, dwukolorowych kartach. Zawsze gdy widzę na okładce dwa nazwiska, automatycznie myślę, że gra musi być złożona i ciekawa, skoro aż dwóch głów trzeba było, żeby dzieło powstało. W tym przypadku podział prac był jednak najwyraźniej inny, bo gra ani złożona, ani ciekawa nie jest.
Read More »Potwory do szafy Ten tekst przeczytasz w 4 minut
Przy okazji listopadowych zakupów świątecznych dorzuciłem do koszyka kilka rzeczy w obniżonych cenach, a wśród nich były właśnie „Potwory do szafy”. Robiłem to bez wielkiego namysłu, a przekonały mnie nazwisko autora (Antoine Bauza: Tokaido, 7 Cudów Świata, Hanabi, Ghost Stories), ładne pudełko i cena. Wcześniej niczego o grze nie wiedziałem, więc zakup był prawie w ciemno, ale 25 złotych można zawsze odżałować. W końcu kupno gry dla własnych dzieci da się obronić nawet przed niegrającą rodziną/żoną/teściową (niepotrzebne skreślić).
Read More »Tash-Kalar: Arena of Legends – to jak to jest z tą abstrakcyjnością? [Współpraca reklamowa z Czech Games Edition] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Na niedawnym Pionku, którego echa ledwo co przebrzmiały, rozmawiałam z Petrem Murmakiem z CGE, czyli głównym testerem gier Vlaady Chvatila i ich propagatorem w Polsce. Petr przyjechał promować Tash-Kalara i przez cały weekend koczował przy dwóch małych stoliczkach nauczając i nawracając nowych wiernych. W rozmowie przyznał się do dwóch rzeczy. Po pierwsze, że wydawnictwo jest świadome, iż gra nie jest dla każdego i jest nieco inna niż pozostałe tytuły Vlaady. I po drugie, że przymierzają się do dodatków. Na koniec wręczył mi wizytówkę w celu ugadania partii testowych nowych frakcji, którą przyjęłam z wielkim bananem na twarzy :)
Read More »