Hobby World to największe rosyjskie wydawnictwo gier planszowych, które rozpoczęło swą działalność od wydawania znanych hitów, a teraz coraz śmielej proponuje własne tytuły. Jeden z nich, a mianowicie World of Tanks, już niedługo wyda nasz rodzimy Rebel. Autor tej gry, Nikolay Pegasov, miał także drugą premierę na ubiegłorocznych targach w Essen, a mianowicie grę Hollywood. Zapowiedzi wskazywały na rodzinny tytuł, w którym użyta została mechanika card drafting rozpowszechniona przez 7 Cudów Świata. Jako fan kina nie mogłem obok tej gry przejść obojętnie.
Read More »Gry rodzinne
Hollywood we wschodnim wydaniu
Om nom nom – gdy nie ma kota, myszy jedzą ser [Współpraca reklamowa z Brain Games] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut
Zacznijmy prosto z mostu. To nie jest recenzja waszej nowej ulubionej gry. Gorzej. To nie jest recenzja gry, która mogłaby pomarzyć o położeniu na półce obok waszej ulubionej. Choćby przez 5 sekund. Kiedy nigdzie indziej nie ma już miejsca. Gotowi na solidną dawkę lania literackich pomyj? Ostrą jazdę po kąśliwych metaforach błyskotliwych niczym galeria handlowa po 1 listopada? Niestety. Jak na nieszczęście, nie jest to też recenzja gry złej. A przynajmniej nie zepsutej.
Read More »Expedition: Northwest Passage czyli kafelki, punkty akcji i sporo (mroźnego) klimatu Ten tekst przeczytasz w 7 minut
W roku 1845 brytyjski admirał, sir John Franklin, wypłynął dwoma statkami (m.in. z 1000 książek) na wyprawę w celu przepłynięcia Przejściem Północno Zachodnim, a konkretnie z Morza Baffina do Morza Beringa. Po trzech latach (na tyle zabrano jedzenia), kiedy to wyprawa nie dała żadnego znaku życia, zaczęto podejmować wyprawy poszukiwawcze. W tym miejscu wkraczamy my, śmiałkowie (od 2 do 4), którzy na tych arktycznych wodach będą starali się znaleźć ślady wyprawy sir Franklina i jednocześnie pokonać wspominanie przejście.
Read More »Jää Sulaa – czy egzotyczny tytuł obiecuje egzotyczne atrakcje? [Współpraca reklamowa z Roll D6 Games] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 3 minut
Jää Sulaa, co z pewnym mozołem udało mi się przetłumaczyć jako „Już się topi” (cóż za chwytliwy tytuł dla polskiej edycji!) to gra przypominająca z okładki jak żywo Hej, to moja ryba!. Podobieństwo dotyka jeszcze charakteru rozgrywki, można powiedzieć, że bardziej kierującej się w stronę nurtów logicznych oraz odbiorcy – czyli rodzin. To, co propozycję fińską wyróżnia to fakt, że jeszcze nigdy nie miałam tylu problemów z otwarciem pudełka…
Read More »Glück Auf – czyli Szczęść Boże w pracy! Ten tekst przeczytasz w 7 minut
W połowie mijającego roku pojawiły się zapowiedzi nowej gry znamienitego duetu autorskiego Kramer i Kiesling. Zaprezentowana okładka z górnikami kopiącymi węgiel nasunęła wielu osobom pytanie o ewentualne podobieństwa do znakomitej skądinąd gry polskiego duetu Miłuński i Krupiński. Od razu mogę potwierdzić, że podobieństw jest wiele: wydobywa się cztery rodzaje węgla (jak soli w Magnum Sal z dodatkiem), realizuje się zamówienia na dostawę wydobytego surowca, używa się w grze pieniędzy, rozstawia się robotników, gra się od 2 do 4 osób (bez dodatku Muria). Na szczęście reszta jest różna i o tych różnicach postaram się jak najlepiej opowiedzieć.
