Zaglądając do katalogu naszego serwisu stwierdziłam ze zdziwieniem, że nie ma w nim pozycji, która na pewno na takowy wpis zasługuje. Pandemia, bo o niej mowa, to gra niemłoda, ale wciąż zasługująca na uwagę. Gry kooperacyjne rozwijają się stosunkowo intensywnie, ale wciąż stanowią zdecydowaną mniejszość. Niemniej, gra z 2007 roku to już nominalnie staroć, a jednak broni się mechaniką i wrażeniami z rozgrywki. Pierwsza edycja, jak na ówczesne standardy była pod względem wizualnym całkiem całkiem. Pamiętam jak zagrywałam się w nią w pojedynkę siadając o poranku z kawusią przy stole, losując postacie i kierując nimi na głos ze słuchawkami z ...
Read More »Pandemia + Na krawędzi – Ze starej półki cz.32 [Współpraca reklamowa z Lacerta] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Badacze Głębin – czyli, dlaczego na Felda zawsze warto czekać [Współpraca reklamowa z Fullcap Games] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Stefan Feld poczęstował nas w Essen dwoma nowymi daniami. Lekką La Islą i Badaczami Głębin w ciężkich skafandrach kapitana Nemo. W La Islę nie grałam, ale jak na razie gra nie zbiera zbyt pochlebnych opinii, natomiast Aquasphere (bo tak brzmi oryginalny tytuł Badaczy) cieszyć się może wysoką średnią dotychczasowych ocen. Jest to też owa druga gra nowego polskiego wydawnictwa Fullcap Games. O swoim pierwszym z nią spotkaniu pisałam w rzucie okiem, więc pominę w niniejszym tekście sprawę zasad. Kto ciekaw – zapraszam do stacji badawczej Aquasphere. Tymczasem skoncentrujmy się na wrażeniach.
Read More »Przepustka – z plecakiem do domu [Współpraca reklamowa z Alter] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut
Czy gra opowiadająca o I Wojnie Światowej może zainteresować młode pokolenie graczy? Czy gra o żołnierzach, którzy zamiast walczyć z wrogiem walczą na tyłach frontu z czasem i trudnościami logistycznymi może przykuć ich uwagę na dłużej? Jak się okazało, na oba te pytania odpowiedź brzmi … Nie, nie zdradzę tego na początku tekstu. Tekstu o nowej polskiej grze, o nowej polskiej grze z historią w tle, o grze w miarę nowego polskiego wydawnictwa Alter.
Read More »Tenzi – ani to rewolucja, ani rewelacja Ten tekst przeczytasz w 3 minut
Czytając historyczno-biograficzną notkę dołączoną do gry można odnieść wrażenie, że oto obcujemy z growym absolutem. Ktoś wpadł na rewelacyjny pomysł, ktoś inny go docenił, trzecia osoba mimo sceptycyzmu dała się w mig oczarować i dzięki temu możemy teraz cieszyć się przełomem w kostkach na miarę Dominiona, czy 7 Cudów Świata. Rewelacja i rewolucja w jednym! A tu kicha… Nic z tych rzeczy. Trudno powiedzieć, gdzie chował się autor gry, aby uznać, że uzyskanie na dziesięciu kościach tych samych wyników w kolejnych rzutach jest super nowe i porywające. Pewnie w tym samym miejscu, w którym chowali się przed światem i postępem ...
Read More »Mr. House – z kamerą u Adama Kałuży Ten tekst przeczytasz w < 1 minutę
Już w najbliższym czasie czeka nas kolejna odsłona projektanckiego kunsztu wodzisławskiego guru sceny planszówkowej – Adama Kałuży. Mr. House opowiada o trudach wznoszenia własnego domu w rzeczywistości pełnej wysokich cen, koniecznych kredytów, rynkowej przepychanki, niedoboru materiałów i ciągłej walki z czasem. Gra jest aktualnie drukowana, ostateczna data premiery to oczywiście targi w Essen. Zapraszam do obejrzenia materiału wideo, w którym Adam prezentuje zasady gry. Patron medialny: Murator. Patron sprzedażowy: Matras. Seria Granna Expert, cena około 120 zł. Przepraszam za swój momentami mało profesjonalny chichot…
Read More »Przebiegłe Wielbłądy – biegły biegłe i przebiegłe aż dobiegły do SDJ Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Spiel des Jahres ogłoszone. Mamy nowego, miłościwie nam panującego, przodownika pracy! A dokładniej, pięciu. I do tego przebiegłych. Wielbłądy przebiegły przez planszówkową scenę zmiatając konkurencję niczym pustynny wiatr. Czym się tak zasłużyły? Czyż to nie jest kolejna banalna gra o zwierzątkach? Jest. A może wychodzi poza schemat lekkich gier rodzinnych? Nie wychodzi. Może chodzi o jakiś nowatorski gadżet? Może chodzi. A nawet przebiega. Czym się gra o garbatej faunie przysłużyła światu, że dostała złoty medal w planszówkowym sprincie?
