Home | Felietony | Weekendowe przemyślenia – święta i po świętach (2)

Weekendowe przemyślenia – święta i po świętach (2)
Ten tekst przeczytasz w 2 minut

Obiecałem, że napiszę więcej o poświątecznym graniu, ale jak to zwykle bywa moje myśli poszybowały w innym kierunku. Mimo to postaram się w kilku zdaniach napisać jak było.

Czas międzyświąteczny upłynął błyskawicznie. Nie było dnia bez grania, na stole pojawiały się poza tytułami wymienionymi w poprzednim odcinku min. Warcraft The BoardGame, Um Reifenbreite, Rummikub, nawet niezbyt przeze mnie lubiani Osadnicy :) Sylwestra od kilku lat spędzamy z naszymi bardzo bliskimi znajomymi i tak jak w ostatnich latach na stół powędrowały planszówki. Nie było tego dużo, ale było jak zwykle miło. W tym roku zagraliśmy w Samuraia, FlixMix i wspomnianego przeze mnie w innym miejscu Gigantena.

Wracając do pierwszego zdania… moje myśli szybują od jakiegoś czasu nad dwoma projektami. Pomysł na jeden z nich pojawił się w trakcie opisywanej wcześniej gry – Ave Cesar. Zabawa w wyścig oraz fakt, że zacząłem zastanawiać się nad zrobieniem gry, w której używane były by kości, zaowocował planszówką o tematyce wyścigów. Tytuł na razie roboczy: Wyścig psów, inne tytuły jaki mi się pojawiły to: Kości zostały rzucone, oraz Bieeerz kooooość. Może Wy macie jakieś propozycje? O czym jest gra? O wyścigach psów… bardzo ważnym elementem w rozgrywce są kości, te do kulania i te do jedzenia. Na razie nie opisuję mechaniki, bo w niej zawarta jest cała zabawa. Pierwsze testy za mną, na razie nie chcę nic więcej napisać.

Pomysł na drugą grę narodził się trochę wcześniej… pierwszy test odbył się już w tym roku, w naszym klubie go. Akcja gry toczy się na stacji kosmicznej, na której dochodzi o awarii. Poszczególne pomieszczenia ulegają zniszczeniu, a mieszkańcy stacji spanikowani biegają po niej, starają się uratować. Mechanika polega na zagrywaniu kartami i poruszaniu swoich postaci. Co najważniejsze, gracze wskazują które pomieszczenie ulegnie zniszczeniu. Pierwsza gra pokazała kilka błędów, ale nie było źle. Wprowadziłem już poprawki kolejna rozgrywka przede mną.

Praca nad kolejnymi grami, praca nad nowym czasopismem, zajęcia w klubie, praca zarobkowa, no i najważniejsze – rodzina… to wszystko powoduje, że zaczyna mi brakować czasu. Czasu na granie, na pisanie recenzji, na projekty… ale nie daję się. W najbliższym czasie mam nadzieję, że na mojej stronie pojawi się nowa/stara gra. Nowe rozwiązanie graficzne, poprawione zasady… gra o zdobywaniu jednej z najtrudniejszych gór – K2.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*