Przenieśmy się na chwilę do Stanów Zjednoczonych, jest rok 1960, trwająca dwie kadencje prezydentura Dwighta Eisenhowera powoli zbliża się ku końcowi. Partie Republikańska i Demokratyczna zaczynają przygotowywać się do wyborów. Kandydatem z ramienia Republikanów zostaje Richard Nixon konserwatysta i protestant, dotychczasowy wiceprezydent, którego elektorat stanowią głównie mieszkańcy prowincji. Partia Demokratyczna wysuwa na swojego kandydata senatora Johna Fitzgeralda Kennedy’ego, katolika wywodzącego się z wpływowego i bogatego rodu. Czasy są ciężkie, komunizm staje się coraz bardziej popularny w krajach zachodnich. Kampania wyborcza w 1960 była wyjątkowa, to wtedy miała miejsce pierwsza w historii telewizyjna debata kandydatów z której zwycięsko wyszedł Kennedy… Gra ...
Read More »Gry dla graczy
1960:Making of the President
Goa [Współpraca reklamowa z lacerta] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 8 minut
Są gry, których sława idzie przed nimi. Których legenda przewyższa rzeczywistość. Gry, które zaistniały, spotkały się z dobrym przyjęciem, które trafiły na swój czas. Gry, które się bardzo dobrze sprzedawały, które się wyprzedały, a potem… zostało tylko oczekiwanie, na wznowienie, na ponowną szansę i wspomnienie. A gdy w końcu przychodzi ten czas, pojawia się pytanie, co zostało z legendy, czy tylko legenda, czy ta gra po latach dalej będzie się bronić. Dzisiaj zmierzę się z taką legendą, grą, która miała bardzo dobry odbiór, sprzedaż, która przez lata była niedostępna, z grą o tytule Goa.
Read More »Hawaii – wcale niełatwe hulanie [Współpraca reklamowa z REBEL] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Pamiętacie mój po-mini-pionkowy rzut okiem na grę odkrytą przez Wojtka wc? Wyraziłam w nim oczywiste pytanie, czy po kilku kolejnych rozgrywkach gra nadal będzie mnie zachwycała. Gra, która – przypomnijmy – jest dosyć oryginalnym elementem mojej kolekcji (skromnej, dodajmy). Hawaii to typowa bowiem eurogra, posiadająca jakiśtam klimacik, hordę żetonów, mieniącą się kolorami modularną planszę i kilka sposobów na zdobywanie punktów. Jak więc przetrwała 3-miesięczna próbę czasu? Nie wiem, czy odpowiedź Was zaskoczy.
Read More »Zimna wojna – lustracja na szczycie [Współpraca reklamowa z Bard] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 10 minut
Podchodziłam do Zimnej Wojny trochę jak do jeża. Ale nauczona doświadczeniem Agricoli, mówiącym, iż numeru Jeden nie należy się bać, zagłębiłam się w lekturę instrukcji. Po jej zakończeniu gra oprócz kolców wypuściła jeszcze odstraszający toskyczny gaz. Polityka? Czarno białe zdjęcia?? 5h rozgrywki??? Na szczęście z boku stało Zaufanie do Głosu Większości podszeptujące stale „Spróbuj, to musi być świetna gra. Co z tego, że nie lubisz polityki, nie cierpisz czarno-białych fotek i nie znajdziesz nikogo, kto wysiedzi przy stole nad jedną grą tyle czasu”. Cóż mi pozostało, spróbowałam…
Read More »Salamanca – Ze starej półki cz.14 Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Stefan Dorra ma pecha. Pisałam już o tym autorze przy okazji Piratów (oprócz tego, że to ten gość, co prawdopodobnie spędził urlop na wyspach Tonga ;), że po pierwsze, mimo sporego dorobku, nominacji i rekomendacji, nagrody SDJ nigdy nie dostał. Po drugie, podobnie jak w przypadku Piratów, tak i dzisiejsza bohaterka została przez społeczeństwo grające potraktowana trochę marginalnie. Patrząc na BGG: garstka fanów, okruchy zdjęć, namiastki komentarzy, słabiuchna średnia ocen (żadnej 10tki, ba – żadnej 9tki!) i odległe miejsce w rankingu. Czy zatem Salamanca to zła gra?
