Home | Felietony

Felietony

Półtora roku wakacji – rozkminka Inka
Ten tekst przeczytasz w 4 minut

Od prawie półtora roku nie grałem w fizyczną planszówkę. To niemalże prawda, ale o szczegółach później. Kiedy zaczął się cały ambaras z COVID-19, musiałem zadać sobie kluczowe pytania o bezpieczeństwo i odpowiedzialność za zdrowie swoje, a przede wszystkim osób, z którymi stykam się na co dzień i wyszło mi, że innego wyjścia niż dość ekstremalna izolacja nie jestem w stanie zaakceptować. Tak więc podjąłem decyzję i stąd sytuacja będąca nie tyle tematem, co przyczynkiem do garści przemyśleń, którymi za chwilę będę się dzielił.

Read More »

Nanty papier vs. plastik Narking Felieton?
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

W tym miejscu teoretycznie powinna znajdować się recenzja nowego, papierowego wydania Nanty Narking. Czyli nowa wersja starego, plastikowego Nanty Narking. Czyli nowa wersja nowej wersji jeszcze starszego, drewnianego wydania Świata Dysku: Ankh-Morpork. Pomyślałem sobie jednak, że spróbujemy podejść do tematu w odrobinę inny sposób, a pudełko przysłane z wydawnictwa Phalanx niech będzie przyczynkiem do rozważań. 

Read More »

Planszówka i dziecko w jednym stali domu…
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Kiedy w domu pojawia się dziecko, życie jego mieszkańców zmienia się. Nie inaczej jest w przypadku miłośników planszówek. Do tej pierwszej grupy należę od ponad dekady. Rodzicem jestem niespełna dwa lata. Jest to wystarczająco długi okres czasu, aby w mojej głowie pojawiło się wiele przemyśleń na temat współistnienia “bąbelków” i planszówek. I to właśnie nimi zamierzam się dziś z Wami podzielić. Zapraszam do lektury mocno subiektywnej garści spostrzeżeń na temat tego, jak wygląda życie fana gier planszowych i świeżo upieczonego rodzica, opartych na własnym doświadczeniu. Zaczynajmy!

Read More »

Renesans planszówkowy
Ten tekst przeczytasz w 3 minut

Na długo przed nastaniem ery komputerów, konsol i wszelakiej rozrywkowej elektroniki, był stół. Na tym stole były kartki i były długopisy, były karty do gry i były kości do gry. Przy stole spotykała się moja rodzina i niezależnie od stanu zasilania – bywało, że i przy świeczkach – zaznawała rozrywki przy kościanym pokerze, remibrydżu, „państwach i miastach”, a w późniejszym okresie również Scrabblach czy Eurobusinessie. Rodzina była w tych momentach szczęśliwa i skupiona na sobie nawzajem.

Read More »

Jak budować kolekcję w miejscu pracy. O pracy w DK/ świetlicy słów kilka
Ten tekst przeczytasz w 4 minut

Po kilku nie do końca przemyślanych decyzjach zakupowych, wynikających z braku doświadczenia, wpadłem na pomysł podzielenia się swoimi przemyśleniami z początkującymi instruktorami zajęć o planszówkach. Było to jakieś siedem lat temu. Zajęcia oficjalnie nie odbywają się teraz nigdzie, ale może jakiejś dobrej duszy tekst przyda się na przyszłość.

Read More »

Top 2020 – najładniejsza gra planszowa
Ten tekst przeczytasz w 3 minut

Aga Satława: Everdell – James A. Wilson – (Rebel) Uwielbiam ładne gry. Wiem, że to mechaniką rozgrywka stoi, ale znacznie przyjemniej zasiada mi się do planszówki, która nie przypomina arkusza kalkulacyjnego. Niestety wiele gier cierpi na syndrom “mózgożerna, więc brzydka”. Everdell jest doskonałym przykładem na to, że rewelacyjna planszówka może wyglądać znakomicie.

Read More »

Indeterminizm – cz. 3/3
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Wiele osób uważa, że szczęście jest przeciwieństwem umiejętności. Przy komentowaniu wydarzeń sportowych często zdarzają się dyskusje, czy np. nietypowo zdobyta bramka to efekt szczęścia czy umiejętności, choć zazwyczaj prawidłowym wnioskiem byłaby kombinacja obu tych czynników. Patrząc na grę jako całość można uznać, że szczęście i umiejętności są od siebie niezależne (mówiąc językiem matematyków: ortogonalne).

Read More »