Reiner Knizia zajął się ostatnio produkcją gier dla dzieci. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby były to gry tak dobre, jak jego propozycje dla dorosłych. Tymczasem Myszki w opałach okazały się obarczone dość poważną wadą (końcówka rozgrywki), a Motto… No właśnie, co takiego prezentuje sobą kolorowe i niby wesołe Motto?
Read More »Motto – Kolorowe byle co [Współpraca reklamowa z Granna] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Tash-Kalar: Nethervoid – Powiało przyjemnym ciepełkiem [Współpraca reklamowa z CGE] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 3 minut
Na ostatnich targach w Essen miała swoją premierę kolejna talia do gry Vlaady Chvatila Tash – Kalar. Jest to druga dodatkowa (po Wiecznym mrozie) i szósta w ogóle szkoła walki. Nosi nazwę Nethervoid, co w kontekście gry można odnieść do piekielnych czeluści. Mamy więc ostry kontrast w stosunku do śnieżnobiałej talii poprzedniczki i nowy mechanizm, którego nie posiada żadna wcześniejsza szkoła – BRAMĘ. W recenzji poprzedniego dodatku wyraziłam nadzieję na jakąś rewolucyjną zmianę, więc moje nadzieje, chyba się urzeczywistniły…
Read More »Konwój (2. edycja) – Lifting i liposukcja pomniejszej gwiazdy [Współpraca reklamowa z Portal] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 3 minut
Trzy lata po wydaniu małej karcianej i raczej niedocenianej gry Konwój doczekaliśmy się jej drugiej wersji. Neuroshima: Konwój to drugie wcielenie walki Molocha z Posterunkiem w drodze do Nowego Jorku, którą to walkę opisywałam TUTAJ. Znamienny był wtedy wpis w jednym z komentarzy, który brzmiał: „Szczerze – obawiam się zakupu bo za chwilę może wyjść New Conwój albo Konwój 2.0 :)”. Słowo stało się ciałem, ale czy było się czego „obawiać”?
Read More »Robot X – Przygoda przygodzie nierówna… [Współpraca reklamowa z G3] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut
Robota X nie od razu wrzuciłam na świetlicową półeczkę z grami. Wesołe ilustracje i motyw licytacji zachęciły mnie do spróbowania gry w gronie dorosłych. A co, nawet amatorzy Cywilizacji i Agricoli lubią czasem się zabawić! Ale była to przygoda dość krótka… O wiele dłuższa zapowiada się, mimo wszystko, w towarzystwie kwiecia narodu w wieku 7+. Ale, czy to oznacza, że małoletnim wszystko się podobało?
Read More »Studium w szmaragdzie – Ono ma to „coś” w sobie [Współpraca reklamowa z Phalanx Games] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Recenzję Studium w Szmaragdzie piszę z perspektywy osoby, która w pierwszą edycję nie grała. Gorzej! Osoby, która nie czytała i nigdy wcześniej nie słyszała o tytułowym opowiadaniu! (Wychowałam się na książkach Bohdana Arcta i Joanny Chmielewskiej, czyli przygody wojenne i przygody kryminalne.) Żeby tego było mało, nie za bardzo podobała mi się stylistyka Ankh Morpork (a tę bardzo Studium przypomina), ani abstrakcjonizm fabularny (tu też mamy zbliżony, jeśli przyjrzymy się galerii postaci zebranych w jednym miejscu). Wiele zatem przemawiało za tym, żeby lekkie i odległe ideologicznie Studium mi się nie spodobało. A jednak eurodziewczynka inside me pograła i krzyknęła „Jakie ...
