Gry rodzinne

Valdora – pick-up & deliver bez pociągów
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Gdy ktoś mi wspomina o mechanice pick-up & deliver (dostarczania towarów z jednego miejsca na planszy do drugiego) pierwsza rzecz, która staje mi przed oczami to Railroad Tycoon i Age of Steam – czyli ogólnie pociągi. Budujemy tory, przesuwamy kosteczki towarów pomiędzy miastami. Jak na złość ostatnio zaczęły pojawiać się gry z tą mechaniką… ale bez pociągów: Finca, Bombay, Cavum. Chociaż Cavum nie jest najlepszym przykładem – niby budowanie tuneli, ale ja i tak widzę tory i lokomotywy (w postaci małych wagoników w kopalni). Również Michael Schacht postanowił się zmierzyć z pick-up & deliver. Ale zamiast dymiących parowozów i przenoszenia ...

Read More »

Trucizna (Poison) – Czarnoksiężnik Knizia
Ten tekst przeczytasz w 3 minut

Rysunek na pudełku tej gry intrygował mnie od dawna. Czarnoksiężnik lejący mikstury do kociołków ma w sobie coś pociągającego. I do tego ta twarz z szerokim, żartobliwym uśmiechem, twarz Herr Doktora Knizii. Gra była w orbicie moich zainteresowań, ale nie na tyle, aby ją kupić. Zawsze można grę wygrać! Tak, tak, tą grą jest Poison, mała karcianka za trzy dychy, którą wygrałem na ostatnim Pionku, dzięki szczęściu w losowaniu.

Read More »

Modern Art – marszand czy buchalter? [Współpraca reklamowa z REBEL.PL] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Chociaż wielu z Was w to nie uwierzy dawno, dawno temu dr Reiner Knizia był początkującym projektantem gier planszowych. Miał, tak jak i dzisiaj, głowę pełną liczb ale wtedy sąsiadowały one jeszcze z mnóstwem nowatorskich, wspaniałych planszowych pomysłów. Pomysłów na gry licytacyjne miał już wówczas tak dużo, że nie mogąc się zdecydować na jeden rodzaj aukcji w swojej pierwszej grze tego typu połączył kilka. Połączenie to było tak udane jak udane bywają kolekcje, w skład których wchodzą dzieła malarzy reprezentujących zupełnie różne szkoły. Od kiedy Modern Art zdobyła prestiżową nagrodę Deutscher Spiele Preis na świecie pojawiło się wiele jej wydań. Dzięki ...

Read More »

Nefertiti – w poszukiwaniu oryginalności [Współpraca reklamowa z REBEL.pl] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Niełatwo dziś o oryginalne pomysły. Nowe propozycje wydawnictw planszówkowych raz za razem spotyka fala krytyki za wtórność i brak świeżych i zaskakujących rozwiązań. Ale na szczęście ciągle zdarzają się wyjątki. Gry których autorzy wymyślili coś, na co nie wpadł nikt przed nimi. W dodatku to coś okazało się bardzo dobrze sprawdzać jako mechanika gry planszowej. Wyprzedzając nieco fakty mogę zdradzić, że trzej autorzy Nefertiti byli wśród tych szczęściarzy, choć temat gry jednak nic takiego nie zapowiadał. Na pierwszy rzut oka to nic szczególnego – ot, kolejna z wielu gier o Egipcie.  

Read More »

For Sale – spekulacyjna bańka w Twoim domu!
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Nic mnie, nałogowego kolekcjonera i promotora gier planszowych, nie cieszy tak bardzo, jak roziskrzone oczy współgraczy i wypowiedziane stanowczym tonem zarządzenie: „To co – jeszcze raz, bo muszę się odegrać!”. Bardzo cenię tytuły, które taki syndrom 'jeszcze jednej partyjki’ potrafią wywołać. Kilkakrotnie udało się to już grze Stefana Dorry For Sale – szybkiej, acz sprytnej karciance licytacyjnej, którą moje planszówkowe towarzystwo bardzo polubiło.

Read More »

Small World – rzut chłodnym okiem
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Najnowsza produkcja Days of Wonder jest niewątpliwie jedną z najbardziej gorących premier ostatniego okresu. Wielu graczy z niecierpliwością oczekiwało na pojawienie się gry w ich ulubionym sklepie, by czym prędzej pobiec do kasy i z szalonym śmiechem porwać pudełko do domu. Czy warto? Czy dopieszczony graficznie remake tytułu, który niewielu znało i pożądało jest wart poświęcanej mu uwagi? Traf chciał, iż ja, choć nie czytałem instrukcji, nie oglądałem zdjęć i zupełnie nie rozważałem zakupu tej gry, już w dniu premiery miałem możliwość zapoznać się ze „Small World”. Stąd moją opinię proszę traktować jako pisaną z punktu widzenia osoby, która o ...

Read More »

Black Sheep czyli jak zostać najlepszym hodowcą. [Współpraca reklamowa z REBEL.pl] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

MUUU!!! Takie rozpoczęcie gry nie pozostawia wątpliwości co do jej tematyki. W Black Sheep (Czarna Owca), planszówce Reinera Knizii wydanej przez Fantasy Flight Games gracze walczą o stworzenie najbardziej wartościowej hodowli koni, krów, świń, białych i czarnych owiec oraz kogutów. Zanim jednak poziom decybeli wytworzony przez paszczowe naśladownictwo odgłosu wydawanego przez dostarczycielki mleka zdecyduje o tym, kto zacznie rozgrywkę spójrzmy na to co zawiera pudełko.

Read More »

Roll Through the Ages – czy Fred roluje Vlaadę?
Ten tekst przeczytasz w 3 minut

Gdy pierwszy raz zobaczyłem na BGG nazwę gry „Roll Through the Ages” pomyślałem: oto książkowy przykład oksymoronu, czyli wyrażenia wewnętrznie sprzecznego. Wszak Through the Ages to sztandarowa przedstawicielka gatunku heavy euro games, którego wielbiciele tradycyjnie kostek nie cierpią. A tu mamy grę która podkrada słynnej produkcji Vlaady Chvatila tytuł, temat i masę ciepłych emocji którą obdarzyli ją gracze i proponuje… turlanie kostkami!

Read More »

Master Builder, czyli lepiej miasto pobudować, niż Kramera skrytykować
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Nazwisko Kramera (tego od gier, nie vabanków) znane jest prawie każdemu mieszkańcowi Europy. No dobra, przesadziłem trochę… ;) Tak czy owak, Herr Kramer popełnił grę na temat budownictwa mieszkaniowego PRL budowy średniowiecznego miasta. Istota gry jest raczej banalna: do zbudowania jest w mieście trochę budynków. Jak można się spodziewać (chociażby po tytule), gracze będą się wcielać role majstrów i starać się te budynki stawiać (a także między sobą konkurować). I tak jest istotnie! Tak naprawdę jest to gra częściowo licytacyjna (w drodze licytacji pozyskuje się kontrakty do realizacji), częściowo skupiająca się na aspekcie minimalizacji ryzyka i zarządzania kosztami krańcowymi (dokupić ...

Read More »