Home | Don Simon

Author Archives: Don Simon

Don Simon

Pomocnicy Tajemniczego Mikołaja rosną w siłę
Ten tekst przeczytasz w < 1 minutę

Jeśli jeszcze wahacie się, czy wziąć udział w naszej wspólnej, pełnej pozytywnych myśli i braterskich uczuć akcji niech poniższa informacja będzie dla Was inspiracją i motywacją do działania. Do grona Pomocników Tajemniczego Mikołaja dołączyły dwa kolejne dobre duchy w postaci sklepów Planszomania i GryPlanszowe.pl. Z dumą możemy zatem powiedzieć, że Tajemniczy Mikołaj łączy nie tylko graczy, ale i sklepy w całej Polsce. W rozwinięciu możecie obejrzeć aktualną listę Pomocników wraz z oferowanymi przez nich zniżkami.

Read More »

Tajemniczy Mikołaj – zaczynamy…
Ten tekst przeczytasz w 4 minut

Święta Bożego Narodzenia to najfajniejsze święta na świecie (i nie zwracajcie uwagi na głosy jakoby zajączek i pomalowane jajko miały więcej uroku). A jednym z milszych aspektów tych Świąt są oczywiście prezenty – i to nie te, które otrzymujemy, ale te które dajemy. Czas, by przerwa świąteczna przestała się graczom kojarzyć z  okresem gdy zamierają kontakty z przyjaciółmi od planszy i wszyscy usilnie przekonują do gier swoją nie grającą rodzinę. Po dłuższym niż zamierzałem czasie, mam przyjemność ogłosić rozpoczęcie pierwszej polskiej akcji o kryptonimie „Tajemniczy Mikołaj”. Ogólną ideę zabawy opisałem już miesiąc temu – teraz chciałbym przedstawić dokładne zasady oraz ...

Read More »

Titan – kwintesencja ameritrashu
Ten tekst przeczytasz w 4 minut

Ludzie lubią się dzielić. Ta przypadłość nie ominęła również świata gier planszowych. Założę się, że gdyby istniała tylko jedna gra to i tak powstałyby dwa obozy – Ci grający lewą ręką i Ci grający prawą. Na początku wszyscy gracze należeli do jednego obozu – ludzi, którzy nie grają w Monopoly i Chińczyka. Później doszli gracz „wojenni”, a ostatnio powstały dwa wielkie obozy – eurogry i ameritrash. I choć coraz więcej tytułów stara się godzić „zwaśnione” strony, to ciągle powstają gry przeznaczone dla członków jednego bractwa. Jeśli kiedykolwiek zastanawiałeś się, do której strony Ci bliżej lub jak wygląda ameritrash powinieneś zagrać ...

Read More »

Supernova – Carcassonne w kosmosie?
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Supernova była kolejną obietnicą udanego planszowego przedstawienia ducha genialnego Master of Orion. Mimo, iż ze zrozumiałych względów prostsza i krótsza miała oferować możliwość poprowadzenia swojej rasy przez zimny bezmiar kosmosu ku nowej, lepszej przyszłości, zostawiając za sobą zgliszcza wypalonego wybuchem słońca układu. Rozwój technologiczny, szybkie tempo gry, walki, a do tego krótki czas rozgrywki. A to wszystko ubrane w gustowną oprawę Mike’a Doyla. I tylko jeden fakt nie pasował do tego obrazku ze snu maniaka kosmicznych strategii turowych. Debiutujący autorzy. Niestety fakt ten okazał się być najbardziej istotny. Ale po kolei.

