Dzisiejszy dzień nauczyciela skłonił mnie do refleksji – otóż swoje święto w kalendarzu mają mamy, taty, mają nauczyciele, strażacy, górnicy, a nawet robotnicy… A autorzy gier? Dlaczego o nich zapomniano? Jako że jestem człowiekiem czynu nadchodzę z pomocą! Nadając sobie sam prawo do wystąpienia w roli adwokata autorów gier ogłaszam, że 28 października co roku będzie Dniem Autora Gier. Autorzy gier – 28 października macie wolne! Jest nasze święto. Tego dnia nie musicie nic projektować. Nic testować. Nic analizować. Siedzicie w domu i bimbacie w najlepsze! Yuppi!
Read More »Dwa akapity
Dwa akapity: Trzewik idzie z pomocą
Dwa akapity: o testosteronie Ten tekst przeczytasz w < 1 minutę
W ubiegły wtorek zagrałem z Mst w Blokusa. Mst mnie rozjechał. Zmiażdżył. Przejechał się po mnie jak walec, poskakał po mnie i jeszcze na wszelki wypadek – zupełnie niepotrzebnie – obił mi łeb maczugą. Zupełnie nie wiedziałem co się dzieje. Zblokował mnie na amen. W Blokusa zagrałem i w weekend, tym razem w gronie czteroosobowym, a rozgrywka nie wyglądała wiele lepiej. Zająłem co prawda 2. miejsce, ale skłamałbym mówiąc, że na nie zasłużyłem. Wczoraj zaś, na poniedziałkowych spotkaniach w MDK zagrałem w Blokusa trzykrotnie. Pierwszą partię zakończyłem z 28 niepołożonymi na planszy kwadracikami. Drugą zakończyłem z 23 niepołożonymi na planszy ...
Read More »Dwa akapity – o sodówie Ten tekst przeczytasz w 2 minut
Wierni czytelnicy GF pewnie wiedzą, że w każdy wtorek publikuję „Dwa akapity o…”. Wierni czytelnicy GF pewnie zauważyli, że w ten wtorek felietonu nie było. Nie było go, bo po wysłuchaniu Planszostacji krew mnie zalała. Nie było go, bo gdy tylko siadałem do klawiatury cisnęły mi się słowa o sosie snobizmu, który zalał moich kumpli z Warszawy, o trzydziestolatkach, którzy zasiedli do gry dla dzieci i następnie publicznie ja skrytykowali, że nie ma tam wiele taktyki, o ludziach, moich kumplach, którzy stracili kontakt z rzeczywistością, którzy nie wiedzą w co grają „zwykli ludzie” i co się podoba, cisnęło mi się ...
Read More »Dwa akapity: o oczekiwaniach Ten tekst przeczytasz w < 1 minutę
Kilka lat temu miałem przyjemność publikować na łamach magazynu „Portal” artykuł Johna Wicka pod tytułem „To nie był schab”. W tym sympatycznym felietonie Wick delikatnie zakpił z recenzentów, którzy „jadą po grach” zarzucając np. grze, że jest w niej zbyt mało magii, że jest zbyt nastawiona na wygrzew, czy też, że jej akcja ma miejsce w średniowieczu.
Read More »Dwa akapity: o drugim miejscu Ten tekst przeczytasz w < 1 minutę
Otóż generalnie lubię być drugi. Oczywiście najfajniej być pierwszym, wygrać, zmiażdżyć przeciwników, zatańczyć taniec zwycięstwa. No ale drugi to też nienajgorzej. Taki trzeci, czy czwarty to już kiepsko. Drugi to przecież „o włos” od wygranej. To ten co „brakło 2 punktów by wygrać”. Czyli że niezły. Drugi nie wygrał, ale też jest niezły. Dlatego choć wygrywanie jest super, bycie drugim też jest dla mnie ok. Wczoraj byłem drugi. W Witchcrafta. W grach dwuosobowych bycie drugim nie jest super. Bardzo nie jest. :)
Read More »Dwa akapity: o zrozumieniu Ten tekst przeczytasz w < 1 minutę
Jest to sytuacja wyjątkowa. Scena, którą chcę opisać w zasadzie jest niemożliwa do opisania. Nie oddam słowami, choć bardzo bym chciał, miny Bogasa, który stanął w przejściu pomiędzy moją kuchnią, dużym pokojem, a przedpokojem. Nie oddam słowami tego, jak pokiwał głową ze zrozumieniem, jak zacisnął zęby mieląc w myślach kilka refleksji. Nie oddam wreszcie tonu jego głosu, gdy w końcu, po kilku sekundach przyglądania sie półkom z grami powiedział: „Też upychasz gdzie się da.” Mam gry na regale z ksiażkami. Mam gry pod regałem z książkami. Mam osobny regał na gry. Mam gry upchnięte na szafie z ubraniami. Mam gry ...
