Znany autor plus temat pociągów plus ciekawe wykorzystanie kości równa się? No właśnie, jaki jest wynik tego działania? Dość powiedzieć, że znany autor, Eric M. Lang, to głównie majster od karcianek (Warhammer Invasion, Call of Cthulhu, Game of Thrones, Star Wars), pociągi są głównie narysowane, a kości maciupkie. Wynik w praktyce więc nie do końca chciał się zgodzić z życzeniową teorią planszówkowej matematyki. Nawet bardzo nie do końca.
Read More »Gry rodzinne
Trains and Stations – gra na (prawie) trzy piątki! [Współpraca reklamowa z WizKids] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
My First Activity – moje pierwsze kalambury [Współpraca reklamowa z Piatnik] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 3 minut
Kalambury to klasyka. Gier towarzyskich, nie planszowych, ale jednak klasyka. A więc Piatnik zdecydował zapakować je w pudełko i sprzedawać jako Activity. W końcu koncept był sprawdzony. Potem przyszedł czas na różne wersje: dla księgowych, dla leworęcznych, dla piłkarzy Bałtyku Gdynia itd. Aż wreszcie też na wersję dla małych dzieci. I wbrew nieco złośliwemu wstępowi nie wyszło im to tak źle…
Read More »Limits – czyli jak pokochałem wariant gliwicki [Współpraca reklamowa z AMIGO Spiel + Freizeit GmbH, z polskim tłumaczeniem G3] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
W gliwickim środowisku graczy przyjęte jest, by odrzucać sugestie autorów reguł o ukrywaniu tych informacji, które są powszechnie dostępne. Zamiast bawić się w memo można się wówczas skupić na poważnym graniu. Przykładem niech będzie Eufrat i Tygrys. Kafle tajnie losowane są nadal tajne. Natomiast kostki jawnie zdobywane też powinny być – po gliwicku – jawne, bo przecież można sobie notować, kto i ile ich zdobył. Pierwszy kontakt z takim stylem grania jest szokujący – jakże to mam ujawniać swoje tajne zasoby? – ale po chwili zastanowienia i grania, można przyznać rację gliwiczanom.
Read More »Imperium w 8 minut – cywilizacyjny filler [Współpraca reklamowa z Bard.pl] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Wydawnictwo Bard.pl uważnie śledzi – jak i kilka innych wydawnictw – rynek nowości i od czasu do czasu serwuje nam ciekawy tytuł w polskiej wersji. Początkiem tego roku mieliśmy okazję zapoznać się z polską wersją bardzo interesująco zapowiadającej się gry. Gry cywilizacyjne, czyli w różnym stopniu nawiązujące do klasycznego hitu gier komputerowych – Civilization – cieszą się stałym uznaniem sporego grona miłośników planszówek. Ich rozmach i wszechstronność przyciągają strategów potrafiących poświęcić długie godziny na realizację precyzyjnie przygotowanych planów. Czy pomysł, aby gra tego typu trwać miała zaledwie 8 minut da się z tym pogodzić?
Read More »Agenci, czyli ucieczka z ringu [Współpraca reklamowa z Egmont] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 8 minut
W tym miejscu miała znaleźć się recenzja porównawcza dwóch tytułów, które na pierwszy rzut oka znakomicie się do takowej nadają. Agenci (czyli nowa wersja słynnego Heimlich& Co autorstwa Wofganga Kramera, zdobywca Spiel des Jahre z 1986 r.) mierzyć powinni się z Inkognito (odświeżone wydanie innego hitu z lat 80tych, laureat SdJ z 1988 roku w specjalnej kategorii „Najpiękniejsza gra”). Miałem już nawet przygotowany odpowiedni tytuł: „Inkognito vs Agenci – pojedynek gier dedukcyjnych o mistrzostwo wagi piórkowej”. Prawda, że chwytliwy? Jako miłośnik dedukcji poszukiwałem czegoś, co wypełniłoby lukę między Letters from Whitechapel (mistrz dedukcyjnej wagi ciężkiej, nadający się przede wszystkim do ...
