Ten moment musiał kiedyś nadejść. Od dawna głosiłem, że spośród wszelkich rodzajów i odmian gier planszowych najbardziej przemawiają do mnie ciężkie eurogry mocno osadzone w klimacie. Konsekwencje były nie do uniknięcia. Coraz częściej do moich uszu zaczęło trafiać nazwisko Phila Eklunda, a w głowie zaczęły kiełkować niebezpieczne myśli: a może dorosłem już do tego, żeby spróbować? A może to jest właśnie kierunek, w którym prowadzi mnie ewolucja gracza? Wszak jego grami ekscytuje się świat, równocześnie wypowiadając się o nich z wyraźną obawą. Obawa towarzyszyła i mnie, ale w końcu trzeba było podjąć poważną decyzję: sięgnę po grę Eklunda. Padło na ...
Read More »Katalog gier – recenzje, rzuty oka i relacje z rozgrywek
Pax Renaissance – pieniądz rządzi światem
Mali detektywi i Wyprawa do babci – Mądre Sowy przy planszy (cz. 6) [Współpraca reklamowa z Egmont] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 3 minut
Ostatnie spotkanie przed wakacjami Mądre Sowy poświęciły dwóm grom od wydawnictwa Egmont z serii Rodzinka wygrywa – Mali detektywi i Wyprawa do babci. Obie gry są autorstwa jednego pana – Jima Deacove, obie to gry kooperacyjne, obie też są przeznaczone dla dzieci już od 3 roku życia. O czym są i jak sprawdziły się w przedszkolu? Zapraszam do recenzji.
Read More »Ocaleni – trudne życie po Apokalipsie (pierwsze wrażenia) Ten tekst przeczytasz w 4 minut
Od kiedy po raz pierwszy usłyszałem frazę „war never changes” pokochałem niebezpieczne i groźne uniwersum świata postapokaliptycznego. Z tego powodu zwrócili moją uwagę Ocaleni. W tej grze planszowej gracze wcielają się w przywódców małych społeczności, którym udało się przetrwać wojnę nuklearną w małych schronach. Jak się grało? I ile Fallouta znajdziemy na planszy? Odpowiedzi w pierwszych wrażeniach.
Read More »Uczta dla Odyna – najeść się puzzlami [Współpraca reklamowa z Lacerta] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut
Kiedyś moim ulubionym autorem był Stefan. Ale popełnił Wyrocznię i się obraziłam. Zerknęłam więc wtedy filuternie na Uwe, który zabiegał o moje względy już dość długi czas i nagle dostrzegłam, że jego przepastne pudełka przecież też zawsze sprawiały mi wiele frajdy. Choć ograniczały się w zasadzie wciąż do tego samego nieszczęsnego zaspokajania podstawowych potrzeb życiowych: wydoić krowę, najeść się i znaleźć schronienie. Zero romantyzmu, zero finezji. Ale mnie takie podejście, nie wiedzieć czemu, ujęło…
Read More »HMS Dolores – koszmarny dylemat [Współpraca reklamowa z Granna] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
HMS Dolores to prosty filler, w którym wcielamy się w piratów kłócących się o podział łupów. Po zwabieniu nieostrożnego statku handlowego na skaliste brzegi wysepki, uzyskane skarby staną się zarzewiem wielu gorączkowych kłótni. Długie pertraktacje będą konieczne, ale, na szczęście, piracki kodeks pozwala na wiele… różnorodnych interpretacji. Deski pokładu HMS Dolores zbili wspólnie Bruno Faidutti oraz Eric M. Lang. Obaj należą do kategorii twórców znanych, lubianych i szanowanych. Pierwszy z nich maczał swoje palce w Cytadeli, Maskaradzie, Mystery of the Abbey, Warrior Knights czy wydanym ostatnio przez Games Factory Magazynie 51. Natomiast nazwisko drugiego wielokrotnie rozbijało bank na kickstarterze. Warto ...
Read More »Great Western Trail – jak trudno policzyć swoje krowy [Współpraca reklamowa z Lacerta] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Taki paradoks. Proste gry rodzinne zazwyczaj przed recenzją ogrywam 6+ razy, mimo że już po 3-4 rozgrywkach czuję, że wiem wystarczająco dużo do napisania recenzji i gra nie jest w stanie mnie niczym więcej zaskoczyć (abstrahując od tego czy jest dobra czy nie). Przy bardziej złożonych tytułach staram się zagrać minimum 5 razy przed napisaniem recenzji, żeby wychwycić wszystkie niuanse, wypróbować kilka strategii, sprawdzić jak działają przy różnej liczbie graczy. Cięższe tytuły zajmują jednak więcej czasu więc i o każdą partię trudniej, a jak komuś gra jeszcze nie podejdzie to już zupełna kaplica. Zazwyczaj jednak te założone minimum rozgrywek uda ...
Read More »Ego – jak dobrze się znamy? [Współpraca reklamowa z Trefl] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut
Gry typu Ego nie należą do preferowanego przeze mnie gatunku. Nie tyle nawet nie lubię ich co są mi obojętne. I na dobrą sprawę mogłabym nigdy o tej serii nie usłyszeć gdyby nie fakt, że miałam pokazać studentom pedagogiki jakąś ciekawą planszówkę, którą można byłoby wykorzystać w procesie poznawczym..
Read More »Żyrafometr – obyś się nie przeliczył! [Współpraca reklamowa z REBEL.pl] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Gry quizowe to jeden z moich wstydliwych sekretów. Nie olśniewają nowatorską mechaniką, nie przykuwają oczu wspaniałymi figurkami, a po pewnym czasie tracą cały swój urok, gdy zapamiętaliśmy już wszystkie odpowiedzi. Mimo wszystko od lat dziecinnych nieprzerwanie je uwielbiam. Zgadywanie, brylowanie wiedzą, rywalizacja o laur mądrości, zażenowanie oraz wstyd niewiedzy – trudno przejść obojętnie obok tych emocji. Jednak ten gatunek swoje najlepsze lata ma już za sobą, choć powoli wygrzebuje się z powtarzalności, między innymi dzięki takim tytułom jak iKnow. Swoje 3 grosze dokłada także Żyrafometr, który również nie jest typowym quizem, ponieważ zamiast do podawania odpowiedzi zachęca nas do szacowania, ...
Read More »Smash Up!, czyli karciany miks taktyki i humoru [Współpraca reklamowa z Bard] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Do jednego worka wrzuć dinozaura i wojownika ninja. Mocno potrząśnij. Otwórz worek i wyciągnij to, co powstało z połączenia tych dwóch elementów. Dinozaur Ninja! Epicko! Wyobrażasz to sobie? A teraz weź zielonego, archetypicznego kosmitę z pistoletem laserowym w ręku i wetrzyj mocno w czarodzieja. Takiego maga w szpiczastym kapeluszu. Szybko zauważysz, że Kosmiczny Czarodziej lub Czarodziejski Kosmita, to postać, która ma potencjał, żeby opanować świat.
Read More »Kieszonkowiec – język angielski [Współpraca reklamowa z EDGARD] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 3 minut
O serii Kieszonkowiec pisała już na naszych łamach Joasia w niedawnym tekście o częściach serii traktujących o matematyce i logice. Ja dziś przedstawię Wam te, które uczą nas języka angielskiego. A dokładniej – trzy części. Bo tych o języku królowej Elżbiety jest jeszcze kilka, ale nie miałam okazji ich sprawdzić.
Read More »