Read More »Dwa akapity: o lenistwie Ten tekst przeczytasz w < 1 minutę
Otóż jestem leniwy. Z tego swojego lenistwa generalnie zdaję sobie sprawę już od maleńkości. W dzieciństwie nie podobało mi się wychodzenie z koszem na śmieci. W późniejszych latach nie lubiłem sprzątać mieszkania. Dzis nie lubię ścinać trawy w ogródku. Co lubię najbardziej to pić herbatę i czytać książkę. Widzicie, nawet jak w piłkę gram, to gram leniwie. Poruszam się po boisku truchtem, wmawiając wszystkim, że jestem jak Zinedine Zidane. Biegam mało, ale mądrze. Oj, tak, zdecydowanie jestem leniwy. W ostatnich tygodniach zaś z dużą dozą zaskoczenia odkryłem, że moje lenistwo ma wpływ na mój planszówkowy gust.
Read More »Dwa akapity: o zaletach życia w środowisku graczy Ten tekst przeczytasz w < 1 minutę
Otóż dzieciaki wyjechały na wakacje. Wolna chata. Wolne popołudnia i wieczory. Film w spokoju można obejrzeć. Z książką usiąsć. W grę planszową zagrać. Tego typu sprawy. Siedzimy więc z Merry i chloniemy wolną chatę we wszelkich jej aspektach. Także growym. W ciągu kilku ostatnich dni prawdziwe szaleństwo. Dwie partie w Ubongo. Dwie partie w Futbol Ligretto. Dwa razy w Wiedźmy, trzy razy w Carcassonne: Zamek, trzy razy w Kingdoms… Zagralem z Merry nawet w Neuroshime HEX. W koncu spojrzelismy na pólke i stwierdzilismy, ze przydaloby sie jeszcze kilka gier na 2 graczy. W końcu dzieciaki wracają dopiero za 2 tygodnie…
Read More »Dwa akapity: powrót na stare śmieci Ten tekst przeczytasz w < 1 minutę
Młodzieżowy Dom Kultury, jak przystało na placówkę oświatową ma dwa miesiące wolnego. Wakacje. A my? A my wracamy na stare śmieci. Do małej knajpki Kredens tuż przy rynku w Gliwicach. Do tych ciasnych uliczek, na których nie sposób znaleźć wolnego miejsca do zaparkowania samochodu. Do tych stolików rozłożonych w mroku salek, na których nie widać symboli na kartach. Do tego meksykańskiego menu. Do jazgotu telewizora podwieszonego pod sufitem. Wracamy na stare śmieci. Nie było nas tu długie dziesięć miesięcy. W tym czasie grupa kilku fanów planszówek spotykających się w knajpce wyewulowała do sporego środowiska graczy – do sekcji w MDK ...
Read More »Dwa akapity: o gustach odmiennych Ten tekst przeczytasz w < 1 minutę
Na Pionku dostałem od Jarka z Egmontu grę o żółwiach. W prezencie dla moich dzieciaków. Dzieci jak to dzieci, zagrały dwa razy i poleciały na podwórko ganiać na rowerach. Ja w żółwikach się zakochałem. Zagrałem w nie pięć razy w weekend, a w poniedziałek przyniosłem je do MDK i zmusiłem do gry Goora, Korzenia i Mst.
Read More »