No, niczego sobie. Lubię Franka Adlera. Tfu, Roberta Millera. :-P Chociaż miastogrzechowe inspiracje trochę przesadzone. Liczę, że więcej w tym będzie pastiszu, niż zrzynki.
Myślę, że to specjalnie taka „niedbała kreska”. Bo lasencje Adler rysować potrafi – dowiódł tego w „48 stronach”. Tu ma być brudno, kleksowato, bazgrołowato. Że niby mroczny klimat, czy cuś.
No, niczego sobie. Lubię Franka Adlera. Tfu, Roberta Millera. :-P Chociaż miastogrzechowe inspiracje trochę przesadzone. Liczę, że więcej w tym będzie pastiszu, niż zrzynki.
Widząc tytuł wpisu i zdjęcie Filipposa pomyslałem w pierwszej chwili, że to sequel Małych Powstańców
Nie, Michale. To Młode Wilki – 20 lat później.
@MsbS – pastisz to falsyfikat :-)
Bardzo mi się nie podoba taka graficzna zrzynka.
Ale tematyka gry wydaje się być interesująca, może w końcu KG wyda coś sensownego.
Tylko czemu te cycki u babki są takie „nie-boli-eśne”?
Ah i jeszcze jedno. Mimo wszystko, jakoś mnie ten rysunek nie przekonuje. Jest zbyt kiczowaty. Ale to tylko zdanie artystycznego impotenta.
A tam cycki, gdzie ona ma ,,siedzenie”.
Zarysowane biodra przechodzą w nogi.
Brakuje pupy, jakby ktoś nie wiedział co jest pomiędzy.
Z drugiej strony, takie czasy. Cycki i długie nogi wystarczą. Dziękujmy że w ogóle ma głowę.
Myślę, że to specjalnie taka „niedbała kreska”. Bo lasencje Adler rysować potrafi – dowiódł tego w „48 stronach”. Tu ma być brudno, kleksowato, bazgrołowato. Że niby mroczny klimat, czy cuś.
Taka konwencja. Laska z tyłkiem i bez cycków by tą konwencję łamała – i nie pasowała do obrazka. A tak to dzieło jest spójne. :)
Mi się podoba.
Wolalem panow Millera i Adlera – osobno :)
Bardzo w duchu grafik z Cyberpunka 2020… ech, się stare dobre czasy przypomniały…