Home | Ink

Author Archives: Ink

Ink
Gra we wszystko co można nazwać grą: od RPG, przez gry komputerowe, po planszówki. Przebył trudną ewolucję od ameritrashu do mięsistego euro. Miłośnik Chvatila i silnego związku tematu z mechaniką. Siada do planszy głównie by poznawać nowe gry - nawet najsłabsza pozycja zasługuje na jedną partię.

W Zakładzie. Lubelski Lipiec ’80 [Współpraca reklamowa z Fabryka Gier Historycznych] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 10 minut

Dzień dobry, cześć i czołem! Pytacie, skąd się wziąłem? Do napisania niniejszej recenzji przygotowywałem się w dość specyficznych i nader adekwatnych okolicznościach. Niemal wszystkie partie testowe rozegrane były nie dość, że w Lublinie, to jeszcze właśnie w lipcu. Wprawdzie dopiero trzydzieści dwa lata po wydarzeniach, którymi inspirowana jest gra, ale liczy się przecież symbolika. Tu powinna prawdopodobnie pojawić się obszerna historyczna wstawka, wyjaśniająca, co takiego ciekawego zdarzyło się owego roku w moim mieście. Jednak wyszedłem z założenia, że tekst pisał będę z punktu widzenia „od gracza dla gracza”, a nie jako krzewiciel wiedzy o latach minionych. Raz, że do krzewienia ...

Read More »

City Tycoon [Współpraca reklamowa z Rebel.pl] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Dawno, dawno temu była sobie gra komputerowa „SimCity”, na której wychowały się rzesze miłośników symulowanej ekonomii. Stała się ona niejako symbolem całego mini-gatunku gier, gdzie celem naszym jest projektowanie, a następnie zarządzanie nowożytnymi miastami. Na przestrzeni lat powstała spora liczba jej naśladowców (jak również bezpośrednich kontynuatorów oryginału), z odmienianymi na wszelkie sposoby słowami „Sim” oraz „Tycoon” w tytułach i temat na dobre wypełnił własną niszę rynkową. Pomysł ten jest, zdawałoby się, wręcz wymarzony do adaptacji na postać gry planszowej, a jednak nie był do tej pory eksploatowany, przynajmniej ze zbliżoną tematyką, nie odbiegającą od realiów, w jakich osadzony jest pierwowzór. ...

Read More »

London [Współpraca reklamowa z Rebel] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 9 minut

Martin Wallace jest projektantem nie tylko znanym i uznanym, cieszącym się poważaniem i gronem oddanych wielbicieli, ale też projektantem charakterystycznym. W odróżnieniu od takiego dla przykładu Vladimira Chvatila, który w każdej swojej pozycji usiłuje być jak najbardziej oryginalny i zaskoczyć nowymi pomysłami, Wallace produkuje swoje gry niejako seriami. Nie chodzi tu o kalkowanie własnych pomysłów, ale o pewne myśli przewodnie, czy to związane z tematem gry, czy z wykorzystaną mechaniką, które towarzyszą więcej niż jednemu tytułowi. Mamy więc gry „pociągowe” („Steam”, „Age of Steam”, „Last Train to Wensleydale”) albo gry traktujące o rozwoju pewnej gałęzi przemysłu („Brass”, „Tinners’ Trail”, „Automobile”). ...

Read More »

Porto Carthago [Współpraca reklamowa z Rebel] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Tak się złożyło, że zeszłoroczne targi Spiel w Essen śledziłem dość intensywnie i poświęciłem im całkiem sporo czasu. Oglądałem relacje na żywo, zapoznałem się z co najmniej kilkunastoma prezentacjami wideo, czytałem o dobrych kilkudziesięciu nowych tytułach. Tworzyłem oczywiście listy życzeń – które pozycje kupić, na które namawiać znajomych, losy których tytułów śledzić, a których unikać. Ostatecznie całe mnóstwo gier przewinęło się w ten czy inny sposób przez mój radar, wywołując większe czy mniejsze zainteresowanie. Wstyd przyznać, ale „Porto Carthago” nie znalazło się na żadnej z rzeczonych list.

