Duet Bruno Cathala i Ludovic Maublanc zjedli razem zęby już przy niejednej planszy. Dzięki ich wspólnej pracy dostaliśmy do rąk takie znakomite tytuły jak Mr Jack, czy Cyclades. Czasami jednak oddawali nam gry wątpliwej jakości, których tytułów nie warto nawet wymieniać. Dlatego na kolejne ich wspólne dzieła zawsze patrzę z taką pewną nieśmiałością. SOS Titanic zwrócił moją uwagę, bo podjęta tematyka ciągle ma spory potencjał, a i sugerowany wiek 8+ dawał szansę na kolejny ciekawy „gateway”, tym razem w gatunku gier kooperacyjnych.
Read More »Katalog gier – recenzje, rzuty oka i relacje z rozgrywek
SOS Titanic czyli pasjansem na ratunek
Potwory w Tokio czyli dzień z życia Kaijū [Współpraca reklamowa z Egmont] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut
06:55 UTC + 09:00 Dziś rano obudziłem się w wybornym nastroju. Wczoraj właśnie skończyłem montować zapasowy panel kontrolny g0-dz1-LL4 w prawym ramieniu mojego Króla I Światowego. KrólIŚ, jak go pieszczotliwie nazywam, aż rwał się do akcji, a tak się zabawnie złożyło, że dziś do miasta wpadało kilkoro dawno nie widzianych znajomych. Czas było im przypomnieć, kto tu jest Królem.
Read More »Dicht dran – w poszukiwaniu ciekawej karcianki 2 Ten tekst przeczytasz w 4 minut
Z dzisiejszą grą było nieco lepiej niż czwartkową. Na BGG ocen już kilkadziesiąt i średnia nie taka zła. W pamięci przypomniałem sobie nawet w miarę pozytywną opinię ze Spielboxa. Do tego kilkanaście recenzji na niemiecki serwisach planszówkowych. No, pomyślałem, przynajmniej w tym przypadku nie powinno być porażki.
Read More »Habe fertig – w poszukiwaniu ciekawej karcianki Ten tekst przeczytasz w 3 minut
Habe Fertig to jedna z tych małych gier karcianych, których wydaje się dziesiątki na rynku niemieckim. Większość z nich zostaje tylko tam wydana, a nieliczne osiągają jakiś większy sukces i pojawiają się w innych krajach (np. taki klasyk jak 6 bierze). W Internecie można znaleźć zaledwie parę zdań opisu, instrukcja jedynie po niemiecku, kilkanaście ocen na BGG, po których trudno cokolwiek powiedzieć. Tak więc, powiedziałem sobie, a co tam – spróbuję, może jednak trafię na coś ciekawego.
Read More »BLOQS – takie lekkie nie wiadomo co Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Był sobie elektroniczny Tetris. Potem planszowy Blokus 3D. Potem Qubix i jeszcze kilka innych tytułów. A teraz komuś przyszło do głowy wydać Bloqs. Ponieważ w tego typu grach (czyli układankach przestrzennych) jakość komponentów jest kluczowa dla powodzenia gry na rynku, zacznę właśnie od ich opisu.
Read More »Mauna Kea – Wulkaniczna katastrofa Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Istnieje pewna, niewielka grupa projektantów, której gry nigdy nie schodzą poniżej pewnego, zadowalającego mnie poziomu i które zawsze chętnie powitam na swojej półce. Do tejże grupy jeszcze całkiem niedawno należał Fin o niewymawialnym nazwisku – twórca dobrych, acz niedocenianych gier, takich jak Księstwo czy Walnut Grove, a także (oczywiście) hitu nad hity – Eclipse. Czasu przeszłego użyłem tutaj nie bez przyczyny, gdyż z pomocą Mauna Kea, z głośnym hukiem, opuścił on te zacne grono i niezwykle ciężko mu będzie do niego powrócić. No ale po kolei…
Read More »Hollywood we wschodnim wydaniu Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Hobby World to największe rosyjskie wydawnictwo gier planszowych, które rozpoczęło swą działalność od wydawania znanych hitów, a teraz coraz śmielej proponuje własne tytuły. Jeden z nich, a mianowicie World of Tanks, już niedługo wyda nasz rodzimy Rebel. Autor tej gry, Nikolay Pegasov, miał także drugą premierę na ubiegłorocznych targach w Essen, a mianowicie grę Hollywood. Zapowiedzi wskazywały na rodzinny tytuł, w którym użyta została mechanika card drafting rozpowszechniona przez 7 Cudów Świata. Jako fan kina nie mogłem obok tej gry przejść obojętnie.
Read More »Om nom nom – gdy nie ma kota, myszy jedzą ser [Współpraca reklamowa z Brain Games] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut
Zacznijmy prosto z mostu. To nie jest recenzja waszej nowej ulubionej gry. Gorzej. To nie jest recenzja gry, która mogłaby pomarzyć o położeniu na półce obok waszej ulubionej. Choćby przez 5 sekund. Kiedy nigdzie indziej nie ma już miejsca. Gotowi na solidną dawkę lania literackich pomyj? Ostrą jazdę po kąśliwych metaforach błyskotliwych niczym galeria handlowa po 1 listopada? Niestety. Jak na nieszczęście, nie jest to też recenzja gry złej. A przynajmniej nie zepsutej.
Read More »Cafe Melange – kawa z Freudem i innymi ważniakami [Współpraca reklamowa z Clicker Spiele] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Kawiarnia to miejsce dość niesamowite. Mniej lub bardziej nasuwa skojarzenia z kulturą, azylem do spotkań ze znajomą tudzież nieznajomą osobą, z sympatią albo po prostu z gazetą lub z książką. Jeżeli jednak masz ochotę na bardziej wyrafinowane towarzystwo, warto przyjąć zaproszenie do stolika z planszówką Cafe Melange. Tutaj bowiem szarlotkę zamówił już Zygmunt Freud, obok niesie się zapach owocowej herbaty, którą delektuje się sam Gustaw Klimt a dwa krzesła dalej siedzi nikt inny jak Alma Mahler-Werfel. Ta trójka, plus wiele innych osobistości, tworzą razem grono prominentów. Ty z kolei na planszy jesteś szarym (albo kolorowym – w zależności od tego ...
Read More »Expedition: Northwest Passage czyli kafelki, punkty akcji i sporo (mroźnego) klimatu Ten tekst przeczytasz w 7 minut
W roku 1845 brytyjski admirał, sir John Franklin, wypłynął dwoma statkami (m.in. z 1000 książek) na wyprawę w celu przepłynięcia Przejściem Północno Zachodnim, a konkretnie z Morza Baffina do Morza Beringa. Po trzech latach (na tyle zabrano jedzenia), kiedy to wyprawa nie dała żadnego znaku życia, zaczęto podejmować wyprawy poszukiwawcze. W tym miejscu wkraczamy my, śmiałkowie (od 2 do 4), którzy na tych arktycznych wodach będą starali się znaleźć ślady wyprawy sir Franklina i jednocześnie pokonać wspominanie przejście.
Read More »