W ostatnim czasie utwierdziłem się w przekonaniu, że należy zachowywać otwartość na różne tytuły gier planszowych, gdyż nieraz możemy przegapić coś fajnego tylko dlatego, że z góry założyliśmy, że to nie będzie dla nas. Tak było m.in. z recenzowaną przeze mnie wcześniej małą, niepozorną grą Mozzaroller, w którą nadal gramy przy każdej okazji, a która cieszy równie bardzo jak na początku. Tak samo mało entuzjastycznie podchodziłem do prezentowanej tutaj gry Obrazki, będąc przekonanym, że gry rodzinne, imprezowe i dedukcyjne raczej nie rozgrzeją mojego serca. Skusił mnie jednak fakt, że ów tytuł zdobył w 2020 roku prestiżową nagrodę Spiel des Jahres, ...
Read More »Gry rodzinne
Obrazki – kalambury w nowym wydaniu [Współpraca reklamowa z Rebel] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Na barana – Znakomita kontynuacja serii gier rodzinnych [Współpraca reklamowa z Egmont] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 3 minut
Jeszcze niedawno nie miałam pojęcia o istnieniu serii gier “Rodzinka wygrywa”. Stan ten przerwało pojawienie się na moim stole nowej pozycji dla najmłodszych, wydanej przez Egmont. Gra Na barana szturmem zdobyła serca mieszkańców mojego domu. Sprawiła ona też, że nie mogę doczekać się tego, by przetestować pozostałe planszówki należące do tej linii wydawniczej.
Read More »Lamaland – jak niedźwiedź z piernika Recenzja •••
Ten tekst przeczytasz w 4 minut
Niedawno narzekałem trochę na Phila Walkera Hardinga. Dwie jego ostatnie gry jakie poznałem – Gizmos i Miasto w chmurach zupełnie nie trafiły w mój gust W żaden sposób nie powstrzymało mnie to jednak od zakupu jego kolejnego tytułu, który pojawił się w Polsce za sprawą wydawnictwa Lacerta, czyli Lamaland. O tym czy żałuje dowiecie się z tej recenzji.
Read More »Monster City [Współpraca reklamowa z NaszaKsięgarnia] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut
Pewnego pięknego dnia otrzymałem mail do wydawnictwa Nasza Księgarnia z fragmentem: ,,Jesteśmy przekonani, że Monster City zachwyci każdego fana potworów! Kto z nas nie uwielbiał filmów o potworach niszczących miasta ;)” . Jako zagorzały fan Potwory w Tokio od razu zgłosiłem się do recenzji. Po lekturze instrukcji wiedziałem już, że nie będę przechadzał się między budynkami, zmiatając je z powierzchni ziemi. Może zatem będę bohaterem walczącym z potężnymi kaiju? Nie. Czy zatem rozgrywka okazała się rozczarowująca? Zapraszam do recenzji.
Read More »Kaskadia – dwa poziomy logicznego kombinowania [Współpraca reklamowa z Lucky Duck Games] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Kaskadia trafiła na moją listę od razu po zapowiedzi wydania polskiej edycji. Na pewno wpływ na to miały porównania do Calico, które bardzo przypadło mi do gustu, ale jak się okazało, nie jest to gra, od której zaczęłabym szukanie podobieństw. Ale o tym później.
Read More »Terra – gry quizowe się nie starzeją [Współpraca reklamowa z Egmont] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut
Gra Terra nie jest żadna nowością, ani na światowym, ani nawet na polskim rynku gier planszowych. Inspirowany grą Fauna tytuł autorstwa Friedemann Friese (Wysokie napięcie) pierwotnie został na runek polski wprowadzony przez wydawnictwo (doczekał się nawet recenzji w GF, autorstwa WRS-a – link), jednak od dłuższego już czasu z jego dostępnością w sklepach były spore problemy. Ostatecznie rozwiązał je Egmont wydając w ubiegłym miesiącu odświeżona wersję Terra.
Read More »Miasto w chmurach – piękne i ciekawe? [Współpraca reklamowa z FoxGames] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut
Phil Walker Harding – uwielbiam gry tego gościa. Moja miłość zaczęła się od rewelacyjnego Kakao, utrwaliła się dzięki świetnym Imhotepowi i Sushi Go / Sushi Go Party, w końcu ustatkowały ją bardzo przyjemne Park Niedźwiedzi i Chatka z Piernika. Nie zaszkodził jej nawet chwilowy szok spowodowany mało udanym (w mojej opinii) Gizmos. Na gry tego autora wciąż czekam z niemałym zainteresowaniem. Szczęśliwy traf chciał, że we wrześniu bieżącego roku na polski rynek trafiły aż dwie gry tego autora: Miasto w chmurach od wydawnictwa Fox Games i Lamaland wydany dzięki jaszczurkom z Lacerty. Dziś skupimy się na tym pierwszym tytule.
Read More »Ubongo 3D Junior. Logiczno-zręcznościowa gra z kultowej serii Grzegorza Rejchtmana [Współpraca reklamowa z Egmont] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 3 minut
Ostatnio coraz częściej mi po drodze do pozycji, które nie tylko bawią, ale również uczą. I choć jestem zdania, że każdą planszówkę można wykorzystać w edukacji, to jednak są takie, które nieco bardziej, i takie które nieco mniej. Ubongo to seria gier, które nie tylko są świetną rozrywką ale wspaniale wspomagają rozwój przestrzennego myślenia – rozpoznawanie i dopasowywanie kształtów zarówno na płaszczyźnie jak i w trójwymiarze.
Read More »Przewrotne żabki – taktyka i memory [Współpraca reklamowa z Granna] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 3 minut
Przewrotne żabki to bardzo prosta ale przyjemna gra. W swoim ruchu wybierasz jedną z trzech żabek trzymanych na ręce i kładziesz na wolne pole (lub na nieaktywną, czyli odwróconą żabkę) na planszy. W zależności od tego jakie pola wskazują strzałki na kafelku dokładanej właśnie żabki - odwracasz sąsiadujące (po skosie lub wertykalnie/horyzontalnie) żabki na drugą stronę. Żabki występują w czterech kolorach. Celem jest posiadanie na planszy na koniec gry największej liczby odkrytych (czyli aktywnych, awersem ku górze) żabek w swoim kolorze. Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że tożsamości w tej grze są ukryte - przeciwnicy nie wiedzą jaką żabką jesteś (i vice versa).
Read More »Santa Monica – piękno minimalizmu i elegancja mechaniki [Współpraca reklamowa z FoxGames] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Zanim jednak przejdę dalej chcę zaznaczyć jedno: zdjęcia nie oddają uroku tej gry. Oczywiście możemy dyskutować nad kreską czy humorem zawartym na kartach - jest to rzecz gustu i nie w tym rzecz. Ja miałam chęć na tę grę już wtedy, gdy była na etapie produkcji. Ale kiedy patrzyłam na zdjęcia coś we mnie krzyczało - nie bierz! nawet jej nie dotykaj! jest taka brzydka!. Zagrałam jednak na Zgranym Wawrze i odkryłam, że poza szatą graficzną i zdjęciami oglądanymi w internecie jest jeszcze coś takiego jak przyjemność z obcowania z komponentami. Nie do końca wiem na czym to polega, ale okazało się, że gra mnie urzekła pod tym względem. Pastelowe kolory, dobrej jakości elementy, zabawne meeple - to przepis na sukces (oczywiście tylko w 50%, bo drugie 50% to już mechanika, która okazała się równie przyjemna ;))
Read More »