Read More »

Boże Igrzysko – Dzieje Rzeczpospolitej Szlacheckiej [Współpraca reklamowa z Phalanx Games Polska] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 11 minut

„Boże Igrzysko” od momentu pojawienia się pierwszych zapowiedzi skazane było na wzbudzanie silnych emocji. Po pierwsze: jeden z najbardziej rozpoznawalnych projektantów na świecie, Martin Wallace, podjął się stworzenia gry planszowej o naszym kraju. Po drugie: inspirował się nie mniej sławną książką Normana Daviesa, sztandarowym tytułem popularyzującym naszą historię poza granicami kraju. Po trzecie: Wallace znany jest z tego, że swoje gry silnie osadza w realiach, na których się opiera, lubi dodawać smaczki wynikające z tematu, nawet jeśli miałoby się to odbyć kosztem elegancji zasad. Po czwarte: gra traktuje o czasach, o których chyba każdy wykształcony Polak ma swoją opinię, a ...

Read More »

Kajko i Kokosz – Wielki wyścig [Współpraca reklamowa z Egmont] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 10 minut

Powiedzcie każdej, gdy was zapyta Że nie ma woja nad Wita Jeżeli miałbym poszukiwać wśród znanych mi graczy kogoś o upodobaniach wobec planszówek najbardziej odmiennych od moich, Adam Kałuża vel Folko zająłby w tym rankingu poczesne miejsce. Folko – abstrakcje; ja – gry silnie osadzone w klimacie. Folko – gry logiczne; ja – nie stronię nawet od przygodówek. Folko – proste, eleganckie mechaniki; ja – im gra bardziej skomplikowana i złożona, tym bardziej mnie cieszy. Dlatego też siadając do tej recenzji, powtórzyłem sobie w myślach razy dziesięć: nie oceniam gry tworzonej dla mnie. Wydaje mi się, że to pomogło.

Read More »

Kosmiczna eskadra – eskadra z prędkością światła
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Dawno, dawno temu (gdzieś, w odległej galaktyce), w czasach, kiedy nikt jeszcze nie słyszał o „Agricoli”, „Through the Ages” czy „Race for the Galaxy”, a konkretnie w roku 2004, Nataniel opisał na łamach portalu grę „Light Speed”. Innowacyjna pozycja imprezowa znalazła w jego oczach uznanie i zasłużyła na solidną rekomendację. Minęło pół dekady, a dla gier planszowych w Polsce to prawdziwy szmat czasu. Gracze przywykli do dziesiątek premier rocznie, poznali wiele doskonałych tytułów, wyrobili sobie gusta i upodobania. W takich to okolicznościach Wydawnictwo Portal podjęło decyzję o wprowadzeniu na rynek rodzimej edycji gry, pod polskim tytułem „Kosmiczna eskadra”. Choć wydanie ...

Read More »

Rice Wars – wojna o ryż
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Nieczęsto zdarza się, by w Polsce powstała pełnowymiarowa, poważna, mainstreamowa gra planszowa. Nasi rodzimi projektanci zdecydowanie częściej skłaniają się albo ku humorystycznym grom imprezowym, albo ku niewielkim produkcjom na pograniczu gier abstrakcyjnych. Nieliczne wyjątki, jak na przykład „Hannibal Barkas” są właśnie odstępstwem od reguły, a nie standardem. Tym bardziej zatem próba stworzenia dużej gry strategicznej, jaką są „Wojny ryżowe”, obarczona była sporym ryzykiem zarówno ze względu na brak doświadczenia, jak i na nasz rynek, dość sceptycznie podchodzący do rodzimych produkcji. Autorzy stawili jednak udanie czoła temu wyzwaniu i powstała pozycja, która jest co najmniej warta zainteresowania i sprawdzenia.

Read More »

Stone Age – o kamienia łupaniu
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Stone Age od samego pojawienia się na rynku gier planszowych miało bardzo solidną pozycję. Uznany projektant Bernd Brunnhofer (Sankt Petersburg), jedno z najlepszych wydawnictw na świecie (Hans im Glück), wreszcie słynny grafik – ilustrator Michael Menzel. Można powiedzieć, że gra skazana jeśli nie na sukces, to przynajmniej na bardzo dobry wynik.

Read More »

Marvel Heroes
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Wolverine przyczaił się w cieniach bocznej alejki. Od strony budynku ratusza dobiegały go raz po raz niepokojące mechaniczne dźwięki, do których chwilę później dołączyły okrzyki przerażonych ludzi. Rozejrzał się nerwowo, ale mimo uderzającej mu do głowy adrenaliny czekał. Wreszcie na dachu sąsiedniego budynku dostrzegł Hawkeye’a, dającego mu umówiony sygnał, a następnie stającego w nienagannej postawie strzeleckiej. Wiedząc, że gdzieś w górze nad całą akcją czuwa Storm, dbająca o zabezpieczenie tyłów, wybiegł na główną ulicę. Jego szpony ze zgrzytem wysunęły się na całą długość.

Read More »