Od niedawna lubię gry logiczne. Wcześniej jakoś nie miałem okazji pograć, poza tym jakoś wyliczyłem, że trzeba umieć, więc grać długo, by się nauczyć i w efekcie grać dobrze. Po „Blokusie” i turnieju na Pionku, gdzie zająłem najgorsze (bo 4, tuż za podium) miejsce – zupełnie zmieniłem zdanie. Z doświadczeniem byłem na bakier, a od sław nie tak wiele (bo ledwie 15 punktów od zwycięzcy) mnie dzieliło.
Read More »Siam. Królowie świata odchodzą
Gangsterskie porachunki – Gangster Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Powoli staję się specjalistą od gier gangsterskich (recenzowałem “Chicago Poker”), a dużo szybciej – od produkcji Franka Czarnetzky’ego i cacek wydanych przez LudoArt (recenzowałem “Fragile”).
Read More »Fragile – delikatnie proszę! Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Są gry piękne i słabe w rozgrywce. Są brzydko wydane, ale mają w sobie to „coś”. Są też brzydkie i marne, jak również piękne i dobre. Długo miałem problem z zakwalifikowaniem do którejkolwiek z tych kategorii „Fragile” Franka Czarnetzkiego, kryjącego się pod pseudonimem Czarné.
Read More »Chicago poker – gangsterski blues Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Lubię „Blef”. Lubię blefowanie. Lubię kłamać w żywe oczy i iść na całość. Dlatego czułem, że „Chicago poker” – produkcja dwóch Brunonów: Cathali i Faiduttiego – trafi w mój gust idealnie. Fabuła gry zakłada rozgrywkę między bossami mafijnymi, którzy starają się zdobyć przewagę w różnych gałęziach rozrywkowych Chicago w latach 20. poprzedniego wieku. Robią to, rekrutując lub wysyłając swoich ludzi w odpowiednie dzielnice. Praktycznie rozgrywka przypomina pokera o nieco zmodyfikowanych zasadach.
Read More »Pola Naftowe Ten tekst przeczytasz w 8 minut
Rzadko spotyka się grę, która powoduje taki dysonans, jak „Pola Naftowe” Piotra Stankiewicza. Słyszałem o niej, i owszem, jak każdy w miarę zainteresowany tematem. Czytałem opisy, szukałem informacji, przeglądałem opinie i wciąż nie wiedziałem, co myśleć. Wreszcie dostałem grę do recenzji. Jeśli myślicie, że kłopoty się skończyły – jesteście w błędzie. Dopiero się zaczęły.
Read More »Żeglarze z Catanu Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Nie jestem zwykłym graczem w „Osadników z Catanu”, co nie znaczy, że jestem maniakiem spędzającym całe dnie na forach dyskusyjnych. Niezwykłość tkwi w czym innym. Zwykle najpierw kupuję grę planszową, potem szukam wersji sieciowo-komputerowej (kto nie gra w pracy, niech pierwszy rzuci kamieniem). Tu było odwrotnie – gra do najtańszych nie należy, a zawsze były inne, zawsze coś – w efekcie umykał ten zakup przez kolejne miesiące. Jako że moja żona jest fanką „Carcassonne” znalazłem jej wersję sieciową, a jedną z oferowanych na stronie gier byli tajemniczy „Xplorers”. Okazało się, że to po prostu „Osadnicy”, więc grając uczyłem się zasad ...
Read More »