Najemnicy – długo nie doceniana gra karciana koreańskiego twórcy Hope S. Hwanga. Pierwsza wersja, czyli oryginalny Guildhall powstała w 2012 roku i przeszła bez echa. Potem pojawił się Guildhall: Job Faire (2014), aż w końcu nadszedł rok 2016, który zaowocował reimplementacją powyższych w klimacie Fantasy. I tak powstał Guildhall Fantasy, czyli nasi Najemnicy: Parszywa Drużyna, Nieświęte Przymierze, Magią i Mieczem. Trzy części trylogii. Czy warto inwestować we wszystkie trzy? A może nie warto nawet w jedną?
Read More »Gry karciane
Najemnicy, czyli poradnik jak stracić przyjaciela [Współpraca reklamowa z Lucrum Games] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Century: Korzenny Szlak [Współpraca reklamowa z Cube] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Do niektórych gier po prostu nie da się podejść, dając im uczciwie czystą kartę. O Korzennym Szlaku tyle już razy słyszałem, że to „Splendor killer”, że jest nowym, lepszym sukcesorem króla suchotników, że patrzenie na niego jak na zwykłą grę jest po prostu niemożliwe. Dlatego nie będę udawał – oceniam Century z takiej perspektywy i z pewnymi oczekiwaniami. Oczekiwaniami niekoniecznie pozytywnymi. Jako że jednocześnie doceniam Splendor, jego pozycję w planszówkowym świecie, jak i nie bardzo lubię to, co sobą reprezentuje i uważam go za raczej przereklamowany, kusiło mnie niesamowicie, żeby sprawdzić, czy Century okaże się identycznym przypadkiem.
Read More »Obóz Ninja i sztuka logicznej walki [Współpraca reklamowa z 2Pionki] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Wojownicy odziani w czarne stroje, bezszelestnie podkradający się do wrogów, zabierający życie za pomocą ostrych gwiazdek (手裏剣 shuriken) od dawna stanowią jeden z podstawowych elementów potocznej wiedzy na temat Kraju Kwitnącej Wiśni. Ninja (忍者) lub bardziej poprawnie Shinobi no Mono (忍の者 – całość można przetłumaczyć, dość swobodnie, jako „ukraść osobę”) zostali wielokrotnie przetrawieni przez popkulturę i wypluci przez nią w wielu różnorodnych formach. Trudno już oddzielić prawdę na ich temat od fantazji, wyobrażeń bądź pogłosek. Pierwsza wzmianka o tajemniczych skrytobójcach pojawia się w wierszu Heguriego Ujiego no Iratsume, pochodzącym z VIII wieku. Szkoleni w sztuce kamuflażu, sabotażu i złodziejstwa zamieszkiwali górskie ...
Read More »Wyspa Kwitnącej Wiśni – zakochaj się od pierwszego zagrania [Współpraca reklamowa z Lucrum Games] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
O Honshu, czyli Wyspie Kwitnącej Wiśni wspominaliśmy na naszych łamach już kilkukrotnie. I nic w tym dziwnego – skoro zakochaliśmy się od pierwszego zagrania i postanowiliśmy objąć ją swoim patronatem ;)
Read More »Stoi na stacji lokomotywa – cyrk na torach [Współpraca reklamowa z 2 Pionki] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut
Opisywane przeze mnie niedawno Wesołe krówki, to nie jedyna nowość wydawnictwa 2Pionki. Drugą pozycją, jaka niedawno trafiła do naszych rodzimych sklepów w polskiej wersji językowej jest mała gra karciana – Stoi na stacji lokomotywa. Jeżeli chcecie poznać zasady tego tytułu oraz moją krótką opinię na jego temat, serdecznie zapraszam do lektury niniejszej recenzji.
Read More »Polska Luxtorpeda – podstępna gimnastyka pamięci [Współpraca reklamowa z Egmont] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut
Niedawno do mojej szkoły przyszła niezapowiedziana paczuszka. Dzieci z zaciekawieniem przyglądały się jak rozpakowuję kurierską przesyłkę, a gdy ich oczom ukazała się nowa gra, pisnęły z radości. Nowych gier przecież nigdy za dużo! Do gry dołączony był jeszcze sympatyczny gadżecik w postaci miniaturowego modelu samochodu syrenka, który jednak nie znalazł u dzieci większego poklasku, w przeciwieństwie do mnie – osoby, która w niejednej syrence chleb jadła ;) Grą, którą firma Egmont nieoczekiwanie sprezentowała podopiecznym mojej świetlicy, była Polska Luxtorpeda z superaśną lokomotywą na okładce.
Read More »Obecność – dreszczowiec na Artemii [Współpraca reklamowa z Games Factory Publishing] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Pierwsze informacje na temat Not Alone nie wzbudziły we mnie żadnych emocji. Początkowo przeszedłem obok tej gry zupełnie obojętnie uznając ją wyłącznie za jedną z wielu premier z Essen, o których nigdy więcej nie usłyszę. Pierwsze wątpliwości na temat słuszności mojej oceny wywołała recenzja Gambita. Mimo bardzo pozytywnej opinii, którą grze wystawił w dalszym ciągu nie byłem w stanie jednak zrozumieć fascynacji prostą i losową mechaniką, polegającą na zabawie w chowanego. Kolejne pochlebne informacje na temat Obecności skłoniły mnie jednak w końcu do sięgnięcia po ten tytuł.
Read More »Trzy życzenia – oj tak…! [Współpraca reklamowa z Rebel.pl] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 3 minut
Szuru szuru po lampie. Macu macu po szkle. Niech też dżinn w końcu wyjdzie! Mam prawo do trzech życzeń! Oto one: aby gra była ładna, dobra i tania. No już, dżinnie, wyłaź wreszcie! Czy arabska istota z płomienia we władaniu wydawnictwa Rebel spełni nasze życzenia?
Read More »Lista skarbów – Jak wymienić księżniczkę na kupę skarbów? [Współpraca reklamowa z Black Monk] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 3 minut
Lista skarbów to przetematowienie Listu miłosnego (nie jedyne zresztą, ale wersja na Batmana, Hobbita i oczywiście Gwiezdne Wojny nie zmieniała tytułu gry), znanej małej szybkiej i wciągającej gry karcianej, którą Piotr recenzował TUTAJ. Ale Lista skarbów odwołuje się także do znanego motywu Munchkina i jego postacią wpisuje niejako w serię gier o ludziku niewielkiego wzrostu. Zasady pozostały jednak nietknięte (acz obdarte z romantyzmu) i cała gra to po prostu List miłosny z innymi grafikami i, co za tym idzie, innymi nazwami kart.
Read More »Eternity – dobra karcianka nie jest zła Ten tekst przeczytasz w 4 minut
Karcianki mają wiele zalet. Są kompaktowe, a przez to bardzo przenośne. Zwykle ich zasady można szybko wyłożyć, a rozgrywka – będąca mieszanką losowości wynikłej z tasowania talii i stylu gry oponentów – jest emocjonująca. Mam na półce kilkadziesiąt różnych karcianek, a mimo to wciąż z radością odkrywam nowe licząc, że czymś ciekawym mnie zauroczą. W czasie Spiel’16 poznałem Eternity, która nie zawiodła.
Read More »