Home | garg

Author Archives: garg

garg
Gram pracując i pracuję grając. Poza czasem poświęconym planszówki w ramach hobby, sporą część mojej pracy zawodowej także stanowią gry, bo opisuję je i badam z punktu widzenia ludologa. Czyli w pracy pogram ze studentami, w domu z dziećmi, a potem to wszystko opiszę w recenzji lub artykule. Stąd staram się łączyć różne perspektywy i pokazywać powiązania pomiędzy recenzowanymi tytułami. Może w ten sposób więcej osób zawita do wspaniałego świata gier...

7 Steps – wielobarwna wieża Babel [Współpraca reklamowa z Kosmos] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

7 Steps dostałem do recenzji właściwie przypadkiem – naczelny miał dwie gry w niemieckiej wersji językowej i zapytał, czy nie boję się wyzwania. Wziąłem obie (szczególnie, że od razu mnie zainteresowały) i zabrałem się do ich ogrywania. Oto efekt spotkania z pierwszą z nich (druga już niedługo).

Read More »

Massilia – Asterix The Dice Game
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Serialu pt. „Ogrywamy nowości z Essen” ciąg dalszy. Tym razem na tapetę wziąłem kostkową grę ekonomiczną Massilia. I w przeciwieństwie do opisywanej wcześniej innej kościanki – El Gaucho – pierwsze wrażenie było tutaj raczej pozytywne. Co prawda pudełko jest nieco smętnawe, ale już grafiki przywołują na myśl komiksy o Asteriksie i wykonano je z dużą dbałością o szczegóły. Ponadto same elementy są też bardzo estetyczne, więc siadałem do gry mile zainteresowany.

Read More »

Kto Pozmywa – wojna domowa trwa…
Ten tekst przeczytasz w 3 minut

Disclaimer: nie podoba mi się pomysł na temat tej gry. Bardzo. Ale że recenzja obejmuje coś więcej, niż tylko „nie podoba mi się”, czas rozpisać się nieco dłużej. Idea gry jest bardzo prosta: czteroosobowa rodzina po niedzielnym obiedzie, rozkłada kafelki i przez kilka minut gra o to, kto pozmywa naczynia po wszystkich. I właśnie to mi się nie podoba – jeśli gram z dziećmi (a taka jest idea), traktowanie zmywania jako kary za przegraną jest dla mnie delikatnie mówiąc mocno wątpliwe.

Read More »

Szaolin Panda – zen i kung-fu w jednym [Współpraca reklamowa z Egmont] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 3 minut

Takie już moje szczęście – dostaję propozycję gry do recenzji, ale nie mogę jej znaleźć nigdzie w sieci i nie mam pojęcia, czy brać w ciemno, czy nie. A potem się okazuje, że źle pisałem tytuł, a o grze można znaleźć całkiem sporo. Tak właśnie miałem z Szaolin Pandą – nie szukajcie tytułu pisanego przez SHAOLIN .

Read More »

My First Activity – moje pierwsze kalambury [Współpraca reklamowa z Piatnik] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 3 minut

Kalambury to klasyka. Gier towarzyskich, nie planszowych, ale jednak klasyka. A więc Piatnik zdecydował zapakować je w pudełko i sprzedawać jako Activity. W końcu koncept był sprawdzony. Potem przyszedł czas na różne wersje: dla księgowych, dla leworęcznych, dla piłkarzy Bałtyku Gdynia itd. Aż wreszcie też na wersję dla małych dzieci. I wbrew nieco złośliwemu wstępowi nie wyszło im to tak źle…

Read More »