7 Cudów, jakimś – nomen omen – cudem długo nie doczekało się wpisu w almanachach GamesFanatica. Najwyższy czas to nadrobić (z Kapustką pod rękę), tym bardziej, że w tym roku ukazał się pierwszy większy dodatek do gry, po ubiegłorocznym Siusiającym Chłopcu, czyli dodatkowej planszy domniemanego cudu Manneken Pis. Tym dodatkiem są LIDERZY aka PRZYWÓDCY. Zacznę może jednak od początku, gdyż, być może, jakimś – nomen omen – cudem są ludzie, którzy w 7 Cudów nie grali i opowiem trochę o mechanice tego niewątpliwego hitu z zeszłego roku.
Read More »7 Cudów i Liderzy świata antycznego [Współpraca reklamowa z Rebel] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Piraci: Karaibska flota vs Boomtown Ten tekst przeczytasz w 5 minut
W tym roku wydawnictwo Egmont poczęstowało nas kilkoma nowościami i dodrukami kilku swoich hitów. Wśród tych pierwszych znalazła się gra „Piraci: Karaibska flota”. Gra sama w sobie nowością jednak nie jest, gdyż w pudełku kryje się stary dobry Boomtown z 2004 roku. Nowa szata graficzna bardzo spodobała się Bruno Faiduttiemu i ma teraz szansę spodobać się polskim rodzinom.
Read More »Cywilizacja: Poprzez Wieki – samouczek (cz.3) Ten tekst przeczytasz w 14 minut
Ostatnia część samouczka uczy rozgrywania Akcji Politycznej oraz prezentuje początek przykładowej rozgrywki, listę niezapominajek (czyli, o czym wypadałoby pamiętać) oraz kilka ogólnych uwag strategicznych. Od razu mówię – PDFa jeszcze z tego nie zmajstrowałam. Jeśli byłby ochotnik, chętnie przygarnę. I jak tylko samouczek pojawi się w mobilnej formie – dam znać.
Read More »Labyrinth: The Paths of Destiny [Współpraca reklamowa z Let's Play] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Będąc na Gratislavii nie dało się nie zauważyć, iż zawsze przy co najmniej kilku stolikach rozgrywano partie w nową polską grę. Nie dało się nie zauważyć spiętrzonych na stołach pod ścianą pięknie się prezentujących pudełek z nową polską grą. A, że nie dało się nie zauważyć to i ja okiem łypnęłam i się zainteresowałam. Zainteresowanie wzrosło, gdy młody i podekscytowany autor gry opowiedział mi o swoim najnowszym projekcie (jak wynikało z rozmowy nie pierwszym), który okazał się – przynajmniej z tychże opowieści – grą, na jaką od jakiegoś czasu miałam chętkę.
Read More »Cywilizacja: Poprzez Wieki – samouczek (cz.2) Ten tekst przeczytasz w 13 minut
W poprzednim odcinku… Mistrz Yoda: (grany przez Annę Muchę): Oj oj oj, to chyba naprawdę ta Cywilizacja nietrudna jest. Doktor Lubicz (grany przez Borysa Szyca): I proekologiczna taka! Dużo o drzewach rozprawiają. A ja się na tym znam, bo jestem lekarzem. Rysiek z Klanu (grany przez Ryśka z Klanu): Jak tak sobie siende i popatrze to to nawet fajne może być. Alexis (grana przez Annę Muchę): A wygląda tak nieefektownie. Kto by pomyślał? Proboszcz, co ma Plebanię (grany przez Szyca…. Borysa, zresztą): Moi kochani, nauczyliśmy się dotychczas jak grę przygotować i jak rozpocząć, dzisiaj natomiast…
Read More »Cywilizacja: Poprzez Wieki – samouczek (cz.1) Ten tekst przeczytasz w 11 minut
Postanowiłam popełnić samouczek do gry w osławioną Cywilizację: Poprzez Wieki. Ten tytuł to klasyka. Klasyka opatrzona zupełnie niepotrzebną etykietką gry skomplikowanej, ciężkiej, trudnej i długiej. No dobrze, to ostatnie to najczęściej prawda. Jednak co do reszty, gra posiada nader logiczne i spójne zasady, które po opanowaniu wydają się naprawdę proste, a po rozegraniu kilku partii pamiętamy bez większego problemu także drobiazgi. Szkoda byłoby, wskutek niepotrzebnych lęków i uprzedzeń (to przesuwanie kosteczek ma być takie fascynujące?) tej genialnej gry nie poznać.
