Fliper. W estetycznym metalowym pudełku znajdują się trójkątne karty. Na kartach z jednej strony są rysunki owoców (5 rodzajów), z drugiej zaś cyfra lub owoc. Gracze odkrywają jednocześnie kartę z owocami oraz drugą z owocem lub cyfrą. Kto pierwszy zgadnie, który owoc odpowiada danej cyfrze lub ile jest sztuk danego owocu zabiera kartę. Pozornie banalne, ale biada zamyślonym ciamajdom. W tej grze liczyć się będzie refleks i spostrzegawczość. Nie lekceważcie jednak szlachetnej sztuki rachowania do 10. Można zawsze oczywiście zgadywać, ale wówczas trudno „liczyć” na wygraną.
Z prawdziwą przyjemnością informujemy, że Games Fanatic objął patronatem ten smakowity tytuł od FoxGames
A oto opinie naszych redaktorów:
Pingwin: Ta niewielka gra tylko z pozoru przypomina Dobble. Jak w Dobble – szybkość i spostrzegawczość jest kluczem do zwycięstwa, ale na tym kończą się podobieństwa. Trzeba nie tyle wyszukać symbol, co jednym rzutem oka ogarnąć ile tych symboli jest na karcie. To zasadnicza różnica i mam wrażenie, że wykorzystujemy do tego zupełnie inne partie mózgu. Tak jak Dobble nie lubię i zawsze, ale to zawsze przegrywam, tak Flip mi się podoba bardzo i nawet potrafię w niego wygrać. Nie jest frustrujący jak Dobble, w którym co chwila zmienia się karta i w którym co i rusz mamy wrażenie, że żaden symbol się nie powtarza (choć wiemy ze 100% pewnością, że jesteśmy w błędzie). Po za tym można tu nic nie mówić a tylko zbierać żetony – oczywiście wtedy też liczy się refleks – to ukłon w stronę tych, co nie przepadają za wykrzykiwaniem czegokolwiek podczas gry. A ja właśnie do takich osób należę. To już druga gra premiująca spostrzegawczość (pierwszą był Hexx), która mnie najzwyczajniej w świecie zauroczyła.
Ginet: Fliper to kolejna imprezówka, która spróbuje zdetronizować u mnie nieśmiertelne Dobble. I przyznam, że może mieć na to spore szanse, bo po pierwszej rozgrywce, mimo że przegrałem z kretesem, jestem grą bardzo pozytywnie zaskoczony. W małym, zgrabnym pudełku otrzymujemy jeden stosik kart z owocami (wiele owoców w różnej ilości na karcie – nazwijmy bazar z owocami) oraz drugi stosik kart z cyfrą lub owocem (jednym). Z obu stosików karty ciągniemy naraz i musimy jak najszybciej obliczyć ile sztuk danego owocu jest na bazarze lub który owoc na bazarze jest w ilości wskazanej na wylosowanej karcie z numerkiem. Fliper jest szybki, zabawny, pełen emocji i chyba trochę trudniejszy od Dobble. Myślę, że warto poświęcić te kilkanaście złotych, żeby mieć go w kolekcji.