Gry rodzinne

Zaginione Wyspy – po drugiej stronie lustra [Współpraca reklamowa z Mader] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut

W przeciągu ostatnich kilku dni mieliśmy okazję przeczytać, jak powstawały Zaginione Wyspy, jak się zmieniały i jak to się stało, iż znalazły się na rynku. Dziś przyjrzymy się, jak wysiłki twórców przełożyły się na odbiór w społeczeństwie. I to nie tylko tym, ograniczonym do mojej skromnej osoby. Zaginione Wyspy to gra rodzinna. Nie tylko w sensie grupy docelowej (mama, tata, dziecko, a i babcia się zmieści). To gra stworzona przez rodzinę, o czym w ciepły sposób opowiadał autor, Marcin Derbis, przy czym jest to jego debiut w tej materii, jak zresztą i całego, stosunkowo niedawno powołanego do życia, rodzinnego wydawnictwa ...

Read More »

Tajemnicze Domostwo – zbrodnia sprzed lat [Współpraca reklamowa z Portal] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

  I znów to samo. Budzę się zlany potem. W głowie majaczą obrazy. Mnóstwo obrazów, mnóstwo wielobarwnych scen i kształtów. Początkowo pamiętam jeszcze szczegóły – samotne drzewo na polu, zakrwawiony obrus.. Później wszystko zlewa się w jedną, niezidentyfikowaną plamę. Po co to wszystko? To już czwarty dzień, czwarta doba dochodzenia, a my kręcimy się w kółko – wciąż tylko te sny… Bez przerwy, noc w noc…

Read More »

Ugo! – daleko od Tichu [Współpraca reklamowa z PLAYthisONE] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut

Ta recenzja zaczyna się niczym kiepski dowcip. Jedziemy: – Ile osób potrzeba do zrobienia dobrej karcianki z braniem lew? – Na pewno nie trzech. Chyba, że Ronald Hoekstra, Thomas Jansen i Patrick Zuidhof tworząc grę Ugo! padli ofiarą przysłowia: co za dużo, to nie zdrowo.

Read More »

Do biegu… kościowi… start! – Dice Run
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

W naszej redakcji po Essen pojawiła się wielka skrzynia skarbów. RedNacz dokonał prawdziwych cudów w naszej planszowej Nibylandii i przywieźliśmy z niej gigantyczną liczbę gier do recenzji od wielu różnych wydawnictw. Oczywiście, wszyscy redaktorzy rzucili się z błyskiem w oczach na upatrzone wcześniej tytuły i capnęli je, by czym prędzej gry testować i pisać dla Was ich recenzje. Gdy kurz opadł, na stole leżało już tylko kilka pudełek. Do nich jakoś nikt się nie palił. Małe, często brzydkie opakowania, nieznane wydawnictwa, niezachęcające tytuły, generalnie, tak zwany obowiązek. Bo przyjemności już przecież rozdrapaliśmy wybraliśmy. Sipio stanął więc na środku pokoju, chrząknął i ...

Read More »

Był sobie… człowiek, życie i parę innych tytułów [Współpraca reklamowa z Hippocampus] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Spotkanie ze wspomnieniami zawsze jest niebezpieczne. Głównie dla wspomnień… Cykl seriali animowanych opowiadających z niezwykłą lekkością i przystępnością historię ludzkości, powstania życia, odkryć i wielu innych tematów był w czasach mojego dzieciństwa niezwykłym odkryciem na tle dość skromnej oferty rodzimej telewizji. Pierwsze spotkanie ze wspomnieniami – gdy moje Skarby dorosły na tyle, by móc chłonąć wiedzę z tych filmów – wypadło znakomicie! Nadal są one wartościowymi materiałami edukacyjnymi. O drugim zetknięciu się wspomnień, tym razem w wersji gier planszowych w niniejszym tekście.

Read More »

SOS Titanic czyli pasjansem na ratunek
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Duet Bruno Cathala i Ludovic Maublanc zjedli razem zęby już przy niejednej planszy. Dzięki ich wspólnej pracy dostaliśmy do rąk takie znakomite tytuły jak Mr Jack, czy  Cyclades. Czasami jednak oddawali nam gry wątpliwej jakości, których tytułów nie warto nawet wymieniać. Dlatego na kolejne ich wspólne dzieła zawsze patrzę z taką pewną nieśmiałością. SOS Titanic zwrócił moją uwagę, bo podjęta tematyka ciągle ma spory potencjał, a i sugerowany wiek 8+ dawał szansę na kolejny ciekawy „gateway”, tym razem w gatunku gier kooperacyjnych.

Read More »

Habe fertig – w poszukiwaniu ciekawej karcianki
Ten tekst przeczytasz w 3 minut

Habe Fertig to jedna z tych małych gier karcianych, których wydaje się dziesiątki na rynku niemieckim. Większość z nich zostaje tylko tam wydana, a nieliczne osiągają jakiś większy sukces i pojawiają się w innych krajach (np. taki klasyk jak 6 bierze). W Internecie można znaleźć zaledwie parę zdań opisu, instrukcja jedynie po niemiecku, kilkanaście ocen na BGG,  po których trudno cokolwiek powiedzieć. Tak więc, powiedziałem sobie, a co tam – spróbuję, może jednak trafię na coś ciekawego.

Read More »

Mauna Kea – Wulkaniczna katastrofa
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Istnieje pewna, niewielka grupa projektantów, której gry nigdy nie schodzą poniżej pewnego, zadowalającego mnie poziomu i które zawsze chętnie powitam na swojej półce. Do tejże grupy jeszcze całkiem niedawno należał Fin o niewymawialnym nazwisku – twórca dobrych, acz niedocenianych gier, takich jak Księstwo czy Walnut Grove, a także (oczywiście) hitu nad hity – Eclipse. Czasu przeszłego użyłem tutaj nie bez przyczyny, gdyż z pomocą Mauna Kea, z głośnym hukiem, opuścił on te zacne grono i niezwykle ciężko mu będzie do niego powrócić. No ale po kolei…

Read More »