Home | Daria Chibner

Author Archives: Daria Chibner

Daria Chibner
W grach planszowych poszukuję takiej mechaniki, która wymaga zarówno intensywnego używania szarych komórek, jak i zachęca do rozgrywania partii za partią. Gra musi być dobra – niezależnie od tego czy dotyczy podboju kosmosu, czy hodowli owiec.

Pionierzy – Dziki Zachód z łamigłówką w tle [Współpraca reklamowa z Lucky Duck Games] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut

Dziki Zachód i gra dla dwóch graczy? Jak dla mnie nie może istnieć lepsze połączenie. Obiecano nam tutaj jeszcze szybką rozgrywkę z dodatkiem strategicznej głębi… Nic tylko siadać i grać. A w rzeczywistości… No nic, musicie posłuchać pewnej opowieści o zasiedlaniu terytoriów w Nowym Świecie.

Read More »

Pharaon – surowce, które dają władzę [Współpraca reklamowa z Bard] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Pharaon od wydawnictwa Bard przenosi nas do starożytnego Egiptu, abyśmy mogli rywalizować o zaszczytne miano dziedzica obecnego faraona. Grafiki wprowadzają nas w klimat, a my wynajmujemy rzemieślników i budujemy grobowiec. W rzeczywistości wszystko jest suche jak pieprz i właściwie zajmujemy się głównie przerabianiem jednych surowców na inne… Czy warto więc zainwestować w ten tytuł? Czy znajdziemy w nim coś oryginalnego?

Read More »

Kroniki zbrodni: Noir – aplikacja wśród retro zbrodni [Współpraca reklamowa z FoxGames] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut

Kroniki zbrodni zdążyły już zadomowić się na naszych półkach. Kolejne odsłony serii szturmem wdzierają się na nasze stoły. Jednakże warto przypomnieć pewien dodatek, który niedawno otrzymał nagrodę w stosownej kategorii w konkursie Planszowa Gra Roku. Mowa oczywiście o Kronikach Zbrodni: Noir, gdzie przenosimy się w świat zapijaczonych detektywów oraz przebiegłych femme fatale. Dlaczego warto przenieść się w spowite w czerń i biel lata 40? Cóż zbrodnia zdecydowanie dodaje pikanterii rozwiązywanym zagadkom…

Read More »

Dylemat wagonika – wolisz przejechać kotka czy gangstera? [Współpraca reklamowa z Rebel] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut

Z Dylematem Wagonika miałam niezły… dylemat. Brzmi to banalnie i sztampowo, ale już nic nie da się na to poradzić. Ogólnie nie przepadam za grami tego typu. Nie kręcą mnie Eksplodujące Kotki, a Odjechane Jednorożce wcale nie wydają mi się odjechane. Ani nie przemawia do mnie reprezentowany przez te tytuły humor, ani nie jest to ten rodzaj rozgrywki, który wywołałby rumieńce na moich polikach. Dlaczego więc wzięłam ten tytuł na warsztat?

Read More »

Barrage – woda, która niszczy twoje plany [Współpraca reklamowa z Portal] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

W pewnym momencie Barrage śniło mi się po nocach. Kompletnie nie wiedziałam jak podejść do tego tytułu. Przewracałam się z boku na bok i nie mogłam się zdecydować… dobre to w końcu, czy  nie? Lubię w to grać, a może idę na fali dobrych opinii? Fajna ta rozgrywka albo… jednak nie do końca. Nie mówiąc już o nieścisłościach terminologicznych – tama… zapora… co ja właściwie buduje?! Barrage stawia przed graczami o wiele więcej wyzwań, niż się  na pierwszy rzut oka wydaje.

Read More »

Cthulhu:Call of Madness i brutalna zagadka [Współpraca reklamowa z Czacha Games] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Cthulhu… macki, Lovecraft i inne sprawy. Któż z nas, chociaż raz w trakcie swojej planszówkowej przygody, nie stawał na czele dzielnych badaczy, walczących z plugastwem sprzed wielu eonów. W końcu gry bez prądu nie mogą obejść się bez tej tematyki. W grze Cthulhu: Call of Madness role się jednak odwracają. Tym razem to my jesteśmy tymi złymi i za wszelką cenę chcemy doprowadzić do przebudzenia pewnego mackowego Pana. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie ci wstrętni badacze…

Read More »

Watergate – jak decydować o polityce [Współpraca reklamowa z Lucky Duck Games] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Watergate… słynna afera, o której ludzie nie należący do amerykańskiego kręgu kulturowego, wiedzą zazwyczaj tyle, że doprowadziła do dymisji prezydenta Nixona. Może nam coś tam świtać o odważnych dziennikarzach walczących z niecnym rządem, ale najczęściej nie znamy żadnych istotnych dla tej sprawy szczegółów. Przynajmniej moja wiedza ograniczała się do wątków z filmu Wszyscy ludzie prezydenta. Dlatego też decyzję Lucky Duck Games o niezmienieniu tematu gry Matthiasa Cramera, można zaliczyć do nieszablonowych i odważnych. Zwłaszcza że polityka u nas sprzedaje się dość kiepsko. Dodajcie do tego jeszcze to, że jest to tytuł tylko dla dwóch osób, więc ryzyka było tutaj sporo. ...

Read More »

Nova Luna – jak księżyc radzi sobie z zagadkami [Współpraca reklamowa z Lucky Duck Games] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Kiedyś zobaczenie na pudełku nazwiska Rosenberg oznaczało, że będziemy mieli do czynienia z czymś naprawdę fajnym. Porządną grą bez prądu, w której prostota zasad przełoży się na wiele godzin przyjemnej rozkminy. Tytuł, gdzie z partii na partię będziemy stawać się coraz lepsi, a nasze wyniki punktowe będą powodem do dumy. Obecnie to… na dwoje babka wróżyła. Czasami mu się uda, a czasami nie. Nie ma już pewności, pozostało liczyć, że tym razem dana pozycja będzie bliżej  Agricoli niż Reykholta. W przypadku Novej Luny nadzieję dawał jej rozmiar. Cóż Uwemu ostatnio  lepiej wychodziły mniejsze pudełka. Jak poszło tym razem?

Read More »

Die Macher – polityka może być piękna [Współpraca reklamowa z Portal Games] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 12 minut

W zalewie nowych tytułów starsze gry często zbyt szybko odchodzą do lamusa. Kiedyś, w tych zamierzchłych czasach, kiedy jeden tytuł ogrywało się, aż do konwulsji, można było rozkoszować się wieloma rozgrywkami, a dana pozycja służyła lata. Nie oznacza to, że w tym mistycznym kiedyś było lepiej… było po prostu inaczej. Obecnie nowość goni nowość. Chcemy poznawać nowe gry, codziennie grać w coś innego. A im świeższa gra, tym lepiej. Czy w takim świecie może odnaleźć się Die Macher, który swoją premiere miała w… 1986 roku (jeszcze mnie wtedy nie było na świecie!)? Niby jest to edycja odświeżona, lecz za dużo ...

Read More »

Fallout Shelter – całe szczęście, że budowa schronu jest prosta [Współpraca reklamowa z Rebel] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Fallout to marka, której nikomu nie trzeba przedstawiać. Wszyscy od razu wiedzą o co chodzi i czego możemy się spodziewać. Oczywiście w kolejnych odsłonach serii czekają na nas trochę inne wyzwania. Nie wspominając już o tym, że zawsze w przypadku takiego „kasowego” uniwersum pojawią się „produkty uboczne”, wyciskające ostatnie złocisze z fanów serii. W dzisiejszych czasach nikt już nie kręci nosem na kubki i koszulki. Niemniej w przypadku gier planszowych sprawa wygląda trochę inaczej. W końcu muszą one robić coś więcej, niż po prostu wyglądać na falloutowe. Niechby chociaż działały. A Fallout Shelter to jeszcze bezprądowa wersja gry symulacyjnej stworzonej ...

Read More »