Gry strategiczne

Anachrony – wszystkie drogi prowadzą do upadku [Współpraca reklamowa z Albi] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 14 minut

Anachrony jest tytułem, który wywołał wiele szumu i dyskusji wśród graczy. Duży sukces na kickstarterze, mnóstwo pozytywnych opinii po kilku partiach, ale również spora doza krytyki i rozczarowania. Trochę słów popłynęło, ale raczej w dość zamkniętym gronie, gdyż nikt nie spodziewał się, że ktokolwiek wyda ten tytuł w naszym rodzimym języku. Jak widać świat zmierza nie tylko do upadku, lecz także do niespodzianek. Tytuł określany jako bardzo klimatyczne euro już za sekundę zawita pod nasze strzechy.

Read More »

Hannibal & Hamilcar [Współpraca reklamowa z Phalanx] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 16 minut

Hannibal z rodu Barkidów. Człowiek, który od najmłodszych lat przygotowywał się do jednej misji: przywrócenia wielkości pognębionej przez Rzym Kartaginie. Człowiek, którego talent militarny zapisał się na stałe w annałach historii wojskowości. Ale też człowiek, który pomimo wielu wygranych bitew, pomimo wielu klęsk zadanych Rzymowi, przegrał z tym Rzymem całą wojnę, a starość spędził na wygnaniu. Przebieg tych zmagań, znanych powszechnie jako II wojna punicka (218-201 p.n.e.), odtworzyć możemy w grze Hannibal & Hamilcar (wyd. Phalanx). To remake gry Hannibal: Rome vs Carthage (1996), klasycznego hitu Marka Simonitcha, znanego twórcy gier wojennych. Jest to trzecie wydanie tej gry, wzbogacone o ...

Read More »

Hannibal & Hamilcar – rzut okiem
Ten tekst przeczytasz w 3 minut

Hannibal & Hamilcar to moja pierwsza „gra z Kickstartera”. Wiadomo na co kładzie się nacisk w reklamie gier fundowanych w tym serwisie: figurki, figurki, po trzykroć figurki, potem super grafiki, gadżety i inne cuda na kiju, a mechanika gdzieś na dalszym planie. Myliłby się jednak ten, kto w podobny sposób postrzegałby Hannibala. Hannibal & Hamilcar nie musi do siebie przekonywać figurkami, bo to remake klasycznego hitu, wcześniej znanego jako Hannibal: Rome vs Carthage, za którym przemawiają 22 lata obecności na rynku (pierwsze wydanie: 1996 r.) i tysiące zadowolonych graczy. Ta strategiczna gra o II wojnie punickiej (218 – 201 p.n.e.), ...

Read More »

Paper Tales – Papierowe opowieści w wielkim stylu [Współpraca reklamowa z Funiverse] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Kolejna gra z dalekiego wschodu, tym razem z Japonii. Autor popełnił już kilka tytułów (m.in. Zapraszamy do podziemi). Co ciekawe Paper Tales nie jest nowością. W 2010 roku Masato Uesugi wydał grę  Vorpals, w której na przestrzeni 100 lat książęta tworzą armie i budują swoje królestwa - ale niestety tylko po japońsku. Papierowe opowieści są reimplementacją tej gry i nareszcie mogliśmy się doczekać nie tylko języka angielskiego (w zeszłym roku, na Essen), ale nawet polskiego (od teraz).

Read More »

Noria – niepotrzebne kręcenie kołem
Ten tekst przeczytasz w 9 minut

Czasami przed przejściem do konkretów, warto zastanowić się nad pewnymi ogólnymi kwestiami. Niekiedy na forum bądź na jakiejś grupie na facebooku, ktoś zada pytanie o sensowność kupowania coraz to nowych gier, skoro można bez przeszkód grać w perfekcyjne skrojone klasyki. Nie mogę być reprezentantem wszystkich graczy, ale przynajmniej mam okazję do przedstawienia własnego zdania. Z łatwością mogłabym zbyć wewnętrzne wątpliwości tym, że po prostu uwielbiam grać, więc niezmiennie potrzebuje coraz to nowych „bodźców”. Jednakże im więcej pozycji mam okazji poznać, tym więcej średniaków gości na moim stole. Nadal jednak mój wzrok przykuwają mechaniczne nowinki, które wydają się wprowadzać powiew świeżości do ...

Read More »

Fotosynteza – światłocienie w służbie asymilacji [Współpraca reklamowa z Blue Orange] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Fotosynteza (a w zasadzie Photosynthesis, bo moje wydanie jest od Blue Orange) towarzyszy mi od ostatniego Essen. Na dzień dobry było wielkie wow! (no bo kto by nie powiedział wow! widząc te piękne drzewka). Potem było ups! no bo kto by się spodziewał, że taka wydawałoby się prosta i lekka (strzelałam w familijną) gra będzie ... taka trudna do wygrania. A potem już było spokojnie, no bo jak tu nie przyjąć ze stoickim spokojem kolejnej przegranej, której się spodziewamy...

Read More »