Gry rodzinne

Digit – pentastiki dla każdego
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Digit pochodzi od łacińskiego słowa digitus. Digit w języku angielskim oznacza więc palec lub cyfrę, jest to również dawna jednostka miary, mająca swoje korzenie w starożytnej Grecji i Rzymie (digitus). Wyznaczana była przy pomocy szerokości palca dorosłego człowieka, wynoszącej około ¾ cala czyli 1,905 cm. Digit to również małego formatu, ciekawa gra logiczna, której oprawa graficzna nawiązuje do sposobu wyświetlania cyfr na segmentowych wyświetlaczach cyfrowych (digital display). Digit to gra, która przez przypadek wpadła w moje ręce i stała się narzędziem wspomagającym w tłumaczeniu zawiłych pojęć z zakresu… chemii organicznej.

Read More »

Pac-Man – wspomnienie z dzieciństwa
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

W 1978 r., w świecie automatów do gier, wielki sukces odniosły strzelanki typu „Space Invaders”. W tym samym roku, Toru Iwatani z firmy Namco zaczął myśleć nad stworzeniem innego rodzaju gry. Zależało mu by jego gra nie skupiała się na przemocy i konfliktach, dzięki czemu mogłaby się cieszyć zainteresowaniem zarówno kobiet, jaki i mężczyzn. Inspiracją stała się bajka o stworzeniu, które chroniło dzieci przed potworami zjadając je. Iwatani oparł się na dwóch kluczowych japońskich słowach: taberu – jeść i kuchi – usta. To ostatnie słowo, o kształcie przypominającym kwadrat jest prototypem głównego bohatera gry. Później zaokrąglono jego kształt i zaczął ...

Read More »

Geniusz (Ingenious) – kolorowy trening dla umysłu
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Ingenious to dość abstrakcyjna gra znanego twórcy Reinera Knizia jednego z najbardziej cenionych i popularnych autorów takich gier. Jest autorem ponad 200 gier natomiast w Polsce zostały wydane m.in. Blue Moon City, Eufrat i Tygrys, Modern Art, Przez Pustynię, Władca Pierścieni – Konfrontacja, Zaginione Miasta, Pędzące żółwie, Trucizna, Samuraj. Świetna mechanika, proste zasady, aczkolwiek wymagające sporego wysiłku umysłowego, to cechy charakterystyczne dla gier owego autora i dokładnie tak samo jest z tą grą.

Read More »

Labyrinth: The Paths of Destiny [Współpraca reklamowa z Let's Play] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Będąc na Gratislavii nie dało się nie zauważyć, iż zawsze przy co najmniej kilku stolikach rozgrywano partie w nową polską grę. Nie dało się nie zauważyć spiętrzonych na stołach pod ścianą pięknie się prezentujących pudełek z nową polską grą. A, że nie dało się nie zauważyć to i ja okiem łypnęłam i się zainteresowałam. Zainteresowanie wzrosło, gdy młody i podekscytowany autor gry opowiedział mi o swoim najnowszym projekcie (jak wynikało z rozmowy nie pierwszym), który okazał się – przynajmniej z tychże opowieści – grą, na jaką od jakiegoś czasu miałam chętkę.

Read More »

King of Tokyo – film klasy B na planszy [Współpraca reklamowa z Rebel] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Każdy chyba słyszał o Godzilli, niektórzy pewnie nawet oglądali któryś z filmów z tą przerośniętą jaszczurką (osobiście znam nawet jednego szaleńca, który zrobił sobie maraton ze wszystkimi częściami Godzilli). Fabuła tych filmów zazwyczaj jest podobna – jakiś wielki potwór najeżdża biedne Tokio, czasem jest to sama Godzilla, a czasem staje ona w obronie swojego miasta. Ale zawsze stolica Japonii jest niszczona, rozbijana, palona przez walczące potwory. Doskonały temat na grę prawda? Bo kto nie chciałby zostać Królem Tokio?

Read More »

Roma – Feld, miszczunio od kości [Współpraca reklamowa z G3] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Wyobrażam sobie małego Stefanka Felda, gdy przy bladym świetle lampki zasiada wieczorami z dziadkami do gry w kości wyrzucane na stół ze starego porcelanowego kubka. Wyobrażam sobie jak podrosły już Stefek, prezentując tzw. zimny łokieć, pędzi niemiecką autostradą z rozwianym włosem (no, tu może przesadziłam, sądząc po fotografii…) a przy przedniej szybie dyndają mu dwie białe pluszowe kości nadnaturalnej wielkości. Wyobrażam sobie jak dorosły Stefan przykłada wieczorem głowę pełną pomysłów do poduszki w kolorowe kosteczki do gry (w dzieciństwie takich nie było i teraz to sobie rekompensuje). Wyobrażam sobie wreszcie Felda jak niemal nigdy nie rozstaje się z kośćmi i ...

Read More »

Die Burgen von Burgund – Zamki Burgundii [Współpraca reklamowa z Rebel] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 9 minut

Są gry, które kurzą się na półkach. Są gry, w które gramy w miarę regularnie. Są wreszcie gry, w które gramy, kiedy tylko możemy i na które zapraszamy ochoczo znajomych. A oni pędzą do nas co wieczór porzucając wszelakie zajęcia, zostawiając włączone żelazko i płaczące w łóżeczkach niemowlęta. Te gry po prostu wciągają. Pozwólcie, iż w ramach wstępu posłużę się czymś na kształt minifelietonu. Czym taka gra musi się charakteryzować, aby wciągać za krawat, pochłaniać na całego i absorbować myśli na tyle skutecznie, by marzyć co wieczór o jej rozłożeniu i ponownym zmierzeniu się z przeciwnikami jak i samą mechaniką? ...

Read More »

Cargo Noir – jak to z cudami bywa [Współpraca reklamowa z rebel] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Days of Wonders. Kto nie zna tego wydawnictwa? Kto nie zna Wsiąść do Pociągu, Memoir 44, Small World, Shadows over Camelot czy Coloseum? Każdy nowy tytuł spod szyldu „cudownego wydawnictwa” staje się wydarzeniem i powiedzmy to sobie szczerze, wydarzenie nie dotyczy mechaniki, ale wydania i rozgłosu jakie jest konsekwentnie wokół nowej gry budowane. Gry jakie oferuje DoW nie zaliczyłbym do bardzo dobrych (moje ulubione Coloseum jest tu wyjątkiem), ale mimo to z ciekawością oczekuję na nowy tytuł. Mam tak od lat, czekam, szybko czytam instrukcję, gram i… przeważnie odkładam :) Wiem, jestem dziwny, ale cóż, przyznaję się do mojego dziwactwa ...

Read More »

Chaos i Bottle Imp [Współpraca reklamowa z Rebel] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Lato coraz bliżej, więc nic dziwnego, że pamięć przywołuje wspomnienia z minionych wakacji. Wiele z tych wspomnień, to wspomnienia z czasów dzieciństwa, wyjazdów z rodzicami, a przede wszystkim wieczorów wypełnionych niezliczonymi partiami w Tysiąca. Od dawna już nie jeżdżę na wakacje z rodzicami, nadal jednak lubię, kiedy wieczorem siadamy z moją żoną i przyjaciółmi do stołu. Tylko nie gramy już w Tysiąca, a w Tichu i oczywiście w gry planszowe. Mimo wszystko nie marnuję okazji poznania nowych gier karcianych. Ostatnio w ręce wpadły mi dwie karcianki wydane przez ZMan Games: Bottle Imp i Chaos. Gry przywędorwały do mnie razem, grałem je ...

Read More »