Read More »S-Evolution – czyli ogórki z dżemem po francusku Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Miało być miło i przyjemnie. Najpierw pojawił się news, że powstaje gra łącząca zbieranie lew z budową cywilizacji. Potem przeczytałem instrukcję. Powiała chaosem i losowością, więc zagadnąłem autora na BGG, czy słusznie się lękam. Odpowiedział, że panikuję. OK. Odprężyłem się i oficjalnie napaliłem na grę. Ufam ludziom, niestety. Albo jestem leniwy, aby rozgryźć instrukcję na 110%. Ale bardziej to pierwsze. Potem obejrzałem relację live z Essen i… szok! Autor wyglądał jak młodszy brat Rona Wooda z Rolling Stones. Marynaro-kurtka z suwakiem, materiał dobrej jakości, na ręce bransoletka z kamieni i zegarek na niebieskim pasku, ostatni krzyk mody. To był znak: ...
Read More »Sonne und Mond – czyli bingo w ładniejszej oprawie [Współpraca reklamowa z Drei Hasen in der Abendsonne] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut
Facet od Bamboleo i Sałatki z Karaluchami ręka w rękę z gościem, który od początku lat 80-tych stworzył dziesiątki gier, ale żadnej znanej. Co razem spłodzili? Sonne und Mond, Słońce i Księżyc, karcianą grę w małym pudełku o bardzo wąskich sztywnych, dwukolorowych kartach. Zawsze gdy widzę na okładce dwa nazwiska, automatycznie myślę, że gra musi być złożona i ciekawa, skoro aż dwóch głów trzeba było, żeby dzieło powstało. W tym przypadku podział prac był jednak najwyraźniej inny, bo gra ani złożona, ani ciekawa nie jest.
Read More »Dig Mars – czyli co można zrobić z fajnym tematem [Współpraca reklamowa z Brain Games] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut
Koledzy ostatnio robią co mogą, żeby obrzydzić nam Essen i nawet mnie się udzieliło – ze strachem sięgałam po swoją część redakcyjnego przydziału. Jak się okazało, los, intuicja, czy inny diabeł okazał się ciut bardzie łaskawy i oszczędził mi tytułów niegrywalnych i ładnych inaczej. Na pierwszy ogień poszło Dig Mars, tego samego wydawnictwa, które poczęstowało Jakuba czystą radością grania w Social Network ;) Logo sugeruje niezłe łamanie głowy, zaś okładka klimat wydobywczy na Marsie (obrodziło latoś wydobywaniem surowców na obcych planetach – za niedługo recenzja Metallum). Takie zestawienie dało mi nadzieję na przyjemną rozgrywkę.
Read More »8 Masters’ Revenge – zemsta wirującej karty Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Zdarza się czasami, że dziwny splot doświadczeń , tęsknot i upodobań powoduje, że budzą się w nas pewne oczekiwania – w tym przypadku – oczekiwania co do gry, i to na długo przed tym nim faktycznie do niej zasiądziemy. Tak też było w przypadku 8 Masters’ Revenge. W chwili, w której natrafiłem na okładkę przedstawiającą grupę gotowych do akcji, egzotycznie wyglądających wojowników, przed oczyma, jak film, przeleciały mi obrazy z lat młodości. Zaciekłe batalie w Street Fighter’a rozgrywane na pożyczonym super nintendo. Hektolitry krwi tryskające z domowych komputerów, na których nieprzejednanie królowało Mortal Kombat. Noce spędzone przed ekranem telewizora w ...
Read More »List Miłosny – mała klasyka? Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Był to październik 2012. Moje pierwsze Essen. Przechadzając się po halach trafiam na dość rozbudowane stoisko wydawnictwa AEG, na którym oprócz pokaźnych pudełek widzę małe czerwone sakiewki. Chwilę później miły Pan oznajmia mi piękną angielszczyzną, że to gra za kilka euro. Uśmiechnąłem się pod nosem i nawet perspektywa dużej torby na gry, którą można było dostać przy zakupie tego maleństwa, jakoś mnie nie skusiła. Co ja będę tracił czasu na coś takiego, idę w poszukiwaniu „prawdziwych gier”…
Read More »