Home | Katalog gier - recenzje, rzuty oka i relacje z rozgrywek | Gry dla dzieci | Dobble Disney Princess – księżniczki rządzą!

Dobble Disney Princess – księżniczki rządzą! [Współpraca reklamowa z Rebel] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 3 minut

Liczba wariantów karcianki Dobble sprawia, że gdzie nie spojrzeć, to wyskakuje jakieś pudełko. Otworzysz zamrażarkę – śnieżynki i bałwan z wersji zimowej. Na plaży porozrzucane leżaki i klapki z wodoodpornych kart. Miłośnicy zwierzaków mają sowy i foki, a kultury i rozrywki – gitary, książki i pędzle. Znajdzie się Czarna Wdowa i Mjolnir dla fanów Marvela, Dumbledore i Tiara Przydziału dla pretendujących do miana czarodziejów lub Mandalorianin i Grogu dla tych, którzy przybyli z odległej galaktyki. I nie, to nie wszystko, co seria Dobble ma do zaoferowania, a jedynie przykłady. Czy kolejna wersja, czyli Disney Princess, ma rację bytu? 

Można się śmiać z kolejnych odcinanych kuponików, które przychodzą z każdym nowym Dobble w ofercie wydawnictwa Rebel, ale prawda jest taka, że ta karcianka nadaje się na wszystkie okazje, dla wszystkich graczy i jest fenomenem, co przy zaledwie kilkudziesięciu kartach i jednym zdaniu tłumaczącym podstawową zasadę jest imponujące. Liczne pojawiające się odsłony nie powinny więc nikogo dziwić. Księżniczkowa wersja ma dokładnie to, czego można się spodziewać – różowe pudełko oraz urocze bohaterki w otoczeniu przedmiotów i drugoplanowych postaci pojawiających się w bajkach.

Dla tych, którzy jakimś cudem nie znają tej gry lub tych, którzy są nowi w planszówkowym świecie tłumaczę podstawową zasadę jednym, wspomnianym wcześniej zdaniem – trzeba znaleźć ten sam symbol na dwóch różnych kartach. Instrukcja podpowiada pięć minigier, podczas których karty zakrywamy, przekazujemy lub bierzemy na swój stos, ale zawsze chodzi o ten jeden wspólny obrazek. Jeśli nie rozumiecie co w tym fajnego, to weźcie lubiane przez Was uniwersum lub motyw (np. Święta, Halloween, wakacje) i zagrajcie raz. Ale gwarantuję Wam, że nie będzie to pierwszy i ostatni raz. Będzie ich wiele i to od razu. 

Czy wersja Disney Princess ma szansę przebić się w tłumie innych edycji? Raczej nie. Zbyt wielu graczy na różowe i ładne rzeczy patrzy z politowaniem, tak samo jak na którąś z kolei wersję tej samej gry. Ale na pewno znajdzie oddaną grupę fanów, do których sama należę. Uwielbiam Disney’a, śpiewam wszystkie piosenki z postaciami z ekranu, Disneyland jest moim ulubionym miejscem wyjazdów wakacyjnych, a z wiedzy o bajkach i filmach mogłabym zrobić doktorat. Dlatego to pudełko było przeze mnie wyczekiwane i zajęło zaszczytne miejsce na czele innych okrągłych puszek. 

 

Wadą Dobble Disney Princess jest konieczność poznania imion postaci z księżniczkowych bajek, co wyklucza sprawiedliwe rozgrywki ze znajomymi, którzy nie mają odpowiedniej wiedzy. Jest to niestety cecha wspólna wszystkich wersji na licencjach (m.in. Harry Potter, Psi Patrol, Pixar, Marvel, Star Wars, Friends), w których na obrazkach znajdują się osoby, zwierzęta i przedmioty znane tylko fanom. Wprawdzie w każdej instrukcji są przykładowe nazwy symboli znajdujących się na kartach, ale skoro w podstawowej wersji podczas zaciekłej rywalizacji trudno przypomnieć sobie słowa „serce” czy „zegar”, to nie ma możliwości, aby po jednokrotnym przeczytaniu podpisów z instrukcji zalany adrenaliną mózg podczas walki z czasem przypomniał sobie kim jest Bryczek, Mushu czy Pascal. Dlatego mnogość wersji jest mocną stroną serii niwelującą wady pojedynczych pudełek, ponieważ każdy znajdzie takie, które mu odpowiada. Natomiast jeśli nie jesteś fanem żadnego uniwersum, możesz zaopatrzyć się w szereg edycji ze znanymi wszystkim przedmiotami. 



Grę Dobble Disney Princess kupisz w sklepie


 

Dziękujemy firmie Rebel za przekazanie gry do recenzji.

Złożoność gry (2/10):

Oprawa wizualna (8/10):

Ogólna ocena (9/10):

Co znaczy ta ocena według Games Fanatic?
Gra tak dobra, że chce się ją polecać, zachwycać nią i głosić jej zalety. Jedna z najlepszych w swojej kategorii, której wstyd nie znać. Może mieć niewielkie wady, ale nic, co by realnie wpływało negatywnie na jej odbiór.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*