Mombasa, bo o niej dziś mowa, to z pozoru porządne, przemyślane, dopracowane, średnio ciężkie euro. Jednak już przy pierwszym spotkaniu dowiadujemy się, że oprócz bycia porządnym, przemyślanym, dopracowanym i średnio ciężkim euro, jest to jedna z najbardziej wrednych gier, w jakie dane nam było grać…
Read More »Gry dla graczy
Mombasa – Tylko dla graczy o mocnych nerwach
Abyss: Kraken – W mackach korupcji [Współpraca reklamowa z Rebel.pl] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 3 minut
Abyss: Kraken to pierwszy dodatek do jednej z najlepiej zilustrowanych gier 2014 roku. Abyss opowiadał o zmaganiach o zapanowanie nad podmorskim królestwem zamieszkałym przez różne gatunki stworzeń. Tytułowy Kraken to kolejny rodzaj sojuszników, którzy pojawiają się w talii eksploracji. Krakena można użyć jako sojusznika dowolnego gatunku podczas rekrutacji Lordów. Ale nie ma „Krakena bez macek” – Kraken nigdy nie dołącza do orszaku gracza, ponadto użycie Krakenów do rekrutacji Lordów (oraz Krakeny pozostałe na ręku graczy na koniec gry) dają graczom Nebulisy – ciemne i połyskliwe perły owiane zła sławą. Każda taka perła to jeden punkt ujemny. A gracz, który najbardziej ...
Read More »La Granja – zapraszamy na Majorkę [Współpraca reklamowa z G3] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 8 minut
Podobnoż autorzy La Granja nie ukrywali, że wzorowali się na grach Rosenberga (klimat) czy Felda (mechanika). Nie ma tu jednak mowy o przerobieniu jakiegoś tytułu i wypuszczeniu odgrzewanego kotleta, a o nowej, oryginalnej grze. Na temat La Granja pisała co prawda już Veridiana (TUTAJ), niemniej jednak było to w czasie kiedy La Granja nie było jeszcze na polskim rynku. Teraz już możemy się cieszyć i polską wersją tego tytułu, którą niedawno wypuściło wydawnictwo G3. Jeżeli więc chcecie poznać opinię o grze mniej wytrawnego eurogracza niż Monika, to zapraszam do recenzji.
Read More »Stronghold (2. edycja) – Co stało się z twierdzą? [Współpraca reklamowa z Portal] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut
Gry Ignacego Trzewiczka, naszego swojskiego rozpoznawalnego w świecie nazwiska, przeszły z czasem pewną metamorfozę. Od zaangażowanych gier dla geeków, przez nadal skomplikowane, ale łagodniejsze w klimacie i dla szarych komórek gry przygodowe, po gry projektowane już nie przez gracza, ale przez wydawcę. Oznacza to ni mniej ni więcej, jak zmianę tzw. targetu. No cóż, zmienił się cel, zmieniły się i gry. Pamiętam jedno zdanie z książki Ignacego, które dotyczyło właśnie projektowania Strongholda (1. edycji). Brzmiało ono mniej więcej tak: „Jeśli nie jesteś przekonany, że tworzysz właśnie najlepszą grę na świecie, nie rób jej w ogóle”. W kontekście ostatnich zabiegów wydawniczych ...
Read More »Grand Austria Hotel [Współpraca reklamowa z Mayfair Games] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Mechanika draftu kości przerodziła się w ostatnich czasach z innowacji w trend, który coraz częściej gości w zasadach gier planszowych. Jednak sam popularny pomysł mechaniczny gry nie czyni. O jej jakości często decyduje to, czym i jak ów centralny pomysł został obudowany. W przypadku Grand Austria Hotel obudowa ta jest dość bogata i pojemna, trzeba zatem przyjrzeć się uważnie konstrukcji hotelu, tak fundamentom, jak i wykończeniu. Tak by wiedzieć, czy warto spędzić w nim jakiś czas, czy też lepiej unikać go i zainteresować się innymi przybytkami.