Read More »Polcon 2014 – czyli geek w Bielsku – Białej Ten tekst przeczytasz w 10 minut
Nie jestem fantastą pełną gębą. Blisko mi do s-f, jeszcze bliżej do post-apo, a najbliżej do industrializmu. Ale jestem geekiem gier planszowych i jako geek także mogę się dobrze bawić na Polconie. Motywy fantastyczne są przecież w grach planszowych obecne, a nawet jeśli ich akurat nie ma – też można na Polcon przyjechać. Bo na Polconie, przynajmniej w tym roku, było mydło i powidło! Nie mam porównania do lat ubiegłych, ale to, co zobaczyłam nieco mnie zdziwiło. Ale cofnijmy się do początków tej historii…
Read More »Aquasphere – rzut okiem Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Na zakończonym dopiero co Polconie, „większa połowa” redakcji serwisu Games Fanatic miała okazję usiąść przy jednym stole (a tak po prawdzie, przy dwóch złączonych) i pochylić się z uwielbieniem nad nową propozycją Stefana. Felda, oczywiście. Gra o chwytliwym tytule Aquasphere będzie już wkrótce wydana w Polsce przez wydawnictwo Fullcap Games pod chyba jednak mniej chwytliwym szyldem „Badacze Głębin”. Mniejsza jednak o tytuł, gra nie polega przecież na pojęciowych dyskusjach. Grunt, żeby była dobra i mięsista.
Read More »Le Havre: the Inland Port – jak zmieścić sześcian w walcu? Ten tekst przeczytasz w 4 minut
W serwisie Boardgamegeek.com wystawiłam jak na razie trzy pełne dziesiątki. Kto ciekaw, może zajrzeć ;) Zdradzę, że jedną z nich otrzymała przegenialna gra ekonomiczna znanego miłośnika piramidy żywieniowej, imć Rosenberga – Le Havre. Tej gry nigdy mi dość. Nie mogłam zatem nie rzucić się na jej śródlądową wersję w małym kwadratowym pudełku z dwoma brodaczami na okładce, która zwie się Le Havre: the Inland Port. Oczywiście, istnieje niebezpieczeństwo, że przeróbka się nie udała i jest płaska jak asfalt do pierwszej zimy, ale o tym będę mogła się przekonać dopiero za jakiś czas, gdy porządnie ją ogram. Tymczasem garść obiektywnych faktów ...
Read More »Basari – o najlepszych przyjaciołach słów kilka [Współpraca reklamowa z NSV] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 3 minut
Diamenty, jak powszechnie wiadomo, są najlepszym przyjacielem kobiety. Co prawda, zazwyczaj wiecznie nieobecnym i pozostającym jedynie w sferze marzeń, ale posiadanie wymyślonego przyjaciela jest jeszcze powszechniejsze, więc wszystko pozostaje w ramach normy. Jeśli do diamentów dodamy karty, zmyślną mechanikę i motyw zakupowy, to może powstać najlepszy przyjaciel kobiety grającej (łac. homo femina geekus). Reinhard Staupe, znany jak dotąd z 70 nieznanych gier i Hawany, postanowił takiego przyjaciela stworzyć i nadać mu wdzięczne imię Basari, co najpewniej jest nazwą jakiegoś perskiego miasta. (Jeśli nie ma się pomysłu na tytuł dla swojej gry, zapuszcza się globus i celuje palcem na chybił trafił.)
Read More »