Read More »

Planszowe Celebrities na Essen
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Jeśli są wśród Was szaleńcy pokroju Ala, który w kajecie odhaczał kolejnych twórców, których autograf zdobył, powinniście już teraz rezerwować bilety na przyszłoroczne targi. Tylko tam stężenie znanego autora na metr kwadratowy jest tak duże i możecie nie tylko zniszczyć sobie pudełko jakimś gryzmołem, ale po prostu porozmawiać z Waszym ulubionym projektantem gier, wypytać go o plany na przyszłość (chociaż i tak pewnie nie powie) i podarować swojego ukochanego misia (którego pewnie przez grzeczność weźmie). Mst był dużo skuteczniejszy niż ja i na swoich zdjęciach zdołał bezwstydnie umieścić również siebie (co macie okazję zobaczyć poniżej). Ja, ponieważ nie miałem żadnej gry ...

Read More »

Through the Ages – 3 edycja
Ten tekst przeczytasz w 4 minut

Through the Ages jest dla mnie jedną z najlepszych gier planszowych, jakie grałem. Stanąłem na głowie, by ją sprowadzić z USA, nie zważając na utyskiwania malkontentów związane z domniemaną słabą jakością kart i błędami w druku. Wielu nie było jednak tak niecierpliwych jak ja i z zakupem wstrzymywali się do trzeciej, poprawionej edycji. Jej premiera ciągle jest przesuwana w czasie, co tylko dowodzi, że to ja miałem rację kupując grę i ciesząc się z rozgrywek :-).

Read More »

Polacy na Essen
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Polacy na Essen, dla kogoś potrafiącego szukać byli bardzo dobrze widoczni. Nie tylko pod postacią aż trzech stricte planszówkowych firm wystawiających się na targach, ale również jako część niemierzalnej grupy maniaków, do której należeli zwykli gracze, dziennikarze, właściciele sklepów i wydawcy. Co więcej – obecność na targach gry bezpośrednio odwołującej się do polskiego miasta (Kraków 1325 AD) jeszcze bardziej potęgowała wrażenie, iż Polska to już nie koniec świata, ale prężnie rozwijający się rynek. Słowa niemieckich kontrahentów, którzy przytaczali niektórzy wydawcy jasno potwierdzały fakt: „Polska jest rynkiem z przyszłością”.

Read More »

Im Schutze der Burg – z kalkulatorem na budowie
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Im Schutze der Burg nie odbierał mi snu i na liście gier o zagrania w Essen zajmował raczej odległe miejsce. Pierwszy raz zwróciłem na niego uwagę po poście Ala, który wskazywał ten tytuł, jako interesujący i obdarzony wzorową oprawą graficzną. Traf sprawił, iż ta właśnie produkcja okazała się być początkiem naszej przygody z grami w Niemczech. Niestety, początkiem raczej rozczarowującym.

Read More »

Diamond’s Club – powrót mistrza?
Ten tekst przeczytasz w 4 minut

Diamond’s Club zupełnie ominął mój radar. Pierwszy raz tytuł wpadł mi w oko podczas zerkania na listę Fairplay – zajmował bardzo wysokie miejsce. Ale ponieważ było tam też rozczarowujące Princes of Machu Picchu (i to na drugim miejscu) nabrałem do tych rekomendacji trochę rezerwy. W chaosie kolejnych dni jakoś nie było nam z tym tytułem po drodze. W końcu zdeterminowani by poznać inny głośny tytuł Ravensburgera – Der Name der Rose – i zapoznani już z graniem na podłodze w niedzielę rano postanowiliśmy za wszelką cenę zdobyć kawałek miejsca na stoisku niemieckiego wydawnictwa. Jak zwykle nasze plany zostały szybko zrewidowane przez…brak ...

Read More »

Comuni – klejnot z Włoch
Ten tekst przeczytasz w 4 minut

Comuni początkowo nie było na mojej liście gier do sprawdzenia i wskoczyło na nią ostatniego dnia przed wyjazdem. Jak się okazało w myśl powiedzenia „ostatni będą pierwszymi” gra okazała się jednym z odkryć targów, a wysoka pozycja na liście magazynu Fairplay (tworzonej jest na podstawie dobrowolnych głosów ludzi będących na targach i oceniających wszystkie pozycje, jakich udało im się spróbować) potwierdza, iż moje wrażenie nie było odosobnione.

Read More »