Read More »Cywilizacja: Poprzez wieki (3. edycja) – Cześć, nazywam się Monika i jestem uzależniona… [Współpraca reklamowa z Czech Games Edition] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Niniejsza recenzja podzielona jest na dwie części. Bardzo niesymetryczne części. Pierwsza jest skierowana do graczy znających już dzieło Vlaady Chvatila z poprzednich edycji. Druga, do graczy nowych, zainteresowanych rozpoczęciem przygody z popularnym „TTA”. Obu grupom, po 20 rozegranych partiach, mogę powiedzieć na wstępie jedno – gra jest (wciąż) genialna. Ni mniej, ni więcej, tylko genialna. Jeśli mogliśmy mieć wątpliwości, czy dzieło doskonałe da się jeszcze udoskonalić, to teraz te wątpliwości prysnęły jak bańki mydlane. I ujawniły niedociągnięcia pewnych starych rozwiązań. Ale człowiek nie widzi, że przebywa w cieniu, dopóki nie wkroczy do światła…
Read More »XXV edycja Pionka za nami. Było gorąco! Ten tekst przeczytasz w < 1 minutę
W tydzień po jubileuszowym 25. Pionku publikujemy relację z tego mega-fajnego wydarzenia. Był to pierwszy raz, gdy Pionek odbył się w hali widowiskowo – sportowej zabrzańskiego MOSiRu przy ulicy Matejki. Dobra lokalizacja, bo niemal przy samym zjeździe z trasy szybkiego ruchu. Hala większa niż znana z kilku ostatnich edycji sala gimnastyczna przy ul. Kozielskiego w Gliwicach, po raz pierwszy widziałam też służby porządkowe, kilka koszów na śmieci i specjalny „pionkowy” bar z meksykańskim jedzeniem na kółkach (zupa była niedobra, ale przynajmniej gorąca ;) Impreza zaplanowana i zrealizowana z rozmachem. Ba, było nawet porządne nagłośnienie! Pierwszy raz w historii Pionka słyszałam nadawane ogłoszenia ;)
Read More »Poradnik świąteczny, czyli jak zrobić dobry prezent najbliższym – ciężkawe eurosucharki Ten tekst przeczytasz w 3 minut
Kolejna część poradnika świątecznego. Tym razem coś dla fanów cięższego móżdżenia, konserwatywnych miłośników gier typu euro, zawiłych instrukcji, kilkugodzinnych rozgrywek i wielkich zajętych powierzchni. Dziewięć tegorocznych propozycji, z których część już jest obecna na rynku w rodzimej wersji językowej. Zapraszam!
Read More »Bright Future – Zbyt rozbudowane menu [Współpraca reklamowa z Ogry Games] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Świat umiera. Znowu. I znowu niedobitki chowają się w tunelach i znowu dziesiątkuje je jakaś zaraza. Temat oklepany, ale wciąż fascynujący. Bazuje na naszym strachu o przyszłość, a my lubimy się bać. W grze Bright Future (pol. świetlana przyszłość) postawiono nas przed nie lada zadaniem wynalezienia szczepionki i uratowania umierających w zastraszającym tempie resztek populacji. Czy zdążymy zanim ostatni człowiek wyda swoje ostatnie tchnienie? Bright Future to gra karciana utrzymana w klimatach postapokaliptycznych, w której walczymy z epidemią kooperacyjnie lub konfrontacyjnie. Gra była już przeze mnie na gorąco opisywana w TYM tekście. I w tymża tekście byłam podekscytowana przećwiczonym trybem solowym ...
Read More »Roll for the Galaxy – Profanacja czy sukces? Ten tekst przeczytasz w 4 minut
W moim planszówkowym curriculum vitae brak jak dotąd umiłowania karcianych bądź kościanych przeróbek hitów. Próbowałam karcianego Eufrata i Tygrysa… Kosztowałam kościanego Roll Through the Ages… No nie. Nie, nie i jeszcze raz nie. Uznałam, że takie majstrowanie przy mistrzowskim oryginale to czysta profanacja i nie będę sobie takowymi głowy zaprzątać. Ale pewnego dnia me oko zaległo na pięknym pudełku do Roll for the Galaxy, a ucho wychwyciło wiele pieśni pochwalnych na jego temat. I postanowiłam dać „bluźnierczym” adaptacjom jeszcze jedną szansę…
Read More »