GamesFanatic for AI

Gry planszowe, karciane, recenzje, felietony, nowości ze świata.

GamesFanatic for AI

Gry planszowe, karciane, recenzje, felietony, nowości ze świata.

Dwa akapityFelietony

Dwa akapity: o towarzyskiej zabawie
Ten tekst przeczytasz w < 1 minutę

Jestem już absolutnie pewien, ze nie lubię gier z drewnianymi sześcianikami. Kryzys przyszedł przy Agricoli, która zamęczyła mnie swymi komponentami na śmierć, dobiła później Cuba, wczoraj, gdy grałem sobie w Caylus Magna Carta upewniłem się, ze gdy w grze występują drewniane sześcianiki, to jest to zabawa nie dla mnie. Wiem z kolei, że Salou, z którym wczoraj grałem w CMC nie przepada za niektórymi zwariowanymi wynalazkami, które kładę mu na stół przed nosem. Jest on fanem Wysokiego Napięcia, fanem Caylusa, fanem Puerto Rico.

Gramy razem tydzień w tydzień, siedząc przy stole i świetnie się bawiąc, raz ja przełknę drewniane sześcianiki, raz on przełknie rzucanie się na drewniany totem. To jednak co obaj lubimy w grach najbardziej to wspólne spotkanie przy stole. Sześcianki są ledwo pretekstem.

3 komentarze do “Dwa akapity: o towarzyskiej zabawie”

  • Szacun, lubie czytać Twoje teskty trzewik ;) Jest dokładnie tak jak napisałeś w tym wpisie.

    Odpowiedz
  • Zgadzam sie w kwestii zmeczenia niektorymi elementami gier. Rzeczywicie przy duzym natezeniu podobych tytulow kolejna gra z drewnianymi kosteczkami, ktore trzeba gdzies przekaldac, przewozic itp. moze sie naprawde znudzic. Doktor Szymon radzi – odstawic ten typ gier na miesiac. Przejdzie jak reka odjal ;-).

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *