Home | Katalog gier - recenzje, rzuty oka i relacje z rozgrywek | Gry strategiczne | Dominion: W głąb lądu – kiedy dodajesz kartę….

Dominion: W głąb lądu – kiedy dodajesz kartę…. [Współpraca reklamowa z IUVI Games] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Dominion

Rozdarte Królestwo + W głąb lądu

W głąb lądu.

Na stronie wydawcy przeczytamy, że głównym motywem tego dodatku są karty, które robią coś natychmiast po ich dodaniu. I to prawda. Ale ogrywając W głąb lądu odkryliśmy coś jeszcze. Niesamowitą łatwość budowania łańcuszków akcji i kombosów. Aż połowa (11/22) kart akcji zawiera co najmniej +1 akcję *). Dla porównania w Rozdartym Królestwie było ich 7/23 (włączając w to Salę Tronową). To dobrze wróży. Te akcje niemal same pchają się nam do ręki a talia mieli się przeuroczo.

Dominion w głąb lądu

Typowa liczba akcji w turze. A im dalej w las, tym bywa więcej.

To prosty i łatwy dodatek. Nie ma nowej fazy (jak faza nocy w Pieśni nocy), nowych typów kart (jak łupy i cechy w Zdobyczach), nie znajdziemy w tym dodatku ani jednej nawet karty pomarańczowej (następstwo wprowadzone po raz pierwszy w Przystani), żadnych żetonów czy podkładek (jak w Złotym wieku i Imperium). Nie ma dzielonych stosów **)  Dlatego tak łatwo od razu usiąść i grać tym, którzy znają Dominiona.

W niczym jednak W głąb lądu nie ustępuje wcześniejszym dodatkom – bo jego siła tkwi w efektach kart. Dodawanie, odrzucanie, wyrzucanie na śmietnisko – wszystko jest tu przemyślane, jest tego dużo i pięknie się kombi.

W głąb lądu.

Czyste W głąb lądu.

 

Połączenia

Trudno wyczerpująco opisać „W głąb lądu” jeśli się grało weń raptem dwa tygodnie. Tym bardziej, że można go łączyć z innymi Dominionami. Do tej pory przetestowaliśmy polecane zestawy czystego dodatku, a także polecane połączenia z kilkoma innymi – Rozdarte Królestwo, Intryga oraz Imperium.

Czysty W głąb lądu jak już pisałam charakteryzuje się długimi łańcuszkami akcji, kombosami i dynamiką rozbudowy talii. Łatwo przychodzi, łatwo odchodzi – dużo odrzucamy, dużo dobieramy, dużo odchudzamy, dużo dodajemy i to wszystko ślicznie ze sobą współgra. Bardzo lubię rotację kart w talii i dzięki temu W głąb lądu stał się z miejsca moim ulubionym dodatkiem.

Jeśli chodzi o połączenia – to oczywiście do pewnego stopnia przejmuje ono cechy dodatku, z którym go złożymy i o tym trzeba pamiętać. Nie zauważyłam żadnego wybitnie złego, albo wybitnie genialnego złożenia. Ale każde jest inne, niektóre są trudniejsze do rozgryzienia, inne banalnie proste. Regrywalność – olbrzymia. W zasadzie posiadając obecnie dostępną kolekcję Dominionów można byłoby nie grać już w żadne inne gry ;) a i tak się nie przegra wszystkiego.

 

Dominion

Coś tu nie pykło, prawda? Tak to już jest, jak się jeden dodatek koszulkuje, a drugiego nie ;) ;) Wy też macie z tym problem? Tutaj: połączenie W głąb lądu i Intrygi

Dominion

A to połączenie W głąb lądu i Imperium. W Imperium bardzo lubię talię Zamków :) i to ona zdominowała naszą rozgrywkę .

Wspomnę o jednym – jest to II edycja, a więc zdarzają się polecane zestawy połączeń z innymi dodatkami, które zawierają karty obecne jedynie w drugiej edycji. A tym samym, jeśli masz stare pudełka pierwszych wydań Barda i/lub GFP, to albo sobie sprawdzisz jakich kart brakuje i weźmiesz w zamian te najbardziej zbliżone (polecamy nasze recenzje – publikujemy w nich różnice pomiędzy I a II edycją), albo ograniczysz się na początek do tych polecajek, które bazują na kartach dostępnych w obu edycjach. Oczywiście na początek, bo potem to już się samemu wybiera ulubione zestawy.

Trochę uwiera ten brak kompatybilności. Trochę też uwiera fakt, że nie można sobie u nas dokupić „zestawu naprawczego” – z radością bym się zaopatrzyła w brakujące karty. Jednak mimo tych niedoskonałości nie można uznać, żeby dodatek ten pasował jedynie do Dominona II edycji, bo to tylko kilka zestawów kart, które z punktu widzenia dodatku są nieistotne. Cała reszta jest O.K., na szczęście zachowano kolorystykę rewersów (bo bez niej faktycznie byłoby trudno) i nie ma problemu z łączeniem dodatków.

Przegląd zawartości

Kiedy dodajesz kartę…
Dominion W głąb lądu

Kiedy dodajesz tę kartę….

Dominion w głąb lądu

Kiedy dodajesz inną kartę…

Kiedy odrzucasz kartę….
Dominion w głąb lądu

Odrzucanie kart….

Dominion w głąb lądu

… warto zestawić z kartami, które coś robią, gdy są odrzucane

 

Kiedy wyrzucasz kartę na śmietnisko….
Dominon W głąb lądu

Trzy górne karty pozwalają odchudzić talię. Przy kartach dodających Srebrniki (a jest takich kilka) na pewno warto pozbywać się Miedziaków (Zamorski kupiec), Złota rączka pozwoli wyrzucić Klątwę (którą można zdobyć grając z Chatką Wiedźmy) a Rozwój w pięknym stylu zamieni Posiadłości, które na początku bardzo zapychają rękę np. na srebrniki, albo przynajmniej na Zmowę, która tej ręki nie zapycha. Rozwój pozwoli też tak po prostu wyrzucać Miedziaki i Klątwy, bo nie ma żadnej karty w zasobach, która byłaby od nich o jeden tańsza lub o jeden droższa. A jak nie ma – to nie ma co dodać…

Kiedy karty się kombią…
Dominion W głąb lądu

Murgrabia – choć atak, to wcale nie musi być bolesny. Szlak może nieco pomóc w otarciu łez, ale Tkaczka i Tunel kombią się fantastycznie. Nic tylko czekać na zagranie Murgrabiego ;)

Dominion W głąb lądu

Moje ulubione Pola Uprawne. Kiedy kupuję Pola uprawne często wyrzucam Złocisza albo inne Pola Uprawne i dodaję Prowincję :) A jeśli dodatkowo mam w grze Przekupnia mogę sobie przy okazji dodać np. Gościniec.

Dominion W głąb lądu

Oaza z Tunelem też się świetnie dogadują (tu fotka z rozgrywki „W głąb lądu” + „Imperium” ale Oaza i Tunel pochodzą z „W głąb lądu”

Dominion W głąb lądu

Gościniec jest mega. Obniżanie kosztu kart już chyba kiedyś było (niestety nie pamiętam w którym dodatku), ale Gościniec jest przy tym kartą „przezroczystą” (+1 karta, +1 akcja), więc można ich zagrać kilka bez większego trudu. W połączeniu z Salą Tronową (Rozdarte Królestwo) też daje czadu.

Powyższa lista nie wyczerpuje wszystkich fajnych zestawień. Zachęcam do własnego odkrywania kombosów i przyjemności udając się „W głąb lądu”. Dla mnie to jeden z lepszych dodatków. I nawet jeśli ktoś nie musi mieć wszystkiego, to we „W głąb lądu” warto zainwestować. A tak przy okazji – w pudełku jest na tyle miejsca, że spokojnie możecie przełożyć karty skarbu i zwycięstwa ze swojej podstawki i nosić ze sobą tylko jedno pudełko.

Pudełko

W głąb lądu wraz z kartami podstawowymi.

*) W dodatku otrzymujemy 26 kart królestwa, z czego 22 to karty akcji, dwie skarbu oraz dwie zwycięstwa.

**) No chyba, że mówimy o Przeręblu/Saunie, promce dodawanej do tego dodatku.

Sauna/Przerębel

Sauna/Przerębel

 



Grę Dominion: W głąb lądu kupisz w sklepie


 

Dziękujemy firmie IUVI Games za przekazanie gry do recenzji.


 

Złożoność gry (4/10):

Oprawa wizualna (9/10):

Ogólna ocena (10/10):

Co znaczy ta ocena według Games Fanatic?
Gra praktycznie bez wad, genialna i to nie tylko w swojej kategorii. Ma ogromną szansę spodobać się nawet ludziom, którzy dotąd omijali ten typ gier szerokim łukiem.

Przydatne linki:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*