W gliwickim środowisku graczy przyjęte jest, by odrzucać sugestie autorów reguł o ukrywaniu tych informacji, które są powszechnie dostępne. Zamiast bawić się w memo można się wówczas skupić na poważnym graniu. Przykładem niech będzie Eufrat i Tygrys. Kafle tajnie losowane są nadal tajne. Natomiast kostki jawnie zdobywane też powinny być – po gliwicku – jawne, bo przecież można sobie notować, kto i ile ich zdobył. Pierwszy kontakt z takim stylem grania jest szokujący – jakże to mam ujawniać swoje tajne zasoby? – ale po chwili zastanowienia i grania, można przyznać rację gliwiczanom.
Read More »Gry imprezowe
Limits – czyli jak pokochałem wariant gliwicki [Współpraca reklamowa z AMIGO Spiel + Freizeit GmbH, z polskim tłumaczeniem G3] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Polski film – sprawdź swoją wiedzę o kinematografii [Współpraca reklamowa z AlbiPolska] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Gry kalamburowe i quizowe od pokoleń cieszą się niezwykłą popularnością oraz sympatią u ludzi w różnym wieku. Dostarczają przede wszystkim świetnej rozrywki, ale pokątnie przemycają również ciekawą wiedzę, którą można zabłysnąć w szkole, przed kumplami z podwórka, albo nawet w teleturnieju! Tym razem do moich rąk trafiła gra polskiego wydawnictwa Albi, której nazwa brzmi Polski film. Jako że sam tytuł samoistnie wskazuje na tematykę, bez zbędnego narracyjnego wdrażania, zapraszam do zapoznania się z zasadami i moimi wrażeniami. Nie mogę się jednak powstrzymać od tego, by od razu napisać, że naprawdę WARTO mieć tego typu grę w swojej kolekcji.
Read More »Agenci, czyli ucieczka z ringu [Współpraca reklamowa z Egmont] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 8 minut
W tym miejscu miała znaleźć się recenzja porównawcza dwóch tytułów, które na pierwszy rzut oka znakomicie się do takowej nadają. Agenci (czyli nowa wersja słynnego Heimlich& Co autorstwa Wofganga Kramera, zdobywca Spiel des Jahre z 1986 r.) mierzyć powinni się z Inkognito (odświeżone wydanie innego hitu z lat 80tych, laureat SdJ z 1988 roku w specjalnej kategorii „Najpiękniejsza gra”). Miałem już nawet przygotowany odpowiedni tytuł: „Inkognito vs Agenci – pojedynek gier dedukcyjnych o mistrzostwo wagi piórkowej”. Prawda, że chwytliwy? Jako miłośnik dedukcji poszukiwałem czegoś, co wypełniłoby lukę między Letters from Whitechapel (mistrz dedukcyjnej wagi ciężkiej, nadający się przede wszystkim do ...
Read More »Kragmortha – kolejne starcie z Rigorem Mortisem [Współpraca reklamowa z Black Monk] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Nazywam się Mortis. Rigor Mortis. Mam świetne łacińskie imię i nazwisko. Po polsku mówicie na mnie Stężenie Pośmiertne. Brzmi naprawdę arcymrocznie, ale niezbyt elegancko. Dlaczego o tym wspominam? Ponieważ chcę Was ostrzec. Zasiadając do Kragmorthy możecie spodziewać się również swego rodzaju stężenia. Stężenia śmiechu. Poza tym warto poćwiczyć umiejętność przesuwania pionków po planszy w sytuacjach, w których poszczególne części Waszego ciała są, delikatne mówiąc, nieczynne. Z poważaniem. Władca Pandemonium.
Read More »Qwixx [Współpraca reklamowa z Nürnberger-Spielkarten-Verlag] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut
Lubię „głupie losowe gry”. Muszę mieć znaczący wpływ na wynik, ale losowość zwykle mi nie przeszkadza. Słowem kluczem jest „zwykle” i tutaj odpada część tytułów, które wymagają ode mnie wyłącznie turlania. Nominowana do Spiel des Jahres 2013 Qwixx obiecywała sporo. Dotrzymała? Tjaaa…
Read More »Time’s Up! Family [Współpraca reklamowa z Rebel] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 3 minut
Wydawnictwo Rebel postanowiło sprawdzić, czy gracze łykną prostszą wersję Time’s Up! Wydali więc zielone pudełko z familijną wersją gry, w której zamiast nazwisk znanych (lub nie) postaci, znalazły się typowo kalamburowe hasła. Czy taki ruch ma sens? Czy znając Time’s Up! ktoś będzie chciał bawić się w lżejszą wersję gry? Czy taki produkt ma szanse na jakikolwiek sukces – czy to komercyjny czy wizerunkowy?
Read More »Tajemnicze Domostwo – zbrodnia sprzed lat [Współpraca reklamowa z Portal] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
I znów to samo. Budzę się zlany potem. W głowie majaczą obrazy. Mnóstwo obrazów, mnóstwo wielobarwnych scen i kształtów. Początkowo pamiętam jeszcze szczegóły – samotne drzewo na polu, zakrwawiony obrus.. Później wszystko zlewa się w jedną, niezidentyfikowaną plamę. Po co to wszystko? To już czwarty dzień, czwarta doba dochodzenia, a my kręcimy się w kółko – wciąż tylko te sny… Bez przerwy, noc w noc…
Read More »Potwory w Tokio czyli dzień z życia Kaijū [Współpraca reklamowa z Egmont] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut
06:55 UTC + 09:00 Dziś rano obudziłem się w wybornym nastroju. Wczoraj właśnie skończyłem montować zapasowy panel kontrolny g0-dz1-LL4 w prawym ramieniu mojego Króla I Światowego. KrólIŚ, jak go pieszczotliwie nazywam, aż rwał się do akcji, a tak się zabawnie złożyło, że dziś do miasta wpadało kilkoro dawno nie widzianych znajomych. Czas było im przypomnieć, kto tu jest Królem.
Read More »Dicht dran – w poszukiwaniu ciekawej karcianki 2 Ten tekst przeczytasz w 4 minut
Z dzisiejszą grą było nieco lepiej niż czwartkową. Na BGG ocen już kilkadziesiąt i średnia nie taka zła. W pamięci przypomniałem sobie nawet w miarę pozytywną opinię ze Spielboxa. Do tego kilkanaście recenzji na niemiecki serwisach planszówkowych. No, pomyślałem, przynajmniej w tym przypadku nie powinno być porażki.
Read More »Pick-a-Polar Bear czyli miś na miarę imprezowych możliwości Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Na każdych targach Essen oprócz wielkich tytułów mniej lub bardziej znanych projektantów trafiają się małe gry, które stają się hitem z jakiś względów. Dwa lata temu było Uga Buga!, rok temu opisywany przeze mnie List Miłosny. Słysząc o Pick-a-Polar Bear przed targami zastanawiałem się czy przypadkiem w tym roku to nie będzie właśnie ta gra?
Read More »