Gry dla graczy

Pandemic: Lekarstwo – kości w służbie medycyny [Współpraca reklamowa z Lacerta] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 9 minut

Swego czasu naczytałem się wiele ciepłych słów o Pandemii. Kupiłem więc grę, kilka razy zagrałem – nie spodobała mi się, więc puściłem ją na najbliższym Manhandlu i o grze zapomniałem. Po jakimś czasie jednak znowu przeczytałem o niej kilka pochlebnych recenzji (m.in. świetny tekst Veridiany) i znowu dodałem do swojej wishlist. Ale, że lista życzeń od poprzedniego czasu sporo urosła, póki co nie dane było wrócić Pandemii do mojej kolekcji. Niemniej jednak okazji, aby pograć i zrecenzować jej kościaną wersję nie mogłem przegapić.

Read More »

Dominion – Odzyskane Królestwo
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Już jakiś czas gracze mogą się cieszyć nową edycją Dominiona, świetnej gry Donalda X Vaccarino, laureata Spiel des Jahres, trzydziestej (obecnie) gry w prestiżowym rankingu serwisu Boardgamegeek.com. Odświeżone wydanie w niedalekim czasie doczeka się oczywiści recenzji na naszym portalu, będzie też konkurs, w którym Dominion będzie nagrodą. Zanim to wszystko jednak nastąpi przypomnijmy sobie lub dowiedzmy się czym ten Dominion jest, bo nie znać tej gry to naprawdę wielka strata.

Read More »

Fields of Arle – to „tylko” kolejny żywieniowy worker placement Uwe Rosenberga
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Są wakacje, więc nie muszę zajmować się świetlicą i zabawiać kwiecia narodu. Mogę pograć w poważniejsze tytuły. YEAH! Pokrótce opiszę dziś swoje zmagania z angielską wersją Fields of Arle, gdyż raczej nie ma co liczyć na polskie wydanie jednej z ostatnich gier wielkiego Uwe Rosenberga. (Na szczęście Pola są mało zależne językowo, nie licząc instrukcji.) Fields of Arle to obecnie moja ulubiona gra tego autora, a w ogólniejszej perspektywie, na pewno jedna z trzech najlepszych. Obok Fasolek i gry o guzikach… Nie, żartuję… Obok Caverny i oczywiście Le Havre. (Fasolek nie trawię, a do Patchworka jakoś mnie nie rwie).

Read More »

Genua – wszystko na sprzedaż! [Współpraca reklamowa z Rebel.pl] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Rüdiger Dorn jest autorem o sporym i docenianym dorobku. Takie tytuły jak Goa, Louis XIV, Istanbul, Jambo czy Smocze serce na pewno zajmują poczesne miejsca w niejednej ludotece. Genua, o której dziś szerzej, pochodzi z końca ubiegłej dekady i dziwnym zrządzeniem losu nie została jeszcze opisana na naszym portalu. A gra to ciekawa, bo – jak to bywa u tego autora – z oryginalnym pomysłem na mechanikę. Jest inaczej, jest nowatorsko, jest ciekawie.

Read More »

7 Wonders: Cities – czy cuda mogą być jeszcze bardziej cudowne? [Współpraca reklamowa z Rebel] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut

Niespecjalnie często kupuję dodatki. Wychodzę z założenia, że jak mam grę, w którą gram niechętnie to i dodatki tego nie zmienią, a jeżeli mam grę, którą lubię, to po co mi do niej dodatek, jeszcze coś zepsuje i już ją przestanę lubić. No ale tu mi proponują dodatek do mojej ulubionej gry i to taki, który pozwala rozszerzyć grono uczestników rozgrywki. Jakżeby nie spróbować?

Read More »

XCOM – gra semiplanszowa [Współpraca reklamowa z Galakta] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 12 minut

Niecały miesiąc temu opisywałem grę planszową („Herosi”) inspirowaną legendarnym tytułem komputerowym („Heroes of Might and Magic”). Niewiele czasu minęło, a znów dzielę się przemyśleniami na temat utworu „na podstawie”, a i pierwowzór komputerowy jest tu nie mniej słynny, mowa bowiem o „XCOM/UFO: Enemy Unknown”. Nie będzie wielkiej przesady, gdy powiem, że na pierwszej części „XCOM” się wychowywałem, spędziwszy przy nim dziesiątki, a pewnie i setki godzin. Oczywiste zatem, że nową grę Fantasy Flight Games, wydaną u nas przez Galaktę, mieć absolutnie musiałem. Tym bardziej, że tym razem nie mamy do czynienia z „inspiracją”, ale pełnowymiarową, licencjonowaną adaptacją na medium planszowe ...

Read More »

Tikal. Powrót do przeszłości czyli gracze kontra Majowie. [Współpraca reklamowa z Egmont] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 10 minut

Tikal to gra, której zaledwie dwóch lat brakuje do pełnoletności.  Wydana 16 lat temu, w 1999 roku zwycięzca Spiel des Jahres. Obecnie, za sprawą Egmontu, przeżywa swoje powtórne narodziny w postaci nowego, odświeżonego i pierwszego polskiego wydania. Czy po takim czasie spotkanie z Tikalem będzie tchnęło stęchlizną, czy może pomimo lat gra zachowała powiew świeżości?

Read More »

Herosi – magia czasu rzeczywistego [Współpraca reklamowa z Rebel.pl] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 10 minut

Nieraz tak bywa, że recenzent opisując jakąś grę i dzieląc się na jej temat opinią, w podsumowaniu stwierdza – wszystko ładnie działa, ale nic w tym nowego, grałem w dziesiątki tego typu pozycji. Krótko mówiąc: „to już było”. Uprzedzając kilkanaście następnych akapitów, zapewnię od samego początku – tym razem tak się nie stanie. Pierwszej grze wydawnictwa (czy też studia designerskiego) Lion Games, czego jak czego, ale oryginalności brakować nie będzie. Lion Games? A cóż to za nowy twór, jacyś kolejni debiutanci? Otóż nie. To załoga z Fabryki Gier Historycznych uznała, że pewne tematy gier trudno jednak podciągnąć pod historię, nawet bardzo gimnastykując ...

Read More »

Pośród Gwiazd, czyli w kosmosie nareszcie jest sucho! [Współpraca reklamowa z Portal] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Zazwyczaj gry, których tłem jest przestrzeń kosmiczna to albo długie i męczące 4X pokroju Eclipse, albo ameritrashe gębą najpełniejszą, długie, losowe i strasznie przefabularyzowane (Gears of War czy Twilight Imperium). Jednym słowem, nic ciekawego dla eurofila. I wtedy wkracza gwiazda, czyli wydawnictwo Portal i wydaje wreszcie grę w kosmicznych klimatach, kompletnie klimatu pozbawioną. Miodzio! Ale czy aby na pewno? Czy Pośród Gwiazd wytrzymuje częste porównania do 7 Cudów? 

Read More »

Elizjum, czyli uśmiercanie kombosów
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Mitologia Starożytnej Grecji to temat wdzięczny i chodliwy. Ludziska lgną do niego jak ćmy do żarówki. A ja jestem ludziskiem, który lgnie do Starożytności podwójnie, więc dałam się złapać na lep Elizjum. Czy żałuję? Nie będę Was trzymać w niepewności i od razu złożę oświadczenie recenzenckie – nie, zdecydowanie nie. Czy zatem gra ma jakieś wady? Tak, zdecydowanie ma. A więc zdecydowanie zapraszam do zapoznania się z moimi wrażeniami z podróży po polach Elizejskich.

Read More »