Odkąd pamiętam to zawsze w naszej kulturze lansowany był typ dobrego bohatera. Dzieci chcą być rycerzami, którzy ratują księżniczki, policjantami łapiącymi bandytów lub kontrolerami skarbowymi, którzy aresztują oszustów podatkowych. Ale co z tą grupą, która chciałaby stanąć po drugiej stronie barykady? Co z tymi, którzy nie chcą zbawiać świata i wolą szerzyć zło? Dla nich właśnie został stworzony Boss Monster.
Read More »Boss Monster Następny poziom: jak dobrze być złym. [Współpraca reklamowa z Trefl Kraków] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Park Niedźwiedzi, czyli kołderka dla niedźwiadka [Współpraca reklamowa z Lacerta] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut
Z racji pisania recenzji dla GamesFanatic dość często przeglądam zapowiedzi wydawców na nadchodzące tygodnie. Park Niedźwiedzi w materiałach był anonsowany jako „Patchwork dla 4 osób”. O samej „kołderce” słyszałem raczej pochlebne opinie, jednak nigdy nie miałem okazji w nią pograć. Doszedłem zatem do wniosku, że recenzja Bärenpark będzie świetną okazją na zapoznanie się z mechaniką mocno inspirowaną klasycznym Tetrisem.
Read More »Królestwa Wikingów – czy wikingowie podbili mój stół? [Współpraca reklamowa z Fullcap Games] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut
Od czasu do czasu zdarza mi się taka sytuacja, że dostaję powiadomienie od kuriera o oczekującej na mnie paczce. Jeśli po rachunku sumienia nie przypominam sobie żadnych zamówień, to mogę być prawie pewien, że przyszła do mnie jedna z wcześniej zamówionych gier do recenzji. Wtedy odczuwam coś w rodzaju radości z gwiazdkowego prezentu, bo nigdy nie wiem, co jest w środku. Ostatnio tak właśnie zdarzyło się z Królestwami Wikingów, które ostatecznie okazały się prezentem całkiem trafionym.
Read More »Top Kitchen – gwiazdka Michelin czy kuchenne koszmary? [Współpraca reklamowa z Quantum Games] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Temat gotowania w naszym kraju to, obok tańca, chyba jedno z tych zjawisk, które przez ostatnich kilka lat niesamowicie przybrało na popularności. Największa chyba w tym zasługa naszych rodzimych stacji telewizyjnych, ale także coraz większej świadomości żywienia oraz poszukiwania coraz to nowych smaków. Nowa gra Mariusza Milewskiego pozwala nam, jak żadna inna, chociaż trochę zanurzyć się w świecie niesamowitych potraw oraz wymyślnych przypraw i to wszystko bez konieczności późniejszego zmywania.
Read More »Agricola: wersja rodzinna – Na wsi nie jest tak ciężko [Współpraca reklamowa z Lacerta] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Uwe Rosenberg jest autorem gier, które w zasadzie wszyscy znają, jednak nie znam nikogo, kto do jego gier miałby neutralny stosunek. Gry Rosenberga albo się uwielbia, albo się ich nie cierpi, nie ma niczego pośrodku. Autor ten jest znany przede wszystkim ze względu na zaprojektowanie swojej tzw. „Trylogii żywieniowej” czyli Agricoli, Le Havre i Loyang. W dzisiejszej recenzji chcę Wam przedstawić wersję light tej pierwszej.
Read More »Panteon – Czy mamy nowy cud? [Współpraca reklamowa z Rebel.pl] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 3 minut
Kiedy cofnę się do początku mojej znajomości z nowoczesnymi grami planszowymi, to pamiętam, że jedną z rzeczy, która mnie w nich najbardziej dziwiła, to dostępność dodatków do nich. Zwyczajnie nie byłem w stanie wyobrazić sobie, w jaki sposób taki dodatek miałby działać skoro gra jest skończona a mechanika opracowana. To przecież nie jest gra komputerowa z wyborem nowej kampanii, to wciąż te same elementy, niby jak tu wcisnąć nowe? Po pewnym czasie zagadka się rozwiązała, a ja już nie mogłem się doczekać przetestowania mojego pierwszego rozszerzenia. Na moje szczęście, przypadła mi recenzja Panteonu, nowego dodatku do jednej z mojej ulubionych ...
Read More »Zombie Terror – Czy to prawdziwy mózgożerca? [Współpraca reklamowa z Galakta] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut
W związku z tym, że większość gier ogrywam wraz z moją Towarzyszką, to zawsze bardzo chętnie przyjmuję do recenzji gry projektowanie specjalnie dla dwóch graczy. Nie pojawia się ich ostatnio zbyt dużo, w związku z czym, propozycję przetestowania nowego produktu Galakty przyjąłem nawet z podwójną radością. A nawet z potrójną, bo jak się okazało, to tytuł ten jest od początku do końca wymyślony, zaprojektowany, przetestowany i wydany w Polsce.
Read More »Ashes: Odrodzenie z popiołów – … czy zasypianie gruszek? Ten tekst przeczytasz w 4 minut
Rzadko pamiętam, co i kiedy przyciąga mnie do kolejnej gry. Czasem się tak po prostu dzieje, że daną grę chcę przetestować, albo przynajmniej poczytać instrukcję, żeby przekonać się, czy jest dla mnie. Zwykle tym czynnikiem jest sama tematyka lub chęć sprawdzenia nowej mechaniki. Ostatnio też częściej zdarzało się, że grę wybierałem na podstawie autora, aby w końcu poznać styl tych wszystkich „Rosenbergów” czy innych „Bauzów”. Jeśli chodzi o nowe dzieło Isaaca Vegi, to przyciągnęła mnie do niego okładka, którą uważam za najlepszą jaką widziałem i, jak widać na moim przykładzie, bardzo skuteczną marketingowo.
Read More »Smoczy wyścig – Jak walka o fundusze przełożyła się na walkę na torze? [Współpraca reklamowa z OgryGames] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Smoczy wyścig to gra, która swego czasu wywołała swoją kampanią sporo szumu. Pozycja ta, zaprojektowana przez panów: English i O’Neill, została wydana przy pomocy finansowania społecznego. Kampania założona na Kickstarterze w listopadzie 2014 okazała się sporym sukcesem, który zaskoczył nawet samych twórców. Wnioskowali oni o wsparcie w wysokości 3000$, a otrzymali dokładnie 23388$, co szybko licząc, daje nam 779,6% realizacji założeń. W naszym kraju Smoczy wyścig pojawił się bardziej tradycyjną drogą, za pośrednictwem wydawnictwa Ogry Games.
Read More »Munchkin Pathfinder – Jak znaleźć drogę do swojego „manczkina”? [Współpraca reklamowa z Black Monk] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut
Kiedy otrzymałem propozycję zrecenzowania nowego „Munchkina”, nie wiedziałem zbyt dużo o tej grze. To znaczy, sam tytuł był mi znany, ale wiedziałem tylko tyle, że to karcianka. Zanim się zgodziłem, poczytałem więc trochę na temat samej rozgrywki. Nie do końca mogłem uwierzyć, że da się zrobić porządnego dungeon crawlera, wykorzystując tylko karty. No i rozgrywka, która trwa jedynie godzinę? Uznałem, że to tak bardzo niemożliwe, że aż muszę to sprawdzić.
Read More »