GamesFanatic for AI

Gry planszowe, karciane, recenzje, felietony, nowości ze świata.

GamesFanatic for AI

Gry planszowe, karciane, recenzje, felietony, nowości ze świata.

Gry rodzinneKatalog gier - recenzje, rzuty oka i relacje z rozgrywekRzut oka

FITS – rzut oka na wersję podróżną  [Współpraca reklamowa z Egmont] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 2 minut

FITS Travel (mini FITS)
Autor: Reiner Knizia
Liczba graczy: 1-4
Wiek: 8+
Czas gry: 15 min
Mechanika: Pattern building
Wydawca PL; Egmont
Ranking BGG: 5.9
Reimplementacja FITS

W zasadzie jest to niemal klasyczny tetris przeniesiony na planszę. Tetrisopodobne kafelki ukladamy na szczycie i przesuwamy w dół symulując spadanie. Różnica jest taka, że nie jest to gra na czas i możemy się zastanowić gdzie najlepiej spuścić dany kocek. Nic odkrywczego. Wzorem Tetrisa nie doszukacie się też w FITS interakcji – każdy sobie rzepkę skrobie w wyścigu do uzyskania największej liczby punktów. Nikt nikomu w niczym nie przeszkodzi ani nie pomoże. Idealna łamigłówka solo. Co nie znaczy, że nie możecie grać w cztery osoby – to też będzie solo, tyle, że wygra najlepszy.

FITS Travel, bo o nim mowa, jest reimplementacją FITS. To taka okrojona jego wersja. Po pierwsze małe pudełko (idealne, żeby zabrać w podróż), po drugie małe elementy (w końcu trzeba to ze sobą nosić), szkoda tylko, że zawiera tylko dwie z czterech dostępnych plansz dużej wersji. Porównanie poniżej:

Jako łamigłówka sprawdza się całkiem nieźle, choć na dłuższą metę powiewa nieco nudą.  Szkoda bardzo, że nie ma interakcji. Trudno mi było wyobrazić sobie jak może przebiegać interakcja w Tetrisie dopóki nie zagrałam w … Brikks. Ale wracając do naszych baranów – kombinowanie w FITS sprowadza się do obracania kafelka tak by się dobrze wpasował, brania pod uwagę jakie klocki już zeszły i szacowania szans na to co się pojawi w kolejnej odsłonie.

Plusy i minusy:

+ kompaktowe rozmiary
+ dobra, logiczna łamigłówka,
+ dla młodszych graczy ma spore wartości edukacyjne

– okrojona wersja (tylko jedna dwustronna plansza – dwie tury)
– nie wygląda tak ładnie jak większy i starszy brat
– brak jakiejkolwiek interakcji
– nie jest specjalnie emocjonująca

 

Pingwin

Pingwin

Wszystko zaczęło się na przełomie wieków od ... chińczyka. Ponieważ już nigdy więcej, przy żadnym chińczyku nie udało się powtórzyć tej cudownej imprezowej atmosfery pierwszego razu zaczęła szukać innych gier, które spełniłyby jej oczekiwania. Dziś gra niemal we wszystko, poczynając od Pędzących Żółwi a kończąc na Posiadłości Szaleństwa. Zawodowo informatyk, na co dzień matka dzieciom, użytkownik Linuxa, fan Star Treka, miłośnik dinozaurów, niedoszły biolog, wielbiciel starożytnego Rzymu, pożeracz książek, z założenia człowiek ciekawy świata - jedyne czego nie znosi to polityka i II Wojna Światowa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *