Home | Ciuniek

Author Archives: Ciuniek

Ciuniek
Eurosuchar czy radosna przygodówka? To jest drugorzędne pytanie, bo gry planszowe są po to, żeby się podobać, niezależnie od gatunku. Nie będę jednak ukrywał, że jest mi nieco bliżej do przesuwania suchego drewna po lesie niż radosnego rzucania kostkami. Nie czuję też w duchu wewnętrznej sprzeczności w związku z tym, że na mojej półce obok Zamków Burgundii leżą Eclipse i jakiś Zombicide. Gry są fajne i trzeba to celebrować.

Marvel United: X-Men – część druga, poprawiona? [Współpraca reklamowa z Portal] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Kiedy niemal dokładnie rok temu typowaliśmy w redakcji jaka gra zasłużyła w plebiscycie Gram Prix na wyróżnienie w kategorii “Najlepsza Gra Rodzinna”, ja z pełną świadomością istnienia tytułów takich jak Łąka, Kaskadia lub Kroniki Zamku Avel, wyciągałem palec wskazujący w stronę Marvel United. Minęło dwanaście miesięcy i, jeśli wszystko poszło zgodnie z planem, publikujemy ten tekst w dzień premiery polskiego wydania kontynuacji tamtego tytułu, tym razem z drużyną X-Men na okładce. 

Read More »

Zatoka Kupców – zataczanie i kupczenie [Współpraca reklamowa z Galakta] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Nie czerpię przyjemności z wypisywania w Internecie złośliwych komentarzy, ale nie będę ukrywał, że czasami mi się ulewa. Dla zdrowia mojego i wszystkich czytających wolałbym więc, żeby ulało się szybko, na początku i w kontrolowanych warunkach. A później będziemy się tłumaczyć.

Read More »

Pacjent Zero – nie czuje się najlepiej [Współpraca reklamowa z Nasza Księgarnia] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Pomysł na ten tekst marynuje mi się w głowie już od dłuższego czasu. Na tyle długo, że jest już sporo spóźniony. A marynuje się dlatego, że bardzo nie chciałbym aby recenzja gry Pacjent Zero od Naszej Księgarni zawarła się w słowach “nie podoba mi się ta gra” i cześć, czołem, koniec i do zobaczenia w następnej recenzji. 

Read More »

Skymines – pierwsze wrażenia przed premierą
Ten tekst przeczytasz w 4 minut

Już za chwilę, już zaraz, już za moment odbędzie się premiera polskiego wydania Skymines. Już nie będzie trzeba szukać używanej Mombasy z drugiej ręki gdzieś na aukcjach za grube pieniądze. Miałem już okazję rzucić okiem na to nowe wydanie starej gry pod nową nazwą, zajrzałem do środka, zagrałem i teraz chciałbym skorzystać z okazji i odpowiedzieć na kilka kluczowych pytań, które w ramach klamry narracyjnej zadam teraz sam sobie. 

Read More »

Massive Darkness 2 – Zombicide w czasach Roota [Współpraca reklamowa z Portal Games] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 11 minut

Autorefleksja. Jak na osobę identyfikującą się jako gracz raczej łamigłówkowo – eurosucharowy mam straszliwe i nie poparte żandną sensowną logiką ciągoty w stronę tytułów opowiadających o bohaterach bijących mniej lub bardziej archetypiczne potwory w bardziej niż mniej archetypicznych miejscach typu: lochy, podziemia lub okolice średniowiecznych z wyglądu skupisk ludzkich. Źródeł takiego stanu rzeczy doszukiwałbym się w doznanej w młodym wieku infekcji mózgu pod postacią początków serii Diablo oraz Heroes of Might & Magic.

Read More »

Baśniowa gospoda – brakuje tylko Shreka [Współpraca reklamowa z FoxGames] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut

Miałem zacząć tekst od poprowadzenia paraleli między Baśniową gospodą a Kingdomino wskazując, że Paolo Mori uczynił z Connect 4 to samo, co Bruno Cathala z domino. Wziął znaną wszystkim z dzieciństwa grę i dodał do niej akurat tyle zasad, żeby jej przesadnie nie skomplikować. W efekcie otrzymaliśmy przystępne tytuły, które da się wytłumaczyć szybko każdemu podpierając się jak szczudłem argumentem: “Na pewno grałaś/grałeś w coś podobnego”.

Read More »

War Chest – kuferek słodyczy [Współpraca reklamowa z Lucky Duck Games] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Zacznę od tego, że chociaż technicznie rzecz biorąc War Chest może być rozgrywany w drużynowym wariancie czteroosobowym to ja osobiście nie potrafię patrzeć na tę grę inaczej niż przez pryzmat rozgrywek dwuosobowych. Jeśli ktoś zna i grał w Neuroshimę Hex pewnie jest w stanie wyobrazić sobie jak się z tym czuję. Działa. Może się podobać. Na pierwszy rzut oka widać, że nie takie było założenie. A teraz do rzeczy.

Read More »

Recto Verso – tyłem do przodu [Współpraca reklamowa z Egmont] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 3 minut

Recto Verso, znane w poprzednim życiu jako La Boca, to sympatyczna gra o układaniu kolorowej bryły z drewnianych klocków w taki sposób, żeby dwie osoby jednocześnie były zadowolone. Rozgrywkę tłumaczy się sprawnie, zasady są intuicyjne, partyjka trwa dosłownie chwilę. W związku z tym postaram się streszczać, bo głupio byłoby gdyby ten tekst czytało się dłużej niż grało w grę. która jest jego tematem.

Read More »

Pierwszy obywatel – Malcolm Tucker poleca [Współpraca reklamowa z Bored Games] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Dzień dobry. W dzisiejszym odcinku porozmawiamy sobie o przewidywaniach, uprzedzeniach i zaskoczeniach. Nie będę ukrywał, że do Pierwszego obywatela podchodziłem z rezerwą i ostrożnością. I wcale nie chodzi mi o to, że ani marka wydawcy, ani nazwiska autorów nie powodowały w mojej głowie wystąpienia jakichkolwiek skojarzeń. Usłyszałem, że gra jest o wyborach prezydenckich w polsce, rzuciłem okiem na okładkę i westchnąłem.

Read More »