Home | garg

Author Archives: garg

garg
Gram pracując i pracuję grając. Poza czasem poświęconym planszówki w ramach hobby, sporą część mojej pracy zawodowej także stanowią gry, bo opisuję je i badam z punktu widzenia ludologa. Czyli w pracy pogram ze studentami, w domu z dziećmi, a potem to wszystko opiszę w recenzji lub artykule. Stąd staram się łączyć różne perspektywy i pokazywać powiązania pomiędzy recenzowanymi tytułami. Może w ten sposób więcej osób zawita do wspaniałego świata gier...

Odkrywcy kultur – podróże małe i duże [Współpraca reklamowa z The Link] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Gra wydana przez instytucję promującą jakąś ideę. Ojjj… Od razu zapala mi się w takich sytuacjach czerwona lampka. Z drugiej strony nazwiska autorów (Karol Madaj i Łukasz Pogoda, czyli weterani projektowania planszówek w Polsce) do czegoś zobowiązują, więc może tak źle nie będzie? Zobaczmy. Zanim jednak przystąpię do właściwego recenzowania, krótki disclaimer:

Read More »

Rebel wszedł na nowy rynek – test koszulek na karty [Współpraca reklamowa z Rebel.pl] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 10 minut

Przegląd wszystkiego

Poniższa recenzja będzie nietypowa, jak na to, co dotychczas robiłem. Po pierwsze z powodu przedmiotu recenzji. Po drugie z powodu procedur testowych. Po trzecie wreszcie z powodu technik prezentacji. No i jest zdecydowanie najdłuższa recenzja, jaką kiedykolwiek popełniłem – ponad dziewięć stron maszynopisu.

Read More »

Wyścig tytanów – walka na noże w budce telefonicznej [Współpraca reklamowa z Rebel.pl] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

No i mamy kolejny tytuł, który wziąłem do recenzji trochę w ciemno. Niby coś tam wiedziałem (jakieś figurki, krótki czas rozgrywki, wyścig), ale konkretów w tym zbyt wiele nie było. Dostałem, więc pierwsza rzecz, jaką zrobiłem, to lektura instrukcji. I tu pierwszy zonk – ta gra jest wypełniona negatywną interakcją! Ponieważ ani ja, ani moi stali współgracze (zarówno dzieci, jak i rodzina) nie cierpią tego elementu, poczułem się trochę bezradny. No bo jak w takiej sytuacji zaciągnąć ich do stołu i przekonać do gry?

Read More »

Tawerna Hex – dziwna karczma w dziwnym miejscu [Współpraca reklamowa z Games Factory] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Naprawdę mam szczęście do recenzowania gier, o których wiem mało lub jeszcze mniej. Wyjaśnienie optymistyczne: jestem otwarty na nowe doświadczenia. Wyjaśnienie mniej optymistyczne: nie przygotowuję się przed zgłoszeniem chęci recenzji. Chyba wolę to pierwsze, choć w przypadku Tawerna Hex było to zdecydowanie to drugie. Po prostu postanowiłem poznać grę na podstawie dosłownie kilku grafik i garści przypadkowych opinii wygrzebanych w sieci. Czy żałuję? Zdecydowanie nie. Z drugiej strony takie podejście ma kilka wad, które wyraźnie odczułem i które będą doskonale widoczne w niniejszej recenzji.

Read More »

Junior Labyrinth – labirynt w wersji light [Współpraca reklamowa z TM Toys] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Mam trójkę małych dzieci. Czyli gram w gry dla dzieci. Oczywiście razem z nimi. To powinno wystarczyć za wyjaśnienie, dlaczego recenzuję tak dużo tytułów prostszych i mniej skomplikowanych. Ale prawda jest taka, że poza grami imprezowymi i poważnymi eurogrami lubię także proste gry. Jakby tego było mało, lubię grać z dziećmi. I to jest główny powód, dla którego tak często trafiają do mnie tytuły mniej wymagające, choć wcale nie mniej zabawne. Tym razem na tapetę trafił Junior Labirynt.

Read More »

Club 2% – prawie test na inteligencję [Współpraca reklamowa z TM Toys] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 3 minut

Naczelny daje grę – ja recenzuję. W sumie proste. Przynajmniej z pozoru, bo Club 2% nie jest grą, tylko łamigłówką. Czyli co – mam rozwiązać zadania i napisać, czy dałem radę? Przecież się nie przyznam, że nie, bo może za kilka lat przeczytają to moje dzieci. Więc piszę, co muszę, żeby ochronić swój wizerunek i samoocenę – Club 2% to świetna łamigłówka i tylko najlepsi (w tym ja) potrafią ją rozwiązać.

Read More »

Spike – wagony do niej podoczepiali… [Współpraca reklamowa z R&R Games] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Ticket to Ride, Chicago Express i Steel Driver w jednym – da się? Zobaczmy! Spike został zapakowany w typowe kwadratowe pudełko á la Osadnicy z Catanu, wypełnione mnóstwem elementów. Od razu na początku rzucają się w oczy urocze plastikowe tory, które będziemy układać na planszy, budując trasy. Plastikowe ciuchcie, słodziutkie karty i lekko komiksowo ilustrowane żetony dopełniają obrazu całości. Od strony graficznej Spike prezentuje się wybornie. Ładna kolorystyka, czytelne oznaczenia, klimatyczne ilustracje i estetyczne elementy, a to wszystko umiejętnie i ze smakiem zestawione ze sobą. A ponieważ dodatkowo wszystkie przywołane gry budzą moje miłe wspomnienia, od razu zgodziłem się ją ...

Read More »