Gry logiczne

Szachy Solo – dla naleśnikowych szachistów [Współpraca reklamowa z ThinkFun] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Ostatnimi czasy zaczytywałem się w dwóch nowych powieściach Artura Pereza-Reverte, jednego z najbardziej przeze mnie cenionych pisarzy literatury lekkiej i przyjemnej, specjalizującego się w łączeniu kryminalno-sensacyjnej tajemnicy z uwielbieniem dla wszelakich form sztuki i niezgłębionych zakamarków ludzkiego umysłu.  W obu powieściach („Mężczyzna, który tańczył tango” i „Oblężenie”) interesująco zarysowany został wątek szachowy, znany poniekąd także z wcześniejszej „Szachownicy flamandzkiej”. Choć niżej podpisany do tej pory z szachami „miał wspólnego tyle co z samochodami drogimi – czyli nic”, jakąś czułą nutę musiał ten Reverte we mnie poruszyć, skoro nagle zapragnąłem samodzielnie rozwiązywać z wypiekami na twarzy szachowe łamigłówki, a nie tylko ...

Read More »

Smart Games : IQ link i Twarzą w Twarz – łamacze główek [Współpraca reklamowa z Granna] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut

  Założę się, że osoby, które dużo podróżują pociągami/tramwajami – podobnie jak ja – często zastanawiają się jakby tu zająć sobie czas w podróży… Można oczywiście rzucić się w objęcia Morfeusza i zwyczajnie podróż przespać, ale sam wychodzę z założenia, że na spanie szkoda czasu. Można więc czytać, słuchać muzyki, czy choćby rozwiązywać krzyżówki. Jak najbardziej! W końcu jednak przyjdzie taki dzień i zapragniecie czegoś więcej. Tym „czymś więcej” dla mnie okazała się doskonała seria jednoosobowych łamigłówek Smart Games wydawanych nad Wisłą przez firmę Granna.

Read More »

Cafe Melange – kawa z Freudem i innymi ważniakami [Współpraca reklamowa z Clicker Spiele] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Kawiarnia to miejsce dość niesamowite. Mniej lub bardziej nasuwa skojarzenia z kulturą, azylem do spotkań ze znajomą  tudzież nieznajomą osobą, z sympatią albo po prostu z gazetą lub z książką. Jeżeli jednak masz ochotę na bardziej wyrafinowane towarzystwo, warto przyjąć zaproszenie do stolika z planszówką Cafe Melange. Tutaj bowiem szarlotkę zamówił już Zygmunt Freud, obok niesie się zapach owocowej herbaty, którą delektuje się sam Gustaw Klimt a dwa krzesła dalej siedzi nikt inny jak Alma Mahler-Werfel.  Ta trójka, plus wiele innych osobistości, tworzą razem grono prominentów. Ty z kolei na planszy jesteś szarym (albo kolorowym – w zależności od tego ...

Read More »

Blueprints, czyli nie od razu projekt zbudowano
Ten tekst przeczytasz w 4 minut

Jedną z gier, na które zwróciłem uwagę przed Essen 2013 w mojej citybuildingowej liście był mały, enigmatycznie opisywany tytuł Z-Mana – Blueprints. Z przedtargowych opisów wiadomo było niewiele: Gra miała być oparta na kostkach, z których następnie budować mieliśmy jakieś konstrukcje. Mój citybuildingowy fiź nie pozwolił mi przejść obok tytułu obojętnie i gdy wypatrzyłem go na stoisku amerykańskiego wydawcy w trzeciej hali targów, nie powstrzymałem się i tak wylądował w mojej kolekcji. A co było dalej? Ano było tak…

Read More »

Hanabi – logiczny kop o napędzie hybrydowym [Współpraca reklamowa z Rebel] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Emocje opadły, przebrzmiały jęki zawodu, skończyło się rwanie włosów z głowy, a ci co mieli skoczyć z dachu i dokończyć umęczonego wyborem Jury żywota – powrócili grzecznie do planszówkowego stołu. Echa Spiel des Jahres ucichły i wszyscy przyjęli do wiadomości, że najlepszą grą ubiegłego roku okrzyknięto niepozorne Hanabi. Wielu na ten temat się już wypowiedziało na gorąco. Teraz wypowiem się ja, na chłodniej.

Read More »

Lady Alice – dedukcja i blef [Współpraca reklamowa z Hobbity.eu] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 3 minut

Jako dziecko byłam chuda i mała, w dodatku niezbyt urodziwa, co podkreślone było szczególnie mocno przez moją łysinę po panującej wszawicy. Do tego nosiłam ubrania po starszym bracie, więc wszyscy wołali na mnie chłopczyca. Nie było mi z tym źle, bo jak inni chłopcy mogłam bezkarnie kręcić się po zaułkach. Tak zaczęła się moja kariera jako dziecka z Baker Street, dziecka, które było uszami i oczami słynnego Sherlocka Holmesa.

Read More »

Colorpop – pomyśl zanim pstrykniesz [Współpraca reklamowa z G3] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut

Z okazji Świąt życzę Wam, drodzy gracze, pięknych pakunków nie tylko pod choinką, chętnego towarzystwa do grania, czasu na najdłuższe nawet partie oraz nowych rekrutacji do naszego jedynie słusznego obozu planszówkowych maniaków ;) Dzisiejsza recenzja opowie Wam o grze, dzięki której do mojego obozu trafiła kolejna para. I to bardzo zaskakująca!

Read More »

Uncle Chestnut’s Table Gype – Ze starej półki cz.24
Ten tekst przeczytasz w 3 minut

Ludzie mają dziwne pomysły na gry. Ten, o którym chcę dziś opowiedzieć opiera się na prostej zasadzie: weźmiemy kawałek klasyki i obtoczymy w czymś nowomodnym. Ma być prosto i przyjemnie. A żeby tak przypadkiem nasza gra nie zginęła w morzu innych oryginalnych pomysłów – nadamy jej też dziwnie brzmiącą nazwę. Ludzie będą chcieli zagrać z czystej ciekawości, cóż to za dziwaczny twór.

Read More »

Chinagold – Ze starej półki cz.23
Ten tekst przeczytasz w 4 minut

Chińska gorączka złota jest przedmiotem kolejnej niewinnie wyglądającej gierki, z którą zapoznałam się przypadkiem na BGA. Zbieranie bryłek cennego kruszcu w postaci gry logicznej z elementem losowym… brzmi znajomo? Tak, Kahuna była jakby z tej samej bajki. Jednak Chinagold jest trochę bardziej losowa, mniej stresująca, prostsza graficznie i … kurcze, czy to aby wszystko na pewno prawda?

Read More »

Kahuna – Ze starej półki cz.20
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Jako że już wkrótce zaleje nas masa poessenowskich nowości, przemycę dziś krótką recenzję niedługiej gry, którą odkryłam, a jakże, na BoardGameArena. Odkrycie tym bardziej epokowe, że Kahuna to gra logiczna, a ja w takowe z reguły nie grywam. Kolorowe opakowanie i fabuła skutecznie jednak ukryły ten fakt przed mymi oczami, gdy próbowałam swych sił po raz pierwszy. A potem poszło już górki.

Read More »