O Sagradzie wszędzie głośno. Gdzie się człowiek nie obejrzy, tam albo zdjęcie, albo recenzja (nawet w GF już jedna była), albo wrażenia z partii, albo pytania o dodatek. Sagrada podbiła media planszówkowe i wyrosła na jedną z ważniejszych premier gorącego, jakby nie było, okresu po Essen a przed Świętami. Niemała w tym zasługa polskiego wydawcy, czyli FoxGames, który nie szczędził wysiłku by z Sagrady uczynić swój flagowy produkt.
Read More »Sagrada – szkiełka czy sztuka? [Współpraca reklamowa z FoxGames] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Railroad Ink – w czerwieni lub w błękicie [Współpraca reklamowa z Horrible Games] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Nie ma co się czarować – gra Railroad Ink pierwszy raz zwróciła moją uwagę przede wszystkim swoim tytułem. Nie co dzień znajduje się własną ksywkę na pudełku z grą, i to taką, o której w Essen sporo się mówiło. Tak więc Railroad Ink to gra, którą po prostu musiałem mieć. Tym planom z pewnością nie szkodziło i to, że to estetycznie wydane roll&write, a tych niewiele mam w swojej biblioteczce. Krótko mówiąc – tytuł zaintrygował, ale dalsze badanie sprawy spowodowało, że Railroad Ink zainteresowało mnie jako gra.
Read More »Underwater Cities Expresowe relacje z gier essenowych
Ten tekst przeczytasz w 3 minut
Vladimír Suchý to projektant o dość szczególnej pozycji. Człowiek, który pewnie bez problemu byłby najbardziej znanym projektantem wywodzącym się z dowolnego porównywalnego wielkością do Czech kraju, ale ma tego pecha, że jest krajaninem supergwiazdy Vladimíra Chvátila. I tak póki co Suchý rzadko wymieniany jest w szeregu „tych największych” twórców, choć gdy spojrzy się na jego dorobek, nie sposób nie pokiwać głową z uznaniem. Trzeba jednak przyznać, że w zeszłym roku projektant znacząco podniósł sobie poprzeczkę pokazując światu Pulsar 2849, czyli dość niespodziewanie jedną z najlepszych gier targów Spiel 2017. Nic więc dziwnego, że w tym roku na Underwater Cities czekało ...
Read More »Monolith Arena [Współpraca reklamowa z Portal] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Fakt biograficzny: Neuroshima Hex 1.0 była (najprawdopodobniej, o ile pamięć mocno mi nie szwankuje) moją pierwszą zakupioną nowoczesną planszówką. Wcześniej oczywiście grywałem, ale od Neuroshimy zaczęła się moja prywatna kolekcja, która od tego czasu „troszkę” się rozrosła. Pudełko z NH nadal w niej figuruje, mocno sfatygowane i dość wyraźnie odstające stanem zużycia od otaczających je pozycji. Taki już los gry eksploatowanej w okresie, kiedy czasu było więcej, a konkurencji o co najmniej rząd wielkości mniej.
Read More »Altiplano: Podróżnik – tajemniczy osobnik w bieli [Współpraca reklamowa z Baldar] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
To nie jest tak, że Altiplano wymaga dodatku. Faktem jest jednak, że na dodatek do Altiplano czekałem od momentu, kiedy dowiedziałem się jaki będzie jego tytuł. I miałem związane z tym dodatkiem pewne bardzo konkretne nadzieje. Otóż w swojej recenzji kilka miesięcy temu pisałem, że nie przypadła mi szczególnie do gustu mechanika przemieszczania się pomiędzy lokacjami i że wydaje mi się, że nie wykorzystuje swojego potencjału. Kiedy zatem usłyszałem, że dodatek ma nosić nazwę Podróżnik od razu pomyślałem, że autor ekspresowo wysłuchał moich zażaleń i w jakiś sposób zmodyfikował lub wzbogacił kwestię podróży.
Read More »Patchwork Express – krótsza kołderka [Współpraca reklamowa z Lacerta] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut
Zacznę od jednoznacznej deklaracji, żeby wszystko było jasne – Patchwork to moim zdaniem gra genialna. Rewelacyjnie łączy prostotę, która czyni ją przystępną dla graczy niedzielnych, z nietrywialnymi wyborami i kalkulacjami, które sprawiają, że bardziej zaawansowani gracze znajdą w niej wyzwanie. Jest w moim ścisłym top 3 małych gier dwuosobowych. Skoro Patchwork jest niemal idealny, to po co mi Patchwork Express? Na to pytanie postaram się odpowiedzieć w poniższym tekście.
Read More »The Colonists – epickie euro dla wytrwałych Ten tekst przeczytasz w 9 minut
Ostrzegano mnie przed tą grą. Zaufani, wytrawni gracze twierdzili, że to kuriozalny produkt, którego lepiej unikać, a przynajmniej podchodzić z daleko posuniętą ostrożnością. Że dość niepokojąca na pierwszy rzut oka deklaracja czasu rozgrywki znajdująca się na pudełku (30-240 minut, wbrew temu, co twierdzi BGG) jest raczej niedopowiedzeniem. Ogólnie mówili – to nie jest dobra gra, odpuść ją sobie.
Read More »Ganges – rzeka pełna kości [Współpraca reklamowa z Egmont] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
To dość zaskakujące, że mimo ponad dziesięciu lat działalności projektanckiej, mimo licznych uznanych tytułów, począwszy od A Castle for All Seasons, poprzez Pokolenia i Murano, na nagradzanych EXITach kończąc, Inka i Markus Brand nadal nie przychodzą mi do głowy w pierwszej kolejności, kiedy myślę o najważniejszych planszówkowych twórcach. Na szczęście jednak wyrobili już sobie wystarczająco mocną markę, by do ich nowej gry podchodzić nie jako do ciekawostki, ale jako do pewniaka, przy którym samo nazwisko autora gwarantuje zainteresowanie. Dlatego Ganges (wtedy jeszcze Rajas of the Ganges, zanim Egmont obwieścił polskie wydanie) dość szybko trafił na moją listę zainteresowań. Choć pierwsze ...
Read More »Altiplano – dobrze naoliwiona alpaka [Współpraca reklamowa z Baldar] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Kiedy stykamy się z Altiplano po raz pierwszy wiemy o nim przeważnie dwie rzeczy – że jest sequelem Orleanu i że ma dziwne pudełko w peruwiańskie szlaczki, w dodatku z kuriozalną alpaką. No dobrze, czasem wiemy tylko o tych szlaczkach i alpace. Tak czy siak Altiplano na pewno przykuwa (na dobre lub na złe) uwagę bardzo nietypową oprawą graficzną pudełka. Czy w środku znajdziemy grę równie nietypową, czy też kolejną iterację tego samego, tylko z innymi grafikami?
Read More »Górą i dołem – innowacja na ryzykownych fundamentach [Współpraca reklamowa z Bard] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Jeśli poszukamy wśród projektantów gier planszowych nazwisk, które są w jakiś sposób charakterystyczne, które wyróżniają się czymś szczególnym wśród innych twórców, spora szansa, że trafimy na nazwisko Laukat. Ryan Laukat to dość szczególny przypadek, bo sam (a właściwie z żoną Malorie) swoje gry projektuje, ilustruje i wydaje. Choć póki co nie trafił do projektanckiej ekstraklasy, jednak jego tytuły są coraz bardziej rozpoznawalne: Imperium w 8 minut, Empires of the Void czy City of Iron. Przede wszystkim jednak mówi się o dwóch grach: Above and Below i jej sequelu: Near and Far.
Read More »