Read More »Andromeda – dziel i kontroluj [Współpraca reklamowa z Galakta] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Odległa przyszłość. Na pokład starożytnego, pełnego zaawansowanej technologii statku kosmicznego wkraczają badacze należący do rozmaitych ras zamieszkujących poznany wszechświat. Każda rasa pragnie przechwycić tajemnice statku tylko dla siebie. Ani chybi skończy się to jatką. Na szczęście nad wszystkim czuwa Galatyczna Rada Starszych, która nie pozwala konkurentom skoczyć sobie do gardeł. Bezpośrednia eliminacja oponentów nie wchodzi w grę – co nie oznacza, że nie można utrudnić im życia na wszelkie inne sposoby…
Read More »Tash-Kalar: Nethervoid – Powiało przyjemnym ciepełkiem [Współpraca reklamowa z CGE] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 3 minut
Na ostatnich targach w Essen miała swoją premierę kolejna talia do gry Vlaady Chvatila Tash – Kalar. Jest to druga dodatkowa (po Wiecznym mrozie) i szósta w ogóle szkoła walki. Nosi nazwę Nethervoid, co w kontekście gry można odnieść do piekielnych czeluści. Mamy więc ostry kontrast w stosunku do śnieżnobiałej talii poprzedniczki i nowy mechanizm, którego nie posiada żadna wcześniejsza szkoła – BRAMĘ. W recenzji poprzedniego dodatku wyraziłam nadzieję na jakąś rewolucyjną zmianę, więc moje nadzieje, chyba się urzeczywistniły…
Read More »Studium w szmaragdzie – Ono ma to „coś” w sobie [Współpraca reklamowa z Phalanx Games] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Recenzję Studium w Szmaragdzie piszę z perspektywy osoby, która w pierwszą edycję nie grała. Gorzej! Osoby, która nie czytała i nigdy wcześniej nie słyszała o tytułowym opowiadaniu! (Wychowałam się na książkach Bohdana Arcta i Joanny Chmielewskiej, czyli przygody wojenne i przygody kryminalne.) Żeby tego było mało, nie za bardzo podobała mi się stylistyka Ankh Morpork (a tę bardzo Studium przypomina), ani abstrakcjonizm fabularny (tu też mamy zbliżony, jeśli przyjrzymy się galerii postaci zebranych w jednym miejscu). Wiele zatem przemawiało za tym, żeby lekkie i odległe ideologicznie Studium mi się nie spodobało. A jednak eurodziewczynka inside me pograła i krzyknęła „Jakie ...
Read More »Domus Domini – gra o odpust [Współpraca reklamowa z franjos Spieleverlag] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
W większości gier klasyfikowanych jako eurosuchary o wygranej decydują tak zwane punkty zwycięstwa. W tych grach, które choćby aspirują do posiadania jakiegoś tematu, punkty te reprezentują jakąś wartość związaną ze światem przedstawianym w danej pozycji. Najczęściej nie ma w tym wielkiego polotu – zbieramy pieniądze, punkty chwały, prestiżu czy innej królewskiej łaski. Czy jednak graliście kiedyś w planszówkę, w której punktami zwycięstwa są… odpusty? Ja miałem właśnie okazję, a gra nazywa się Domus Domini, czyli Dom Pana.
Read More »Cywilizacja: Poprzez wieki (3. edycja) – Cześć, nazywam się Monika i jestem uzależniona… [Współpraca reklamowa z Czech Games Edition] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Niniejsza recenzja podzielona jest na dwie części. Bardzo niesymetryczne części. Pierwsza jest skierowana do graczy znających już dzieło Vlaady Chvatila z poprzednich edycji. Druga, do graczy nowych, zainteresowanych rozpoczęciem przygody z popularnym „TTA”. Obu grupom, po 20 rozegranych partiach, mogę powiedzieć na wstępie jedno – gra jest (wciąż) genialna. Ni mniej, ni więcej, tylko genialna. Jeśli mogliśmy mieć wątpliwości, czy dzieło doskonałe da się jeszcze udoskonalić, to teraz te wątpliwości prysnęły jak bańki mydlane. I ujawniły niedociągnięcia pewnych starych rozwiązań. Ale człowiek nie widzi, że przebywa w cieniu, dopóki nie wkroczy do światła…
Read More »