Swego czasu naczytałem się wiele ciepłych słów o Pandemii. Kupiłem więc grę, kilka razy zagrałem – nie spodobała mi się, więc puściłem ją na najbliższym Manhandlu i o grze zapomniałem. Po jakimś czasie jednak znowu przeczytałem o niej kilka pochlebnych recenzji (m.in. świetny tekst Veridiany) i znowu dodałem do swojej wishlist. Ale, że lista życzeń od poprzedniego czasu sporo urosła, póki co nie dane było wrócić Pandemii do mojej kolekcji. Niemniej jednak okazji, aby pograć i zrecenzować jej kościaną wersję nie mogłem przegapić.
Read More »Gry dla graczy
Pandemic: Lekarstwo – kości w służbie medycyny [Współpraca reklamowa z Lacerta] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Dominion – Odzyskane Królestwo Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Już jakiś czas gracze mogą się cieszyć nową edycją Dominiona, świetnej gry Donalda X Vaccarino, laureata Spiel des Jahres, trzydziestej (obecnie) gry w prestiżowym rankingu serwisu Boardgamegeek.com. Odświeżone wydanie w niedalekim czasie doczeka się oczywiści recenzji na naszym portalu, będzie też konkurs, w którym Dominion będzie nagrodą. Zanim to wszystko jednak nastąpi przypomnijmy sobie lub dowiedzmy się czym ten Dominion jest, bo nie znać tej gry to naprawdę wielka strata.
Read More »Fields of Arle – to „tylko” kolejny żywieniowy worker placement Uwe Rosenberga Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Są wakacje, więc nie muszę zajmować się świetlicą i zabawiać kwiecia narodu. Mogę pograć w poważniejsze tytuły. YEAH! Pokrótce opiszę dziś swoje zmagania z angielską wersją Fields of Arle, gdyż raczej nie ma co liczyć na polskie wydanie jednej z ostatnich gier wielkiego Uwe Rosenberga. (Na szczęście Pola są mało zależne językowo, nie licząc instrukcji.) Fields of Arle to obecnie moja ulubiona gra tego autora, a w ogólniejszej perspektywie, na pewno jedna z trzech najlepszych. Obok Fasolek i gry o guzikach… Nie, żartuję… Obok Caverny i oczywiście Le Havre. (Fasolek nie trawię, a do Patchworka jakoś mnie nie rwie).
Read More »Genua – wszystko na sprzedaż! [Współpraca reklamowa z Rebel.pl] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Rüdiger Dorn jest autorem o sporym i docenianym dorobku. Takie tytuły jak Goa, Louis XIV, Istanbul, Jambo czy Smocze serce na pewno zajmują poczesne miejsca w niejednej ludotece. Genua, o której dziś szerzej, pochodzi z końca ubiegłej dekady i dziwnym zrządzeniem losu nie została jeszcze opisana na naszym portalu. A gra to ciekawa, bo – jak to bywa u tego autora – z oryginalnym pomysłem na mechanikę. Jest inaczej, jest nowatorsko, jest ciekawie.
Read More »7 Wonders: Cities – czy cuda mogą być jeszcze bardziej cudowne? [Współpraca reklamowa z Rebel] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut
Niespecjalnie często kupuję dodatki. Wychodzę z założenia, że jak mam grę, w którą gram niechętnie to i dodatki tego nie zmienią, a jeżeli mam grę, którą lubię, to po co mi do niej dodatek, jeszcze coś zepsuje i już ją przestanę lubić. No ale tu mi proponują dodatek do mojej ulubionej gry i to taki, który pozwala rozszerzyć grono uczestników rozgrywki. Jakżeby nie spróbować?
Read More »XCOM – gra semiplanszowa [Współpraca reklamowa z Galakta] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 12 minut
Niecały miesiąc temu opisywałem grę planszową („Herosi”) inspirowaną legendarnym tytułem komputerowym („Heroes of Might and Magic”). Niewiele czasu minęło, a znów dzielę się przemyśleniami na temat utworu „na podstawie”, a i pierwowzór komputerowy jest tu nie mniej słynny, mowa bowiem o „XCOM/UFO: Enemy Unknown”. Nie będzie wielkiej przesady, gdy powiem, że na pierwszej części „XCOM” się wychowywałem, spędziwszy przy nim dziesiątki, a pewnie i setki godzin. Oczywiste zatem, że nową grę Fantasy Flight Games, wydaną u nas przez Galaktę, mieć absolutnie musiałem. Tym bardziej, że tym razem nie mamy do czynienia z „inspiracją”, ale pełnowymiarową, licencjonowaną adaptacją na medium planszowe ...
Read More »Tikal. Powrót do przeszłości czyli gracze kontra Majowie. [Współpraca reklamowa z Egmont] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 10 minut
Tikal to gra, której zaledwie dwóch lat brakuje do pełnoletności. Wydana 16 lat temu, w 1999 roku zwycięzca Spiel des Jahres. Obecnie, za sprawą Egmontu, przeżywa swoje powtórne narodziny w postaci nowego, odświeżonego i pierwszego polskiego wydania. Czy po takim czasie spotkanie z Tikalem będzie tchnęło stęchlizną, czy może pomimo lat gra zachowała powiew świeżości?
Read More »Herosi – magia czasu rzeczywistego [Współpraca reklamowa z Rebel.pl] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 10 minut
Nieraz tak bywa, że recenzent opisując jakąś grę i dzieląc się na jej temat opinią, w podsumowaniu stwierdza – wszystko ładnie działa, ale nic w tym nowego, grałem w dziesiątki tego typu pozycji. Krótko mówiąc: „to już było”. Uprzedzając kilkanaście następnych akapitów, zapewnię od samego początku – tym razem tak się nie stanie. Pierwszej grze wydawnictwa (czy też studia designerskiego) Lion Games, czego jak czego, ale oryginalności brakować nie będzie. Lion Games? A cóż to za nowy twór, jacyś kolejni debiutanci? Otóż nie. To załoga z Fabryki Gier Historycznych uznała, że pewne tematy gier trudno jednak podciągnąć pod historię, nawet bardzo gimnastykując ...
Read More »Pośród Gwiazd, czyli w kosmosie nareszcie jest sucho! [Współpraca reklamowa z Portal] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Zazwyczaj gry, których tłem jest przestrzeń kosmiczna to albo długie i męczące 4X pokroju Eclipse, albo ameritrashe gębą najpełniejszą, długie, losowe i strasznie przefabularyzowane (Gears of War czy Twilight Imperium). Jednym słowem, nic ciekawego dla eurofila. I wtedy wkracza gwiazda, czyli wydawnictwo Portal i wydaje wreszcie grę w kosmicznych klimatach, kompletnie klimatu pozbawioną. Miodzio! Ale czy aby na pewno? Czy Pośród Gwiazd wytrzymuje częste porównania do 7 Cudów?
Read More »Elizjum, czyli uśmiercanie kombosów Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Mitologia Starożytnej Grecji to temat wdzięczny i chodliwy. Ludziska lgną do niego jak ćmy do żarówki. A ja jestem ludziskiem, który lgnie do Starożytności podwójnie, więc dałam się złapać na lep Elizjum. Czy żałuję? Nie będę Was trzymać w niepewności i od razu złożę oświadczenie recenzenckie – nie, zdecydowanie nie. Czy zatem gra ma jakieś wady? Tak, zdecydowanie ma. A więc zdecydowanie zapraszam do zapoznania się z moimi wrażeniami z podróży po polach Elizejskich.
Read More »