Read More »Village, czyli wioska na sterydach [Współpraca reklamowa z rebel.pl] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Dawno, dawno temu, za górami za lasami, była sobie wioska. A właściwie nie wioska, tylko małe miasteczko i nie tak daleko, bo gdzieś za zachodnią granicą. A co w miasteczku? Ratusz, gdzie można załatwiać ważne sprawy przyziemne, oraz kościół – gdzie załatwiamy sprawy duchowe. W miasteczku są też warsztaty, w których można wyprodukować lub kupić dobra: narzędzia, wozy, papirusy. Jest młyn w którym możemy sprzedać zboże, stajnie – gdzie zdobywamy konie czy woły. Jest w końcu targowisko, gdzie co jakiś czas odbywa się targ, gdzie możemy spieniężyć nasze dobra. Obok miasteczka są farmy, w których nasi ludzie, nasza rodzina, w ...
Read More »Operation: Eradicate Ten tekst przeczytasz w 3 minut
Jest to moja pierwsza recenzja, dlatego gra, którą wybrałem nie może być przeciętna. To wręcz głośny tytuł – niedosłownie, ale narobił wokół siebie sporo szumu. Wszystko to za sprawą uderzającego podobieństwa do popularnego Pandemica… Na szczęście prowadzę dział z grami na iOS i nie będę rozpisywać się na temat tego tajemniczego zbiegu okoliczności. Gra to gra i warto skupić się na tym, czy rozgrywka sprawia nam przyjemność.
Read More »Brass – Ze starej półki cz.11 Ten tekst przeczytasz w 8 minut
Drugą dziesiątkę gier ze starej półki rozpoczynam od klasyki gier ekonomicznych, gry znanej, lubianej i może trochę przerażającej swoim ciężarem właściwym. A przynajmniej taką mi się jawiła, gdy na jednym z pierwszych Pionków zostałam wcielona do nieznanej mi ekipy, aby rozpoznać nowy grunt jakim był tenże gatunek gier. Do tamtej chwili żyłam w przekonaniu, że gier ekonomicznych nie lubię, nie polubię i nie ogram z przyjemnością. W jakimże błędzie żyłam!! OD tamtej chwili bowiem, jest to jeden z moich ulubionych gatunków. I pal to licho, że tłumaczenie zasad zajęło bitą godzinę (jak Boga kocham, spojrzałam na zegarek).
Read More »Hawaii – rzut okiem Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Na miniPionku miałam szczęście spędzić trochę czasu z Wojtkiem WC Chuchlą, który znany jest z tego, że przywozi mało znane i najczęściej trudno dostępne rarytasy, którymi, jak to się mówi, robi wszystkim na smak. A że mamy z Wojtkiem przynajmniej częściowo zbieżny gust to się ochoczo podpięłam do ekipy, która w niedzielny poranek rozkładała kolorowe cuś z hołdą dupereli… Tak. Tym razem nie było inaczej. Wojtek przywiózł krótkie sprytne gierki, a wśród nich prawdziwą perełkę – Hawaii.
Read More »Eclipse – planszówkowy Graal cztery iks [Współpraca reklamowa z Rebel.pl] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 8 minut
Legendy mówiły, że pewnego dnia pojawi się On. Projektant. Stworzy On Grę, która połączy w sobie najlepsze cechy eurogier i ameritrashu. Będzie to wieelosobowa kosmiczna strategia typu 4X, która nie będzie trwać 8 godzin. Będzie zamieniać ołów w figurki, a z ziemi po której stąpał będą wyrastać drewniane meeple. Niewielu dawało temu wiarę, ale wtedy pojawił się On: Touko Tahkokallio i przyniósł ze sobą Eclipse. Od tego czasu planszówkowy świat oszalał na punkcie tej gry.
Read More »