Read More »Roma – Feld, miszczunio od kości [Współpraca reklamowa z G3] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Wyobrażam sobie małego Stefanka Felda, gdy przy bladym świetle lampki zasiada wieczorami z dziadkami do gry w kości wyrzucane na stół ze starego porcelanowego kubka. Wyobrażam sobie jak podrosły już Stefek, prezentując tzw. zimny łokieć, pędzi niemiecką autostradą z rozwianym włosem (no, tu może przesadziłam, sądząc po fotografii…) a przy przedniej szybie dyndają mu dwie białe pluszowe kości nadnaturalnej wielkości. Wyobrażam sobie jak dorosły Stefan przykłada wieczorem głowę pełną pomysłów do poduszki w kolorowe kosteczki do gry (w dzieciństwie takich nie było i teraz to sobie rekompensuje). Wyobrażam sobie wreszcie Felda jak niemal nigdy nie rozstaje się z kośćmi i ...
Read More »Die Burgen von Burgund – Zamki Burgundii [Współpraca reklamowa z Rebel] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 9 minut
Są gry, które kurzą się na półkach. Są gry, w które gramy w miarę regularnie. Są wreszcie gry, w które gramy, kiedy tylko możemy i na które zapraszamy ochoczo znajomych. A oni pędzą do nas co wieczór porzucając wszelakie zajęcia, zostawiając włączone żelazko i płaczące w łóżeczkach niemowlęta. Te gry po prostu wciągają. Pozwólcie, iż w ramach wstępu posłużę się czymś na kształt minifelietonu. Czym taka gra musi się charakteryzować, aby wciągać za krawat, pochłaniać na całego i absorbować myśli na tyle skutecznie, by marzyć co wieczór o jej rozłożeniu i ponownym zmierzeniu się z przeciwnikami jak i samą mechaniką? ...
Read More »Hansa Teutonica – wolnofarmerstwo stosowane [Współpraca reklamowa z Rebel] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Czy kiedykolwiek zdarzyło Wam się zakochać w osobie ze zdjęcia? Czarująca powierzchowność, chwytający za serce rys twarzy, magnetyzujące spojrzenie, ot typowa fascynacja na odległość. Koleżanka z wypiekami na twarzy także karmi Was opowiadaniem o spotkaniu, o eksyctującym wieczorze, bliższej znajomości. A potem… potem poznajecie obiekt westchnień osobiście i myślicie „Co ja w nim widziałam?”. Gdy po raz pierwszy usłyszałam nazwę Hansa Teutonica zabrzmiało mocno, intrygująco, poważnie. O czym jest ta gra? Chwytliwy tytuł – a taki mi się wydawał – to pierwszy stopień do sukcesu w sprzedaży. Zostałam pochwycona w sieć marketingu. Nazwa drążyła mi mózg, plątała myśli, ciążyła w ...
Read More »Hotel Samoa – Suite Life [Współpraca reklamowa z Axel] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Ilu z nas w tej przedwiosennej plusze nie marzy o wyjeździe do ciepłych krajów, do luksusowego hotelu, do pięknych krajobrazów i ciepłego morza? No ja nie, ale wielu zapewne tak :) Gra „Hotel Samoa” przenosi nas na tę piękną tytułową wyspę, ale nie w roli turystów, lecz właścicieli hotelików konkurujących o miano popularnych miejsc wypoczynku i przede wszystkim miejsc, w których skutecznie opróżnia się kieszenie tych, co na pytanie początkowe odpowiedzieli odwrotnie niż ja.
Read More »