Read More »Kragmortha – kolejne starcie z Rigorem Mortisem [Współpraca reklamowa z Black Monk] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Nazywam się Mortis. Rigor Mortis. Mam świetne łacińskie imię i nazwisko. Po polsku mówicie na mnie Stężenie Pośmiertne. Brzmi naprawdę arcymrocznie, ale niezbyt elegancko. Dlaczego o tym wspominam? Ponieważ chcę Was ostrzec. Zasiadając do Kragmorthy możecie spodziewać się również swego rodzaju stężenia. Stężenia śmiechu. Poza tym warto poćwiczyć umiejętność przesuwania pionków po planszy w sytuacjach, w których poszczególne części Waszego ciała są, delikatne mówiąc, nieczynne. Z poważaniem. Władca Pandemonium.
Read More »Qwixx [Współpraca reklamowa z Nürnberger-Spielkarten-Verlag] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut
Lubię „głupie losowe gry”. Muszę mieć znaczący wpływ na wynik, ale losowość zwykle mi nie przeszkadza. Słowem kluczem jest „zwykle” i tutaj odpada część tytułów, które wymagają ode mnie wyłącznie turlania. Nominowana do Spiel des Jahres 2013 Qwixx obiecywała sporo. Dotrzymała? Tjaaa…
Read More »Founders of the Empire (Założyciele Imperium) – Gdy Leonardo D. odmówi udziału [Współpraca reklamowa z Rightgames LLC] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 3 minut
Możecie marudzić, że ciągle nie o hitach, że o średniakach, słabiznach, przerostach formy nad treścią, rozczarowaniach, wschodnich wydawnictwach i śliwkach w kompocie, ale cóż, gry jakie są, takie są. A i na hity przyjdzie czas, gdy lepiej się je ogra. Bo hity chce się ogrywać, a średniaków tak nie bardzo… Przynajmniej nie wtedy, gdy ma się większy wybór.
Read More »Świat Dysku Wiedźmy – rechoczące kostki [Współpraca reklamowa z Phalanx] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Noc była czarna jak wnętrze kota. Można by uwierzyć, że właśnie w taką noc bogowie przesuwają ludzi niczym pionki na szachownicy losu. (…) Kiedy zabulgotał kociołek, ktoś zajęczał przeraźliwie: – Rychłoż się zejdziem znów?(…) – Myślę, że dam radę w przyszły wtorek. Rychłoż zejdziem się również przy planszy gry Świat Dysku Wiedźmy, niekoniecznie tylko we wtorek. Uprzedzam, że jestem psychofanką książek, które wyszły spod pióra T. Pratchetta. Dam się złapać prawie na wszystko, co ma jakikolwiek związek z dyskowym uniwersum. Gdyby ktoś powiedział mi, że uliczny kot dachowiec to Grebbo, pewnie mimo braku sympatii do tych futrzaków, wzięłabym go do ...
Read More »Palmyra – kafelkowe cesarstwo Ten tekst przeczytasz w 4 minut
Podobno najlepszy sposób na utrzymanie się z planszówek to posiadać wydawnictwo, które będzie wydawało moje gry. Co roku na Essen widać sporą grupę zapaleńców, którzy podążają tą drogą. Niektórym nawet to dobrze wychodzi, czego przykładem jest wydawnictwo 2F-Spiele (Friedmana Friese – to ten pan, co ma bzika na punkcie zielonego koloru i litery F) czy PD Verlag (Mac Gerdts – to ten pan od rondli). Niektóre wydawnictwa w Essen pojawią się tylko raz. Jest też nieco osób w połowie tej drogi. Hitów nie wydają, ale co roku wracają z czymś nowym do Essen, jak autor recenzowanej gry – Bern Eisenstein. ...
Read More »